Miała to być największa i najbardziej nowoczesna (zautomatyzowana) fabryka porcelany w Polsce i w Europie. Pod koniec lat 80. minionego wieku osiągnięto wielkość produkcji zbliżoną do 10 tys. ton porcelany rocznie, tak jak zakładali projektanci zakładu. Podczas jednej zmiany urządzenie do produkcji talerzy (a było ich wtedy sześć) potrafiło wyprodukować 8 tys. sztuk uformowanych wyrobów! Aż przyszedł rok 1990... Ale po kolei. Artykuł z najnowszego wydania tygodnika "Wiesz Co".


Koncepcja budowy nowego zakładu porcelany stołowej narodziła się w latach 70. XX wieku. Zdecydował o tym rosnący popyt na tego typu wyroby, którego nie były w stanie pokryć istniejące już zakłady, pomimo przeprowadzenia w wielu z nich znaczących modernizacji i ich rozbudowy. Czasami nawet zachodziła potrzeba importu porcelany z zagranicy. A skąd pomysł aby nową fabrykę wybudować właśnie w Wałbrzychu? Zdecydowało kilka czynników: miasto było wówczas zagłębiem porcelanowym dysponującym doświadczoną kadrą, w pobliżu znajdowały się złoża podstawowych surowców do produkcji porcelany, na miejscu znajdował się zakład produkcji kalkomanii wykorzystywanej do zdobienia porcelany, wreszcie w Wałbrzychu występował deficyt miejsc pracy dla kobiet, w związku z czym wiele z nich musiało dojeżdżać do pracy za granicę (do Czechosłowacji i NRD), a nowa fabryka miała to zmienić.

Batalia o lokalizację rozegrała się zapewne w 1974 roku, bo już wtedy rozpoczęły się prace przygotowawcze (w tym projektowe), trwające do połowy 1976 roku. Już w grudniu 1974 roku w zarządzie Zjednoczonych Zakładów Ceramiki Stołowej „Cerpol”, w skład których wchodziło 14 fabryk porcelany, opracowano koncepcję organizacyjną działania nowego zakładu. Główne założenia koncepcji, w której nową fabrykę określano jako „dziesięciotysięcznik” (zapewne od planowanych zdolności produkcyjnych) były następujące:
1) z Zakładu Porcelany Stołowej „Krzysztof” przeniesiony zostanie do niej zakład badawczo-rozwojowy;
2) w nowej fabryce powstanie centralna przerobownia i przygotowalnia mas ceramicznych, plastycznych i lejnych dla potrzeb własnych, a także fabryk „Krzysztof”, „Wałbrzych”, „Karolina” i „Bogucice” (masy te będą transportowane w specjalnych kontenerach i beczkowozach w stanie gotowym do bezpośredniego użycia w procesie produkcyjnym, a takie rozwiązanie wymusi likwidację oddziałów przygotowania mas i szkliw ceramicznych w wymienionych fabrykach);
3) do fabryki doprowadzona zostanie bocznica kolejowa ze stacji Wałbrzych Szczawienko;
4) na terenie fabryki powstanie centralna stacja przetwarzania danych dla potrzeb całego kombinatu;
5) w zakładzie znajdzie zatrudnienie około 2 tys. pracowników (w tym ponad 200 na stanowiskach nierobotniczych).



W dokumentacji projektowej naprzemiennie używano dwóch roboczych nazw nowej fabryki porcelany: „Wałbrzych 10000” i „Wałbrzych II”. W 1975 roku pojawiła się nowa nazwa – „Krzysztof II”. Zapytacie, dlaczego akurat taka? Otóż kierownictwo kombinatu „Cerpol” zrezygnowało z powołania specjalnej dyrekcji budowy zakładu i powierzyło prowadzenie tej inwestycji dyrekcji ZPS „Krzysztof”, jako zadanie własne tego zakładu. Władze „Cerpolu” doszły do wniosku, że „Krzysztof” najlepiej nadaje się do tego ważnego zadania, gdyż:
1) w latach 1961-67 i 1971-75 na terenie fabryki realizowano przebudowę, rozbudowę i modernizację wielu obiektów zakładowych i pracownicy zdobyli doświadczenie w realizacji dużych i skomplikowanych zadań inwestycyjnych;
2) doświadczona służba inwestycyjna kończąc II etap modernizacji „Krzysztofa” może od razu przystąpić do budowy nowej fabryki. Na pewno było to wielkie wyróżnienie dla „Krzysztofa”, ale zarazem wielka odpowiedzialność i obciążenie. Ale o tym za chwilę.

