Dwa kolejne gatunki ptaków, związanych z naszym regionem, opisał Krzysztof Żarkowski na majowym spotkaniu w Multimedialnej Filii Bibliotecznej na Podzamczu. Są też dwa zaproszenia - jedno na dziś, niedzielę 2 czerwca, na wieżę na Trójgarbie, a drugie na Podzamcze, na przyszły tydzień.


- To moje ulubione gatunki mało znanych ptaków - mówił Krzysztof Żarkowski. O tej porze roku w niemal każdym wąwozie Parku Książańskiego można usłyszeć lub zobaczyć muchołówki białoszyje. Są ich tam dziesiątki.

- Dla mnie to symbol Parku Książańskiego. Przeszliśmy kiedyś z żoną wszystkie wąwozy na wiosnę, w wąwozie Pełcznicy usłyszeliśmy 60 śpiewających samców, w wąwozie Szczawnika 40, w wąwozie Czyżynki 30, a kolejne 50 w okolicach zamku Grodno. Muchołówki lubią lasy bogate, liściaste, takie jak ten koło Książa, bukowe z domieszką lipy czy klonu - mówił Krzysztof Żarkowski. Samiczka nie jest tak barwna, ale samczyk - jest na co popatrzeć:



Są też muchołówki małe, które lubią żyć w "pół-dziuplach" i rozwidleniach konarów bukowych, a śpiewają przepięknie. Przylatują do nas wiosną z Indii, a zamieszkują najchętniej w masywach Chełmca i Trójgarbu. Przypominają trochę rudziki. - To ptaki zapomniane, nie pokazywane przez badaczy i popularyzatorów fauny - mówił przyrodnik.


W maju Krzysztof Żarkowski pilnuje gniazd błotniaków, które w okolicach Jawora w nietypowy sposób przystosowały się do zmian wprowadzanych w przyrodzie przez człowieka. Jak jego nazwa wskazuje, błotniak łąkowy powinien zamieszkiwać mokradła i podmokłe łąki, ale ponieważ ich miejsce zastąpiły zmeliorowane pola, błotniaki zaczęły się osiedlać na zmeliorowanych polach. Jest to ryzykowny tryb życia, zwłaszcza w uprawach rzepaku i jęczmienia, koszonych najwcześniej. I przy kilkunastu opryskach, którym poddawane są zboża.



- To przepiękne ptaki, wędrowcy, przylatują do nas wiosną, pokonując tysiące kilometrów ze środkowo-wschodniej Afryki. Osiedlają się w koloniach, bo tak bezpieczniej, razem odganiają drapieżniki. W okolicy Jawora jest pięć par na jednym polu. Na ogół po wykluciu się piskląt ogradzam takie gniazdo siatką, kilka metrów kwadratowych i namawiam właściciela pola, żeby w tym miejscu nie kosił, aż młode nie wylecą. Postawa rolników nie zawsze jest życzliwa, choć proponuję, że z własnej kieszeni zapłacę za to wiadro straconego zboża czy rzepaku. Zajmuje się tą grupą ptaków od 10 lat. Mają lęgi później niż sokoły, karmienie może trwać do 1 sierpnia - mówił przyrodnik obecnym na spotkaniu.


Błotniaki są wyjątkowo urodziwe, choć niewiele większe od pustułki, mają tylko dłuższy ogon i skrzydła. Ich oczy, co stanowi rzadkość wśród ptaków, są żółte. Samiec i samica różnią się tak bardzo, jakby należały do różnych gatunków. On jest popielaty, a na skrzydłach w szaro-białe pasy nosi charakterystyczną czarną kreskę - nie mają jej błotniaki stepowe. Ona jest brązowo-biała.



