Cała Polska śledziła za pomocą kamer dramatyczną historię czwórki piskląt pustułki z komina wałbrzyskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Ta historia właśnie zakończyła się happy endem. Ptaszki wzięły wszystko w swoje... skrzydła.


We wtorek 16 lipca cztery pustułki z wałbrzyskiego PEC-u rozpoczęły samodzielne życie. Przypominamy, że 22 maja miała miejsce akcja przejęcia piskląt wychowywanych w budzie lęgowej na kominie Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej po tym, jak młoda sokolica wędrowna zaanektowała budę, uniemożliwiając rodzicom skuteczne karmienie małych, a potem prawdopodobnie pozbawiając życia ich matkę. O całej akcji pisaliśmy: PIASKOWA GÓRA: MAŁE PUSTUŁKI Z KOMINA PEC-U URATOWANE (FOTO). Pustułki trafiły pod opiekę Anny i Roberta Bajków, którzy w Jedlinie-Zdroju mają siedzibę swojej Fundacji "Dzika Nadzieja". 7 czerwca zostały zaobrączkowane i dokądkolwiek polecą, wezmą ze sobą swój "dowód osobisty" z Wałbrzycha.



- Na 90% to cztery samice, o czym świadczy ich wielkość i długość skrzydeł. Przez cały czas jadły tylko myszy, z biegiem czasu coraz większe - ponieważ szponiaste wydalają kości tylko w postaci wypluwek, musiały dostawać pożywienie z sierścią, bo to umożliwia im wypluwki. Apetyt im dopisywał, są zdrowe i silne, więc wierzymy, że dadzą sobie radę. Były dobrze wydziczone, co widać na filmie, po otwarciu pudła od razu odleciały. Z biegiem czasu przenosiliśmy je do coraz obszerniejszych klatek, najpierw były pod dachem, potem trafiły do woliery zewnętrznej, gdzie pożywienie otrzymywały przez specjalną wrzutnię i nie miały już kontaktu z człowiekiem, więc nie będą kojarzyć go z jedzeniem - mówi Robert Bajek.



Pustułki zostały zaobrączkowane obrączkami metalowymi i plastikowymi, ułatwiającymi identyfikację z odległości o numerach: FN23983 + H79, FN23984 + H80, FS28962 + H81 i FS28963 + H82. Przy wypuszczeniu ptaków był obecny przedstawiciel Stowarzyszenia Na Rzecz Dzikich Zwierząt "Sokół".

- Tam, gdzie zostały wypuszczone, jest w pobliżu stajnia i plantacja owoców, więc na pewno znajdą tam mnóstwo gryzoni na dobry życiowy start - mówi Robert Bajek. A tak wyglądał odlot:




Przypominamy, że trwa konkurs na imię dla sokolicy, która zamieszkała na kominie. Do I etapu konkursu napłynęło z różnych stron Polski ponad 60 e-maili z propozycjami imion. Komisja konkursowa 9 lipca wybrała 10 imion, które przeszły do II etapu. Głosowanie potrwa do 28 lipca, do godziny 24:00.



Sokolica otrzyma to imię. na które internauci oddadzą najwięcej głosów. Zwycięskie imię zostanie ogłoszone na stronie internetowej, po zakończeniu II etapu konkursu, najpóźniej do 31 lipca. Autorka lub autor zwycięskiego imienia otrzyma drobny pamiątkowy upominek. Więcej na ten temat: WAŁBRZYCH: SOKOLICA Z KOMINA PEC-U CZEKA NA IMIĘ.


O historii gniazda, sokolicy i pustułek:
PIASKOWA GÓRA: MAŁE PUSTUŁKI Z KOMINA PEC-U URATOWANE (FOTO)
Piaskowa Góra: sokolica mieszka tu na dobre. A pustułki? (FOTO, FILM)
PIASKOWA GÓRA: JEST PIĘĆ JAJEK, CZEKAMY NA PIERWSZE PISKLĘ
WAŁBRZYCH: PIĘĆ PISKLAKÓW WŁAŚNIE ZJADŁO ŚNIADANIE (FOTO)
SĄ CZTERY JAJKA NA KOMINIA, ALE BYŁ WYPADEK


Magdalena Sakowska
Foto, film użyczone: Fundacja Dzika Nadzieja