W dniu 10 września 1976 roku Prezydium Rządu wydało decyzję nr 115/76 o budowie w Wałbrzychu dużego i nowoczesnego zakładu porcelany stołowej o zdolności produkcyjnej 10 tysięcy ton rocznie. Budowa miała potrwać 36 miesięcy, a jej koszt określono wstępnie na ponad 1,9 mld zł. W końcowym etapie projektowania koszty zwiększyły się do ponad 2,1 mld zł m.in. w wyniku ujęcia w nich budowy mieszkań zakładowych na Podzamczu. Budowa fabryki miała być finansowana na zasadzie tzw. samospłaty dewizowej, będącej w ówczesnym czasie podstawowym elementem strategii przyspieszonego rozwoju gospodarczego. W wielkim skrócie chodziło o to, aby budowę sfinansować kredytem dewizowym (umożliwiającym m.in. import technologii, maszyn, urządzeń, surowców z krajów kapitalistycznych) spłacanym następnie z wpływów z tytułu eksportu wyrobów porcelanowych.



Generalnym wykonawcą inwestycji zostało Dolnośląskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego nr 1 we Wrocławiu. W dniu 22 października 1976 roku miała miejsce uroczystość wmurowania kamienia węgielnego, mającego postać aktu erekcyjnego umieszczonego w tubie ze stali nierdzewnej. Odczytano treść tego aktu przygotowaną przez Romana Orynicza (głównego specjalistę ds. organizacji zarządzania w „Cerpolu”), a następnie tubę z dokumentem wmurowano w zbudowany specjalnie na tę okoliczność fragment stopy fundamentowej głównej hali fabrycznej.

W ceremonii wzięli udział przedstawiciele m.in. Ministerstwa Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych, Zjednoczenia Przemysłu Szklarskiego i Ceramicznego „Vitrocer”, miejskich i wojewódzkich władz partyjnych i państwowych, Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Biura Projektów Przemysłu Szklarskiego i Ceramicznego, generalnego wykonawcy, zakładów wchodzących w skład zjednoczenia „Cerpol”, zarząd kombinatu, a także wielu pracowników wałbrzyskich fabryk porcelany.

Z kamieniem węgielnym wiąże się pewna ciekawa historia. W miarę postępu prac budowlanych okazało się, że stopa fundamentowa, w którą wmurowano tubę, w wyniku nieprecyzyjnych pomiarów powstała w niewłaściwym miejscu i trzeba ją było rozebrać. W związku z tym kamień węgielny przeniesiono w inne miejsce – w północno-wschodnią część fundamentu łącznika między główną halą produkcyjną a budynkiem biurowym.

Wspomniałem wcześniej, że powierzenie prowadzenia tej inwestycji fabryce porcelany „Krzysztof” było dla niej sporym obciążeniem. Aby sprostać zadaniu i przy okazji nie zawalać bieżącej produkcji, w 1977 roku dokonano zmian organizacyjnych polegających na utworzeniu czterech zakładów wewnętrznych:
1) zakład nr 1 („stary Krzysztof”) do bieżącej produkcji porcelany, podporządkowany zastępcy dyrektora ds. produkcji i zbytu;
2) zakład nr 2, tj. wspomniany „Krzysztof II” w budowie, podporządkowany zastępcy dyrektora ds. inwestycji;
3) zakład nr 3, tj. zakład badawczo-rozwojowy, podporządkowany zastępcy dyrektora ds. rozwoju;
4) zakład nr 4 czyli zakład maszyn ceramicznych, podporządkowany zastępcy dyrektora ds. utrzymania ruchu.



Zakładany 36-miesięczny termin budowy okazał się nierealny. Planowane koszty, również. Ponieważ w trakcie inwestycji zdecydowano o budowie ośrodka sanatoryjno-wypoczynkowego w Kołobrzegu dla pracowników nowej fabryki, ale również pracowników wszystkich zakładów wchodzących w skład „Cerpolu” (budowę rozpoczęto w 1978 roku), wartość kosztorysowa zadania wzrosła do ponad 2,2 mld zł. Do końca 1980 roku wydatkowano około 1,5 mld zł na fabrykę i 48,8 mln złotych na budownictwo mieszkaniowe (na Podzamczu).

Z dniem 1 lipca 1981 roku Minister Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych zarządzeniem nr 130 zlikwidował Zjednoczone Zakłady Ceramiki Stołowej „Cerpol” przywracając samodzielność tworzącym go zakładom porcelany. Ta decyzja miała wpływ na losy budowanej fabryki porcelany. Otóż równocześnie rozpoczęto batalię o odłączenie tego zakładu od FPS „Krzysztof” i przekształcenie go w samodzielne przedsiębiorstwo. Tak też się stało.

W dniu 13 stycznia 1982 Minister Przemysłu Chemicznego i Lekkiego zarządzeniem nr 1/82 z 13 stycznia 1982 roku powołał przedsiębiorstwo państwowe pod nazwą „Zakłady Porcelany Stołowej w budowie w Wałbrzychu”. Na stanowisko dyrektora nowego zakładu powołany został były dyrektor naczelny „Cerpolu”, Józef Turlejski. W tym czasie pojawił się problem dotyczący zakładu badawczo-rozwojowego w ZPS „Krzysztof”, który miał być przeniesiony do struktur nowej fabryki na Szczawienku.

