Reprezentacja Polski ponownie odwiedziła nasze miasto. W pierwszym meczu eliminacji Eurobasketu 2019 biało-czerwone uległy Białorusinkom 62:70. Tym samym nie udało się Polkom powtórzyć wyniku sprzed dwóch lat, gdy po dreszczowcu pokonały w Aqua Zdroju naszego wschodniego sąsiada - również w ramach el. Eurobasketu.

Nowy szkoleniowiec reprezentacji, Arkadiusz Rusin miał zaledwie kilka treningów by przygotować zespół do walki w eliminacjach Eurobasketu. Pomimo tak krótkiego czasu biało-czerwone pokazały się z niezłej strony na tle silnego rywala.

Wpływ Rusina na kadrę da się już dostrzec. W pierwszej piątce Polki wyszły niższym składem, bez nominalnej środkowej, z grającą w tej roli Justyną Żurowską-Cegielską.

Pierwsza połowa była wyrównana. Dobrze prezentowała się wspomniana Żurowska-Cegielska, a skuteczna spod kosza i z dystansu była Agnieszka Kaczmarczyk, jedyna reprezentantka mistrza Polski, Ślęzy Wrocław, w reprezentacji.

Po przerwie Polki zostały w szatni. Białoruś rozpoczęła ten fragment od serii punktowej 8:0. Biało-Czerwone miały kłopot z dostaniem się pod obręcz, podczas gdy ekipa Nataliyi Trafimavej (grała przez trzynaście lat w polskiej lidze) rzadko pudłowała z dystansu. Za sprawą kolejnych trafień Mariyi Papovej oraz Viktoryi Hasper drużyna gości odskoczyła przed czwartą kwartą na osiem punktów.

W ostatniej odsłonie sygnał do odrabiania strat dała waleczna Paulina Misiek, zdobywając cztery punkty z rzędu, wciąż efektywna w ofensywie była Kaczmarczyk. U naszych wschodnich sąsiadów wachlarzem zagrań ofensywnych popisywała się gwiazda zespołu, Anastasyia Verameynka. Polki ani myślały jednak się poddawać. Bardzo ważne punkty po udanym wejściu pod kosz zdobyła ledwie 17-letnia Anna Makurat (58:61). Po chwili na wysokości zadania stanęła jednak 29-letnia Hasper, trafiając trudny rzut z półdystansu.  Polki próbowały gonić wynik, ale miały problemy ze stratami.

Polska Arkadiusza Rusina zaprezentowała się w Aqua Zdroju nieźle, ale widać jeszcze brak zgrania i wciąż kształtujący się kręgosłup kadry. W reprezentacji doszło do sporych przetasowań. Najlepsza strzelczyni z poprzednich eliminacji, Angelika Stankiewicz grała krótko, a kapitan reprezentacji z tamtego okresu, Aleksandra Pawlak nie zagrała ani minuty.

W polskiej ekipie bardzo dobrze zaprezentowała się Kaczmarczyk, potwierdzając wysoką formę z ligi. Urodzona w Szczecinie skrzydłowa nie miała jednak wsparcia, Żurowska-Cegielska wszystkie 10 punktów zdobyła w pierwszej połowie. Reprezentacja ma największy problem na pozycji rzucającej obrończyni, gdzie brakuje zawodniczki o cechach strzelca. Grające na tej pozycji Polki (Ziętara, Skobel) zdobyły ledwie 6 „oczek”.

W kolejnym meczu eliminacji Eurobasketu Polki zagrają na wyjeździe z Turcją.

Podczas meczu doping zapewniali fani koszykarskiego Górnika, a hymn państwowy odśpiewał chór dziecięcy przy Szkole Podstawowej nr 2 (ul. Wańkowicza).

Polska - Białoruś 62:70 (17:14, 15:15, 17:28, 13:13)

Polska: Kaczmarczyk 22, Żurowska-Cegielska 10. Misiek 8, Gajda 7, Makurat 7, Ziętara 5, Szajtauer 2, Skobel 1, Stankiewicz 0, Poboży 0

Białoruś: Verameyenka 16, Papova 14, Hasper 13, Snytsina 9, Tarasava 8, Likhtarovich 7, Rytsikava 3, Ziuzkova 0

Czytaj także:

KADRA W WAŁBRZYCHU, CZYLI ORZEŁEK NA PLACU BUDOWY

SYLWETKI POWOŁANYCH

NOWE OTWARCIE RUSINA