Kolos powstały w latach 80. u podnóża Dzikowca ma szansę na nowe życie! Gminie udało się znaleźć przedsiębiorcę zainteresowanego nieruchomością zabudowaną przy stoku narciarskim.

Hotel czekał

Każde miasto ma w swoim zasobie nieruchomości grunty i budynki od lat niezbywalne. Są to zwykle zabytki, gmachy po wygaszonych szkołach lub niedokończone inwestycje, czyli obiekty wymagające znacznych nakładów finansowych, pozostające pod nadzorem konserwatorskim i obwarowane obostrzeniami w miejscowym planie zagospodarowania dotyczącymi przeznaczenia danej nieruchomości. W Boguszowie-Gorcach od lat niezbywalna była działka nieopodal stoku narciarskiego na Dzikowcu, na której stoi szkielet niedokończonego hotelu.
Jednak ostatnio nastąpił przełom. - W ostatnim przetargu wziął udział oferent zainteresowany działalnością na tym terenie. Obecnie transakcja jest finalizowana - wyjaśnia Sebastian Drapała, zastępca burmistrza Boguszowa-Gorc. Władze miasta zainteresowane rozwojem ośrodka i poprawą jego rentowności liczą na znalezienie w firmie inwestującej w okolicę stoku partnera do współpracy. 
- Przetarg odbył się 25 lipca, pojawiła się na nim osoba zainteresowana kupnem nieruchomości. Obecnie czekamy na podpisanie aktu notarialnego, czyli dokumentu ostatecznie potwierdzającego sprzedaż - wyjaśnia Elżbieta Jendrzejewska, kierownik Wydziału Zarządzania Mieniem Gminy.
Nieukończonym zabudowaniom towarzyszy tu działka wielkości ok. 1,2 ha. Przetargi na zbycie całości odbywały się regularnie, cena wywoławcza w ostatnich latach była regularnie obniżana, przykładowo w marcu 2012 roku wynosiła 1,5 mln zł. Teraz spadła do 151,3 tys. zł, jednak rzeczoznawca przy jej ustalaniu wziął pod uwagę koszty ewentualnej rozbiórki zabudowań. Choć mury mimo upływu lat są w dobrym stanie, to tak jak w latach 80. XX wieku dziś się już nie buduje. Miejscowy plan zagospodarowania zastrzega przeznaczenie tego miejsca jako teren o funkcji sportowo-rekreacyjnej, możliwe będzie tu prowadzenie działalności usługowej i turystycznej.



Obiekt z historią

- Tyle lat obiekt ten poszukiwał nowego właściciela, że teraz bardzo ciszymy się, że ktoś się nim ostatecznie zainteresował. Każdy grunt i budynek ma swojego potencjalnego właściciela, tylko w niektórych sytuacjach trzeba więcej czasu na jego odnalezienie - dodaje Jendrzejewska i przypomina również inne gminne gmachy czekające na swoje pięć minut. Nie bez znaczenia są też w takich przypadkach możliwości pozyskania środków, a nawet lokalna koniunktura.

Hotel pod Dzikowcem miał szansę zaistnieć w latach świetności wałbrzyskich kopalni. Gdyby ich władze zainteresowały się terenami wokół góry Dzikowiec wcześniej, prawdopodobnie u jej podnóża stałby hotel z basenem, kręgielnią, a może obiekt sanatoryjny dla górników. Niestety gwarectwo dostrzegło walory turystyczne boguszowskiej dzielnicy Kuźnice Świdnickie dopiero u schyłku PRL-u. W połowie lat 80. zbudowano wyciąg narciarski i rozpoczęto budowę hotelu. To miał być prawdziwy kolos, o przynajmniej pięciu kondygnacjach z infrastrukturą dla narciarzy zimą, a także blisko letniego kąpieliska w Grzędach.
Władze kopalni zadbały o drogę dojazdową do hotelu, pomyślano o utworzeniu w jego okolicy przystanku kolejowego, pod Dzikowcem przebiega bowiem linia kolejowa do Mieroszowa i dalej w stronę Czech. Przy torach powstał utwardzony teren parkingowy, wyciąg narciarski ruszył po rocznej budowie, a hotel... nigdy nie powstał, dziś jego pozostałości zieją pustką.

Kopalnia zrezygnowała z inwestycji ostatecznie w połowie lat 90. i przekazała teren gminie, a samorządu nie było stać na jej dokończenie. Dopiero wejście Polski do Unii Europejskiej otwarło przed gminą możliwość aplikowania o środki pomocowe na turystykę i reaktywację dróg dojazdowych do ośrodka. Mury hotelu choć częściowo zniszczone i przez lata narażone na działanie warunków atmosferycznych okazały się solidne. Co ciekawe, okazjonalnie z niedokończonego hotelu korzystały lokalne grupy ASG, stał on się też w 2013 roku scenerią do nagrania zdjęć do teledysku Patrycji Markowskiej do piosenki "Dzień za dniem". Przy tej okazji swoje talenty taneczne zaprezentowała boguszowska młodzież.




Dziś i jutro

Po wejściu do Unii Europejskiej gmina Boguszów-Gorce ponownie udostępniła stok narciarzom, a poza sezonem zimowym również weekendowym turystom. U podnóża stoku został oddany do użytku budynek obsługi ruchu turystycznego, w którym działa też restauracja, a na szczycie stoku zbudowana jest drewniana wieża widokowa. Samorząd i Nadleśnictwo Wałbrzych wyremontowały drogi dojazdowe do kompleksu, a dla budynku po niedoszłym hotelu poszukiwano inwestora.
Kompleks by stał się rentowny wymaga sporych nakładów, m.in. większego parkingu, kolejnego zbiornika na wodę do naśnieżania tras i co najistotniejsze - przygotowania trasy zjazdowej dla narciarzy amatorów, których umiejętności nie są wystarczające na jazdę po stoku o tak dużym nachyleniu jak dzisiejszy Dzikowiec. Znalezienie inwestora dla terenu przyległego dla stoku może być pierwszym krokiem w kierunku realizacji tych zamierzeń. 

o Dzikowcu również:

Zobacz też:
RYNEK W BOGUSZOWIE. TY BĘDZIE FONTANNA [WIZUALIZACJE]


Elżbieta Węgrzyn