- Przecudne ptaki, delikatne, o smukłych skrzydłach, bardzo efektowne. Tuż po przylocie samicy samiec prezentuje się jej, kłaniając się wiele razy i wydając okrzyki, dlatego nazywano je szlachtą wśród ptaków. Bardzo efektowne jest przekazywanie pożywienia w locie podczas godów, Kiedy samiec przylatuje z gryzoniem, wabi samicę, ona leci za nim, samiec rzuca, a samica przejmuje przekąskę. Błotniaki żywią się małymi gryzoniami i ptakami, nic większego nie złapią, bo szpony mają niewielkie, a łapy krótkie - opowiadał przyrodnik.



Błotniaki spod Jawora upodobały sobie trasę kolejową. W braku drzew siedzą sobie na szynach, a kiedy jedzie pociąg, zlatują. Krzysztof Żarkowski nigdy nie widział na torach przejechanego ptaka. Jeśli nie mają do dyspozycji trasy kolejowej, przesiadują na poboczach dróg. Nie lubią wielkich upraw jednego gatunku, wolą tradycyjną mozaikę pól z różnymi gatunkami zboża, lucerną, burakami, ziemniakami.



Dobra wiadomość dla tych, którzy chcieliby iść na spacer w okolicy Podzamcza i obserwować ptaki. Kolejny taki spacer jest zapowiadany na sobotę 8 czerwca, na godz. 9.00, zbiórka na parkingu Multimedialnej Filii Bibliotecznej, oczywiście na Podzamczu. - Tym razem pójdziemy w okolice torowiska, żeby pooglądać ptaki inne niż te, które można spotkać na osiedlu, choć i te trzymają się nieopodal siedzib ludzkich: gąsiorki, pokrzewki, pokląskwy, kląskawki - zaprasza przyrodnik i fotograf.



A dziś, w niedzielę 2 czerwca, Krzysztof Żarkowski wraz z Dawidem Panasiukiem zapraszają na wieżę widokową na Trójgarbie. Spędzą tam cały dzień, od 9.00 do 17.00, obserwując trzmielojady - duże, barwne ptaki szponiaste. - Dla zmęczonych spacerem na wieży będą przygotowane dwa hamaki, dmuchany i wiszący. Będziemy mieli przewodniki, klucze do oznaczania ptaków, warto przyjść z własną lornetką. I warto obserwować trzmielojady, które teraz odbywają loty godowe na wysokim pułapie, a w locie klaszczą skrzydłami. To bardzo trudny gatunek, odnalezienie gniazda trzmielojada to sensacja - mówił prowadzący spotkanie. Oczywiście, będzie też okazja zaobserwowania innych ptaków. To pierwsze takie wydarzenie na tej wieży - warto się wybrać!


Poprzednie spotkania z cyklu:

PODZAMCZE: MIESZKA TU AŻ TYLE PTAKÓW, SĄ I DRAMATY (FOTO)
PODZAMCZE: O CZECZOTKACH I INNYCH PRZED WIOSENNYM SPACEREM (FOTO)
PODZAMCZE: CO PLUSZCZE W NASZYCH POTOKACH (FOTO)
PODZAMCZE: JACY GROŹNI DRAPIEŻCY ŻYJĄ TU I ZIMUJĄ (FOTO)
PODZAMCZE - O PTAKACH OSIEDLA I ICH BARWNYM ŚWIECIE (FOTO)

WAŁBRZYCH: NASZ BOCIAN CZARNY ODNALAZŁ SIĘ W IZRAELU (FOTO)

PARK KSIĄŻAŃSKI: W TAKIE KLEJNOTY WIOSNA STROI SIĘ NAJPIERW (FOTO)
PIASKOWA GÓRA: MAŁE PUSTUŁKI Z KOMINA PEC-U URATOWANE (FOTO)

Cały cykl:
OKIEM FOTOGRAFA PRZYRODY


Akcje z udziałem Krzysztofa Żarkowskiego i jego opowieści o fotografowaniu przyrody
TUTAJ.


Magdalena Sakowska
Foto: Magdalena Sakowska, ptaki: Krzysztof Żarkowski