Od soboty 24 października cała Polska wejdzie do czerwonej strefy. To rozwiąże część problemów wałbrzyskich szkół, choć stworzy przy okazji inne, a sytuacja epidemiczna w naszych szkołach jest "trudna".

Ratusz i szkoły w cieniu wirusa


- W tej chwili jesteśmy całkowicie pochłonięci sprawom związanym ze skutkami pandemii. Przeżywamy to jako ogromne wyzwanie dla nas wszystkich. Byłem dzisiaj w jednej ze szkół podstawowych. Jest sytuacja bardzo trudna. Wielu nauczycieli jest na zwolnieniach chorobowych, wielu nie przychodzi do pracy z obawy o swoje zdrowie. Musimy zabezpieczyć ciągłość pracy w szkołach i innych instytucjach miejskich - alarmował 23 października rano Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha.  
Miasto styka się w problemami setek pensjonariuszy DPS-ów, mieszkań chronionych, osób korzystających ze wsparcia MOPS. Ich wsparcia wymagają setki mieszkańców naszego miasta każdego dnia w tych trudnych czasach. Największa bolączką są problemy kadrowe m.in. w szkołach. - Miasto dzisiaj i urząd funkcjonuje teraz na zupełnie innych zasadach. Mamy kolejną informację o zakażonych urzędnikach i pracownikach, którzy pozostają w domu. Praca zdalna jest właściwie teraz dominująca we wszystkich instytucjach miejskich - zaznaczył prezydent Wałbrzycha.


Szkoły z brakami kadrowymi

- Sytuacja jest dynamiczna i zmienia się z dnia na dzień. Wedle danych wczorajszych 87 klas pracowało na nauce zdalnej, ponad 40 klas było objętych nadzorem epidemiologicznym przez sanepid - wylicza Sylwia Bielawska, zastępca prezydenta odpowiedzialna m.in. za sprawy edukacji. 87 klas ze szkół średnich pracuje zdalnie od 19 października i wejścia kraju do żółtej strefy.
Nadzorem epidemiologicznym objęto 42 klasy, czyli 6 z II LO, 3 z III LO, 1 z IV LO, 2 z ZS nr 5, 3 z Energetyka.
Ze szkół podstawowych - nadzór epidemiologiczny objął: 2 klasy z PSP nr 5, 1 - z PSP nr 23, 5 - z PSP nr 26, 3 z PSP nr 28, po 1 z  ZSP nr 3 i 5, po 2 z ZSP nr 7, ZSP nr 1 i PSP nr 17, a 8 klas z ZSP nr 6. 

- Bardziej niepokoi nas liczba zwolnień lekarskich od nauczycieli, w tej chwili mamy już ponad 12% kadry nauczycielskiej, która przebywa na zwolnieniach lekarskich i nie może pełnić swoich obowiązków - zaznacza Bielawska. Coraz trudniej szkołom zagospodarować młodzież i zrealizować program w związku z brakami kadrowymi. Najtrudniej spiąć plan lekcji oraz zrealizować program w szkołach zawodowych, gdzie realizacja zajęć praktycznych nie może odbywać się zdalnie, a stacjonarnie. Tymczasem firny przyjmujące dotąd uczniów na praktyki obecnie odmawia. 


Nauczanie zdalne wraca

Dziś premier ogłosił, że młodzież szkół podstawowych starszych klas wraca na nauczanie zdalne: Kluczowa zmiana, którą dzisiaj wdrażamy to szkoła podstawowa w klasach od 4 do 8 w trybie zdalnym, żeby zmniejszyć natężenie ruchu w komunikacji publicznej i kontakty społeczne. To bardzo ważne, żeby przerwać łańcuch transmisji.
Wielu nauczycieli czekało na to, obawiając się swoje zdrowie i zdrowie młodzieży. Dotychczas zgodę na takie nauczanie wydawał jedynie sanepid. 
Miasto zmierzy się za to z kwestią opieki nad klasami 1-3 przy obecnych stanach i brakach kadrowych, a także zapewnienie pracy z klasami starszymi w formie zdalnej.  Czy podoła? Będzie trudno z uwagi na stany kadrowe oraz liczbę nauczycieli na zwolnieniach lekarskich.

Polecamy:
Wałbrzych: Kolejne klasy w miejskich szkołach na kwarantannie


Wałbrzych: Szkoła w cieniu epidemii. Czy dzieci są bezpieczne? [FOTO]
Wałbrzych: Duże zmiany w Biurze Komunikacji! [FOTO]
Ograniczenia wprowadzane wiosną:
Wałbrzych i region: kolejne urzędy zamykane (AKTUALIZACJA)


Elżbieta Węgrzyn