3 lipca 1903 roku na zakończenie remontu wałbrzyskiego Ratusza robotnicy postanowili uczcić koniec prac butelką żytniówki. A opisując to w liście ukrytym pod ratuszową wieżyczką zapisali się na kartach lokalnej historii. List w butelce po piwie znaleziono po 110 latach podczas termomodernizacji Ratusza. Tymczasem pamiątkowa butelka zaginęła.

Dwa remonty, jeden list

Na początku listopada 2013 roku podczas trwającej termomodernizacji wałbrzyskiego Ratusza w więźbie dachowej odnaleziono ukrytą tam butelkę po piwie ze świebodzickiego browaru. W jej wnętrzu była zrolowana kartka z zeszytu w kratkę z wiadomością sprzed 110 lat. - Kartkę przyniesiono do nas z Ratusza i ciągu kilku godzin pan Jarosław Graniczny i Maria Solecka, pracownicy Działu Historii Miasta i Regionu, odczytali ją i przetłumaczyli z niemieckiego. Pani Maria odnalazła nawet na mapie z początku XX wieku sklep w okolicy dzisiejszego Placu Magistrackiego, w którym panowie piszący wiadomość zakupili alkohol do uczczenia zakończenia remontu - wspomina Jacek Drejer, dyrektor Muzeum Porcelany w Wałbrzychu. Jarosław Graniczny, kustosz Działu Historii Miasta i Regionu pamięta, że napisany ołówkiem tekst był prosty i pracę nad tym nietypowym znaleziskiem wykonano ekspresowo, a kartę wraz z tłumaczeniem oddano do Ratusza. 


Majstrowie z fantazją

Siedmiu panów na karcie upamiętniającej zakończenie rozbudowy zapisało skąd pochodzą, kiedy się urodzili i jakie zawody wykonują. Z iście niemiecką precyzją zaznaczyli też za jaką stawkę pracowali i ile ich kosztował litr żytniówki. List ozdobili rysunkiem butelki i kieliszka.
Treść wiadomości:

Dokument ukryli
1. Podmajster ciesielski Wilhelm Geisler Chwaliszów
2. Podmajster ciesielski August Seidel z Chwaliszowa ur. 1865
3. Czeladnik ciesielski Artur Höptner Cieszów urodzony 1883
4. Czeladnik ciesielski Gustav Engler Stare Bogaczowice urodzony 1884
Stawka godzinowa wynosiła 30 fenigów.
Zakończyliśmy stawianie wieży.
Wałbrzych 3 lipca 1903
Cieśla mistrz budowlany Carl Jäger i Syn z Wałbrzycha
Mistrz murarski Fritz Beer z Wałbrzycha
Uczciliśmy 1 litrem żytniówki dostarczonej przez Roberta Hahna w cenie 60 fenigów, 50 fenigów, 40 za litr.

 



Neogotycki Ratusz wałbrzyski wybudowano w latach 1855-1856. Autorem projektu był wrocławski architekt H.F. Waesemann. W 1903 roku gmach rozbudowano o dwie boczne przestrzenie według projektu wrocławskiego architekta Karla Grossera. Obiekt w ten sposób powiększono o dwa dwukondygnacyjne skrzydła. Wówczas dach zyskał siedem wieżyczek, a najwyższą zakończono sygnaturką z prześwitem i zwieńczono iglicowym hełmem. W tej postaci nasz Ratusz trwa do dziś, dobudowano mu jedynie windę.

Peregrynacje znalezisk
Niestety jednak wbrew informacjom powielanym przez media lokalne i ogólnopolskie, to nietypowe znalezisko nie trafiło do Muzeum Porcelany. - Jeszcze kilka lat temu znalezione przez mieszkańców drobne przedmioty mające wartość historyczną  mogliśmy przyjąć do zbiorów. Po zmianie przepisów nie możemy tego zrobić - wyjaśnia Drejer. Włączanie do zbiorów to obecnie proces wieloetapowy. Zabytek trzeba zgłosić do starosty lub prezydenta, o jego losie decyduje Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków. Kasetka z Separatora, czy butelka z listem z Ratusza może trafić poza Wałbrzych. Co ciekawe, po zmianie przepisów liczba znalezisk zmalała. Może znalazcom brak cierpliwości i woleliby mieć pewność, że odkryty przez nich drobiazg zostanie w mieście i będzie mógł być w nim eksponowany.
A co się stało z wałbrzyskim listem i butelką, w której był znaleziony? Nie wiadomo. Z pewnością jednak nie ma go w Muzeum Porcelany.   




Elżbieta Węgrzyn
fot. archiwalne UM