Mimo zachowywania środków ostrożności, przypadków kontaktu uczniów wałbrzyskich szkół z osobami zakażonymi koronawirusem przybywa. Stąd też coraz więcej młodzieży uczestniczy w zajęciach w formie zdalnej. Sprawdziliśmy jak wiele wałbrzyskich klas pracuje w trybie zdalnym.

W wałbrzyskich szkołach coraz więcej klas na kwarantannie

Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego w sprawie sytuacji związanej z epidemią COVID-19 miał, wedle zapowiedzi, zaproponować systemowe rozwiązania dotyczące szkół, tym czasem na konferencji z 10 października premier i minister zdrowia skupili się na propozycjach dotyczących seniorów.
Tymczasem, niepokojących informacji o nowych kwarantannie w szkołach nie brakuje w naszym mieście i regionie nie brakuje. W ubiegłym tygodniu w Wałbrzychu w trybie zdalnym pracowały trzy klasy z trzech miejskich szkół (Ratusz pracuje bez zmian, w szkołach pojedyncze kwarantanny).
Dziś, 12 października, kwestia zdalnego nauczania dotyczy już w naszym mieście pięciu klas w czterech szkołach. - Mowa o jednej klasie z II LO, jednej z IV LO, dwóch klasach z PSP nr 15 oraz jednej klasy z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3. Sytuacja zmienia się z dnia na dzień, kwarantanny te dotyczą klas, w których w rodzinach uczniów stwierdzono przypadki zdiagnozowanych zakażeń. Nie chodzi o zakażenia dzieci, ani nauczycieli - zaznacza Edward Szewczak, rzecznik prasowy wałbrzyskiego Ratusza.

O zakażeniach raportowały też placówki szkolne z powiatu (Wałbrzych i powiat: Zakażenie w przychodni, szkole, ograniczenia w punktach obsługi), a także z Kłodzka czy Jaworzyny Śląskiej. Za zmianą formy pracy z młodzieżą kryją się kontakty dzieci i nauczycieli z osobami zakażonymi, a tych tak w mieście i powiecie mamy coraz więcej (Koronawirus: Kolejne rekordy zakażeń... Trzej pacjenci nie żyją [AKTUALIZACJA] ).  


Prezydent za nauczaniem hybrydowym

Poproszony o komentarz prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej podkreślił kolejny raz: - Już w sierpniu byliśmy rzecznikami, a naszym tropem szli włodarze okolicznych gmin, wprowadzenia hybrydowego systemu i obowiązkowego noszenia maseczek w czasie wszystkich zajęć lekcyjnych i w czasie przerw od 1 września. Tej zgody nie uzyskaliśmy, podobnie jak inne miasta w Polsce, ale wydaje się, że to się nieuchronnie zbliża. Trzymam kciuki, by ta strategia wyczekiwania do ostatniego momentu się sprawdziła - mówi włodarz Wałbrzycha.       
Wedle opinii lekarza - prezydenta taki sposób pracy szkół mógłby być optymalny. - Gdybym oceniał to z punktu widzenia medycznego, czy też epidemiologicznego, to dziś wzorem innych państw zaproponowałbym wprowadzenie hybrydowej nauki w jakimś trybie tydzień na tydzień. Mam na myśli szkoły ponadpodstawowe. W tych placówkach transmisja wirusa jest w sposób jednoznaczny potwierdzone, a po drugie takie rozwiązanie nie wywoływałoby takich poważnych konsekwencji społecznych. Dzieci ze szkół podstawowych mogłyby normalnie uczestniczyć w zajęciach - dodaje Szełemej zaznaczając, że tryb zmienny - hybrydowy w odniesieniu do szkół średnich, w jego przekonaniu, powinien być wprowadzony możliwie jak najszybciej.


MEN rozważa zmiany w pracy szkół

W ostatnich dniach rzecznik MEN Anna Ostrowska przekazała, że sytuacja w placówkach oświatowych jest analizowana, natomiast szkoły nie są - zdaniem resortu - obecnie głównym źródłem zarażenia koronawirusem i stanowią jedynie ok. 2 proc. wszystkich zakażeń.
Jedynym pewnikiem jest w tym momencie opinia ministra zdrowia o tym, że powrót do pracy zdalnej w takim zakresie jak to miało miejsce wiosną jest wykluczone - Całkowite zamknięcie szkół - bardzo mało prawdopodobne. Jednak pomiędzy całkowitym zamknięciem i pracą zdalną, a formą przyjętą obecnie kryje się dużo form pośrednich. W najbliższych dniach zapewne zapadnie decyzja o wyborze którejś z nich.


Wałbrzych: Szkoła w cieniu epidemii. Czy dzieci są bezpieczne? [FOTO]
Wałbrzych: Duże zmiany w Biurze Komunikacji! [FOTO]
Ograniczenia wprowadzane wiosną:
Wałbrzych i region: kolejne urzędy zamykane (AKTUALIZACJA)


Elżbieta Węgrzyn