Drodzy czytelnicy portalu Wałbrzych Dla Was - kontynuujemy akcję udostępniania bezpośrednio na portalu, najciekawszych naszym zdaniem artykułów, które ukazały się w bieżącym numerze tygodnika "WieszCo". Tym razem przypominamy o tym, że wałbrzyska piłka potrafiła zagościć nawet na europejskiej arenie.

Próbowali podbić Europę.

Uwierzycie, że piłkarze z Wałbrzycha grali kiedyś w europejskich pucharach?! Tak, to nie żart. Dokonali tego zarówno gracze Górnika jak i Zagłębia. Oba zespoły wystąpiły w Pucharze Intertoto. Ale tylko zielono-czarni z Białego Kamienia pokazali się w Pucharze UEFA.

Dziś taka przyjemność raczej nam nie grozi. Szybciej wyschną wszystkie oceany, niż jakiś piłkarski zespół z Wałbrzycha zagra w europejskich pucharach. No więc jak Europę próbowało zawojować Zagłębie? Było to na początku lat 70. ubiegłego wieku. Wiemy, wielu z was nie było jeszcze na świecie, ale od czego macie WieszCo. Specjalizujemy się w tego typu „przypominajkach”.


Piłkarze Zagłębia Wałbrzych (od lewej): Pietraszewski, Pawlica, Dworniczek, Stachuła, Kasprzyk, Szeja, Cieszowic


Sezon 1970/71 był znakomity w wykonaniu Zagłębia, najlepszy tego klubu na I-ligowych boiskach. Ba, żadna drużyna z regionu wałbrzyskiego ani przed zielono-czarnymi, ani po nich, nie zajęła dotąd w historii zmagań w ekstraklasie wyższego miejsca. Wałbrzyszanie, głównie dzięki doskonałej postawie na wiosnę, zajęli wtedy w tabeli 3 miejsce. Tuż za Górnikiem Zabrze i Legią Warszawa. Ogarniacie to? Dzięki temu wywalczyli sobie na jesieni prawo gry w Pucharze UEFA. Trenerem, który doprowadził zespół do sukcesu był Antoni Brzeżańczyk. Przetarciem na międzynarodowej arenie miał być Puchar Intertoto. Były kiedyś takie rozgrywki. Teraz wyobraźcie sobie, że na stół w waszej ulubionej pizzerii wjeżdża capriccioso, a wy dostajecie z niej tylko „dupki”. Wiecie, te skrawki ciasta z apetycznie wyglądającego „kolorowego okręgu”. Czymś takim był właśnie puchar Intertoto. To, że Zagłębie zagra w tych rozgrywkach piłkarze dowiedzieli się tuż przed 20 kolejką zmagań sezonu 1970/71. Więc nim zajęli 3 miejsce w lidze. Dodajmy, że w Pucharze Lata – tak też nazywano wtedy te zmagania – z Polski zaproszone zostały ROW Rybnik, Szombierki Bytom i Stal Mielec. Nie będziemy przypominać wszystkich meczów wałbrzyszan, napiszmy tylko, że Zagłębie trafiło do grupy VI wraz z Eintrachtem Brunszwik, Young Boys Berno i Malmoe FF. Mecze rozgrywano od końca czerwca do końca lipca, a zielono-czarni zanotowali 2 wygrane i 4 porażki. Z 4 zdobytymi punktami i bilansem bramkowym 3:8 zajęli w grupie 3 miejsce.



Joachim Stachuła strzela gola dla Zagłębia


Puchar Intertoto był zaledwie przystawką do dania głównego, którym miały być mecze w Pucharze UEFA. Zagłębie przystępowało we wrześniu do rywalizacji pod wodzą nowego szkoleniowca, którym został Jerzy Nikiel. W I rundzie rywalem wałbrzyszan był trzeci zespół ligi czechosłowackiej Union Teplice. W pierwszym pojedynku zielono-czarni zwyciężyli na Białym Kamieniu 1:0, a zwycięskiego gola zdobył Galas, pięknym „szczupakiem” pokonując golkipera z Czechosłowacji. Rewanż był niezwykle emocjonujący. Trzykrotnie goście obejmowali w nim prowadzenie, a gracze Uniona potrafili tylko dwukrotnie wyrównać, co oznaczało wygraną Zagłębia i awans do kolejnej rundy. Tu czekał rumuński UT Arad. Pierwszy mecz ponownie odbył się pod Chełmcem. Gospodarze przez długie fragmenty prowadzili w tym starciu po golu Kwiatkowskiego. Nieuwaga w końcówce kosztowała naszych utratę gola i mecz zakończył się remisem. Na rewanż Zagłębie jechało na pożarcie. Faworytem byli Rumuni, którzy zgodnie z oczekiwaniami objęli prowadzenie. W drugiej połowie wyrównał Pawłowski i żeby wyłonić triumfatora potrzebna była dogrywka. W niej więcej szczęścia mieli gospodarze. W 115 min Marian Szeja przepuścił strzał Kuna, ale w samej końcówce goście jeszcze raz poderwali się do ataku, a akcję przyjezdnych próbował wykończyć uderzeniem Odsterczyl. Jego strzał trafił jednak tylko w… poprzeczkę. Gdyby piłka wpadła do siatki w kolejnej rundzie Pucharu UEFA byłoby Zagłębie. A tak pozostały tylko wspomnienia.

Zagłębie Wałbrzych w Pucharze UEFA (sezon 1971/72)

I runda – 15 września
Zagłębie Wałbrzych – Union Teplice 1:0 (1:0)
Bramka: 1:0 Galas (39)
Zagłębie: Szeja – Pietraszewski, Paździor, Pawlica, Cieszowic, Galas, Augustyniak (Pawłowski), Nowak, Szłykowicz, Odsterczyl, Kwiatkowski.
I runda – rewanż – 29 września
Union Teplice – Zagłębie Wałbrzych 2:3 (0:0)
Bramki: 0:1 Kwiatkowski (65), 1:1 Stratil (70), 1:2 Augustyniak (73), 2:2 Smetana (75), 2:3 Kwiatkowski (78)
Zagłębie: Szeja – Pietraszewski, Paździor, Cieszowic, Szłykowicz, Nowak, Galas, Stachuła, Augustyniak, Odsterczyl, Kwiatkowski.

II runda – 20 października
Zagłębie Wałbrzych – UT Arad 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Kwiatkowski (10), 1:1 Brosovschi (86)
Zagłębie: Szeja – Pietraszewski, Paździor, Szłykowicz, Cieszowic, Galas, Nowak (Pawłowski), Głuch, Stachuła, Odsterczyl, Kwiatkowski.

II runda – rewanż – 3 listopada
UT Arad – Zagłębie Wałbrzych 2:1 (1:0, 1:1), po dogrywce
Bramki: 1:0 Domide (13), 1:1 Pawłowski (67), 2:1 Kun (115)
Zagłębie: Szeja – Pietraszewski, Paździor, Cieszowic, Szłykowicz, Galas, Głuch (Pawłowski), Stachuła, Nowak, Odsterczyl, Kwiatkowski.


Tekst - Tomasz Piasecki

Fot. Kronika Zagłębia Wałbrzych


Artykuł ukazał się na łamach tygodnika "WieszCo" - pełny numer tygodnika do pobrania w formacie pdf na stronie
www.wieszco.pl