Po likwidacji zjednoczenia poszczególne fabryki, które stały się samodzielnymi przedsiębiorstwami, zaczęły rezygnować z dalszego zlecania zadań do ZBR, uruchamiając je w swoich zakładach, co było znacznie tańsze. To pogłębiało straty ZBR, coraz bardziej obciążając ZPS „Krzysztof”. Już wcześniej okazało się, że ambicje kierownictwa zakładu badawczo-rozwojowego aspirującego do bycia wielkim samodzielnym ośrodkiem dla całego przemysłu ceramicznego, okazały się płonne. Działalność zakładu nie finansowała się w żaden sposób. Pomysł włączenia go w do nowej fabryki upadł, a władze ZPS „Krzysztof” wewnętrznie uporządkowały sprawę dalszego funkcjonowania zakładu badawczo-rozwojowego.

Po wielu latach budowa nowej wałbrzyskiej fabryki porcelany dobiegła końca. Na porcelanowym talerzu okolicznościowym wydanym z okazji otwarcia nowego zakładu, który otrzymał nazwę Fabryka Porcelany „Książ” widnieje data przejęcia go do eksploatacji – grudzień 1987, ale są publikacje, które wskazują rok 1985 jako moment rozpoczęcia działalności.
Cdn...

P.S.: Kończąc pierwszą część artykułu o fabryce porcelany Książ chciałbym złożyć serdeczne podziękowania autorowi publikacji „Fabryka Porcelany Krzysztof, Monografia 1831-2000” Romanowi Oryniczowi. Tylko dzięki jego tytanicznej pracy wykonanej przy użyciu archiwalnych dokumentów możemy dzisiaj krok po kroku prześledzić historię FP „Książ” od jej powstania do upadku.


Opr. Piotr Frąszczak



Bibliografia:

1."Wałbrzyskie białe złoto. Krucha trwałość", red. Kokowska E. M., Stowarzyszenie Ceramików Polskich, Wałbrzych 2020;
2.Orynicz R., „Fabryka Porcelany Krzysztof. Monografia 1831-2000", Wałbrzych 2001;
3.Matusiak Z., System kredytowania dewizowego inwestycji na zasadzie samospłaty, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, 1985;
4.www.polska-org.pl (dostęp 15.02.2021).


Polna droga w sierpniowe popołudnie 1956 roku. Miejsce, w którym 20 lat później powstała Fabryka Porcelany Książ (Fot. Stanisław Marcinkowski, ze zbiorów Ryszarda Kumorka).



Talerz okolicznościowy z okazji otwarcia Fabryki Porcelany Książ (Fot. www.polska-org.pl, zbiory użytkownika vooiteg).



Budowa fabryki porcelany „Krzysztof II”, nazwanej później FP Książ (Fot. KAW, rok 1978, za www.polska-org.pl)


Zdjęcia współczesne:
Magdalena Sakowska


Historia wałbrzyskiej porcelany na naszym portalu:


Porcelana "Książ":
PORCELANA KSIĄŻ - JEJ WZLOT TRWAŁ DWA LATA
WAŁBRZYCH: O NASZYM MIEŚCIE W KSIĄŻCE O POLSKIEJ PORCELANIE
RUINY WAŁBRZYSKICH FABRYK PORCELANY I WYSTAWA W KRAKOWIE

WAŁBRZYCH: NA UL. UCZNIOWSKIEJ ZATRZĘSŁA SIĘ ZIEMIA (FOTO)

Porcelana "Wałbrzych":
PORCELANA WAŁBRZYCH - CO POZOSTAŁO PO WYBURZENIU?
WYBURZANIE BYŁEJ FABRYKI PORCELANY WAŁBRZYCH (ZDJĘCIA)
PORCELANA WAŁBRZYCH - JEDNO MORZE GRUZÓW (FOTO)


Porcelana "Krzysztof":
PORCELANA "KRZYSZTOF" WAŁBRZYCH - NIESPODZIANKA DLA WIELBICIELI
PORCELANA "KRZYSZTOF": PORANNY POŻAR W ZAKŁADZIE
WAŁBRZYCH: PORCELANA "KRZYSZTOF" W SIECI BIEDRONKA
Wałbrzych: Porcelana Krzysztof polskim ambasadorem w Kopenhadze
Stworzone w Wałbrzychu, prezentowane na London Design Festival 2017

WAŁBRZYCH: CZTERY POŻARY PORCELANY WAŁBRZYCH
Hotel Sudety i Porcelana Wałbrzych - co dalej z nimi?
RUINY PORCELANY WAŁBRZYCH - DLA MIASTA KŁOPOT I KOSZTY?
Ruiny Porcelany Wałbrzych: Akcja poszukiwawcza zakończona [FOTO]