LKS Górnik Wałbrzych z kolejnymi sukcesami na arenie krajowej! Z Mistrzostw Polski U-16 w Karpaczu nasi przywieźli trzy medale. Całkiem niezłe wyniki jak na klub bez stadionu lekkoatletycznego, prawda?

Od lat lekkoatleci Górnika walczą nie tylko z rywalami, ale i z infrastrukturą. O ile w warunkach zimowych mogą liczyć na halę przy ul. Chopina (tartan czeka na wymianę), to w okresie letnim pojawia się problem. Brak stadionu z infrastrukturą,  wysłużona bieżnia na Podzamczu i mini obiekt w Szczawnie-Zdroju to niewiele. Jak się okazuje, LKS Górnik potrafi świetnie sobie z przeciwnościami radzić.

Pod koniec września odbyły się mistrzostwa Polski U-16 na otwartym stadionie w Karpaczu. W swoim pierwszy turnieju tej rangi brązowy medal w rzucie dyskiem zdobyła Wiktoria Nowacka (rocznik 2006). Podopieczna Franciszka Karpińskiego w najlepszej próbie rzuciła 37,23 m, bijąc rekord życiowy! Duże emocje także w pchnięciu kulą. Niesamowitą walkę o złoto stoczył Kacper Kuczaj (rocznik 2006), który po kolejnych próbach zamieniał się na czołowych lokatach ze swoim największym konkurentem. Ostatnie słowo należało do Kuczaja – jego pchnięcie na 16,58 m to nowy rekord klubu oraz Dolnego Śląska! Kacper sięgnął po złoto, a okrzyk radości jego trenera, Tomasza Kuczaja, było prawdopodobnie słychać poza bramami stadionu.


Wiktoria Nowacka z trenerem Franciszkiem Karpińskim

No i na koniec uderzenie z grubej rury. Amelia Kielar (2006) zdobyła mistrzostwo w biegu na 80 m przez płotki. Do finału weszła z drugim rezultatem, ale w decydującym o medalach starcie nie miała sobie równych, bijąc rekord Polski w swojej kategorii wiekowej z czasem 11,39 s! – Totalnie się tego nie spodziewałam. Nie wiem co tu się stało. Niedawno zrobiłam rekord życiowy, 11,55 s, ale przez mój stan zdrowia, przeziębienie, nie wierzyłam, że wszystko może się tak potoczyć. Moim atutem jest technika, ale pracujemy także nad szybkością. Frajda ze zwycięstwa byłaby jeszcze większa, ale na starcie zabrakło mojej największej rywalki. Na pewno biłybyśmy się o zwycięstwo – powiedziała na gorąco po biegu Kielar. Amelia trenuje od 6. roku życia, rywalizuje także w wieloboju, ale bieg przez płotki to jej koronna konkurencja. Aktualnie pracuje z trenerem Grzegorzem Banaszkiem, któremu dużo zawdzięcza. Sportsmenka Górnika zapowiada walkę o kwalifikację na mistrzostwa Europy. Wiktoria, Kacper i Amelia wynikami w Karpaczu zapewnili sobie miejskie stypendium sportowe na cały kolejny rok. W zawodach Górnika dzielnie reprezentowała także Zuzanna Olejniczak. Ledwie 14-letnie Zuza w rzucie dyskiem była druga w swojej kategorii wiekowej.


Amelia Kielar i trener Grzegorz Banaszek


Zuzanna Olejniczak

LKS Górnik odnosi świetne wyniki nie tylko dzięki pracy zawodniczek , zawodników, trenerów, ale również postawieniu na fizjoterapię, z której wcześnie korzystano raczej sporadycznie. Od niedawna z lekkoatletycznym klubem z naszego miasta pracuje Przemysław Wojda, wcześniej wspierający koszykarskiego Górnika Trans.eu Wałbrzych.

7 października LKS Górnik, we współpracy z MOSiR-em Szczawno-Zdrój, zainaugurował lekkoatletyczne czwartki. Na dystansie 60 metrów biegały dzieci w wieku od 3 (!) do 6 lat. Nieco starsi wystartowali na 100 m oraz w skoku w dal, a najstarsi (10-14 lat) sprawdzili się na dystansie 100 lub 600 m, skoku w dal i w rzucie piłeczką palantową. Na tyle pozwala kameralny obiekt w uzdrowisku. Na ten z prawdziwego zdarzenia, w wałbrzyskiej dzielnicy Nowe Miasto, wciąż czekamy. Kolejne sukcesy LKS-u przekonują, że czekać warto.


Kacper Kuczaj

Foto: LKS Górnik Wałbrzych