Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w budynku wielorodzinnym na ul. Palisadowej. Gdyby nie czujność mieszkańców, mogło dojść do tragedii. Pożarów z nieuwagi lub też nieprzypadkowych nie brakowało też w sercu Piaskowej Góry oraz przy Strzegomskiej.

Tajemniczy kanister

W piątek, 10 stycznia, po godz. 19 mieszkańcy budynku przy ul. Palisadowej wezwali strażaków w związku z pojawieniem się zadymienia na klatce schodowej. - Z czteropiętrowego budynku mieszkalnego mieliśmy zgłoszenie o tym, że pali się coś pod schodami przy wejściu do piwnicy. Strażacy, którzy przybyli na miejsce stwierdzili, że palił się mały kanister na benzynę. Po zabezpieczeniu miejsca ratownicy ugasili pojemnik pianą, oddymili klatkę schodową oraz sprawdzili pomieszczenia, czy nie ma zagrożenia wybuchem, ani z powodu obecności takich szkodliwych substancji jak tlenek węgla - wyjaśnia Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy KM PSP w Wałbrzychu. Dalsze czynności na miejscu prowadzili funkcjonariusze policji, jako że mieszkańcy budynku relacjonowali ratownikom, że przed pożarem przy budynku kręcili się nieznani młodzi ludzie. 


Nie wygasł i zaczął się palić
O tej samej prze doszło do zadymienia i pożaru doszło w budynku wielorodzinnym przy ul. Strzegomskiej. W związku z podejrzeniem poważnego zagrożenia na miejsce wysłano 5 zastępów strażackich. Tymczasem przyczyna okazała się błaha, skutki na szczęście też nie wpłynęły na zdrowie i życie mieszkańców. - Jedna z mieszkanek pozostawiła na korytarzu karton z niewygasłym popiołem. Pojawił się dym. Strażacy ugasili żar w pudełku i przypaloną od niego podłogę - wyjaśnia Kwiatkowski. Sprawczyni zaprószenia została przez policję ukarana mandatem karnym. 

Kontenery w całej dzielnicy

W dzielnicy Piaskowa Góra w ciągu weekendu wystąpiło kilka pożarów śmietników, takie przypadki zanotowano na 10 stycznia przy ul. Makuszyńskiego, 11 stycznia o po godz. 19 przy ul. Nałkowskiej,  a także 12 stycznia po godz. 12 przy ul. Broniewskiego.
W przypadku tej dzielnicy takie pożary wiążą się z przypadkowym zaprószeniem lub też działaniem nieprzypadkowym. W dzielnicach "starego Wałbrzycha" jedną z przyczyn pożarów kontenerów jest też wsypywanie do śmieci niewygasłego popiołu.   




ELW
fot. Magdalena Sakowska (jeden z płonących śmietników w okolicy ul. Broniewskiego)