Po starym torowisku pod ul. Wysockiego przyszła pora na kolejne niespodzianki i ciekawostki wprost z placu budowy obwodnicy Wałbrzycha. Co tym razem znaleźli drogowcy? Zobaczcie zdjęcia tego znaleziska.


Stara Kopalnia zgodziła się przechować na czas prac budowlanych na ul. Kolejowej cztery rzeźby z Wałbrzyskiej Galerii Plenerowej, które stały na placu budowy - pisaliśmy o tym - Obwodnica Wałbrzycha: Przeniosą rzeźby z Placu Grunwaldzkiego [FOTO] . Trzy przewieziono do Centrum Nauki i Sztuki 11 lipca, ostatnia największa dołączyła do nich wczoraj, 12 lipca. To:
- "Narodziny" (wysokość: 120 i 180 cm) Janiny Piskorowskiej-Pieli z 1976 roku z marmuru sławniowickiego,
- "Ojciec i syn"
(110 cm) Ireny Molin-Sowy z 1969 roku z marmuru "Zielona Marianna",
- monument "Biologia i ty" (wysoki na
210 cm) autorstwa Tadeusza Mazurka z 1969 roku z marmuru bolechowickiego,
- oraz rzeźbę "Matka" (130 cm) autorstwa Metody Sowy z 1970 roku z marmuru "Biała Marianna".




Prowadzących prace czekało spore zaskoczenie. - Podczas przewożenia rzeźb z placu budowy, z ul. Kolejowej okazało się, że kamienny postument jednej z nich nie był niczym innym niż odwróconą płytą nagrobną. Została ona przewieziona razem z rzeźbami do muzeum w Starej Kopalni - mówił nam Andrzej Piękny, główny specjalista ds. inwestycji i remontów Zarządu Dróg, Komunikacji i Utrzymania Miasta. Po ukończeniu akcji okazało się, że kamiennych płyt na ul. Kolejowej było więcej. Dokładnie trzy i wszystkie nagrobne, choć z dwóch zupełnie różnych miejsc.



Pierwsza duża płyta pochodzi z nieznanego cmentarza poniemieckiego. Oznaczała miejsce spoczynku właściciela ziemskiego Karla Weihraucha (ur. 9 marca 1856, zm. 25 listopada 1913) i jego żony Minny z domu Hänsch (ur. 17 grudnia 1863, zm. 4 lutego 1941).



Dwie mniejsze płyty zapisane cyrylicą zawierają jedno słowo "Nieznany" i zapewne oznaczały miejsca, gdzie pochowano dwóch nieznanych z nazwiska żołnierzy Armii Czerwonej. Nie wiadomo, skąd pochodziły. Musiały zostać umieszczone pod rzeźbami w czasach, gdy ustawiono je pomiędzy ulicami Kolejową i Chrobrego. Kto wydał taką decyzję, by wykorzystać je jako materiał budowlany przy konstrukcji cokołów? I co się stało ze szczątkami? Dziś raczej trudno znaleźć odpowiedź na to pytanie.



Dokumentujące pełną zawirowań historię naszego miasta płyty znajdowały się pod postumentami "Matki" i rzeźby "Biologia i ty". Dwie rosyjskie, sklejone razem, pod tą pierwszą, niemiecka pod tą drugą.


- My rzeźby przechowamy do czasu zakończenia budowy obwodnicy i zostały już u nas wyeksponowane. Jeśli chodzi o płyty, to wykonawca, firma Budimex zawiadomi o znalezisku konserwatora zabytków, to sprawa między tymi dwiema stronami. Konserwator dokona ich oględzin i zadecyduje o tym, czy to znalezisko jest cenne i warte zachowania - mówi Jan Jędrasik, dyrektor Centrum Nauki i Sztuki Stara Kopalnia w Wałbrzychu. Na razie płyty można oglądać na terenie Starej Kopalni wraz z rzeźbami.



Przypominamy, że znaleziona przez nas w styczniu 2018 roku przy ul. Wysockiego (kilkaset metrów od obecnego miejsca przechowywania znaleziska) płyta nagrobna z lat 40. trafiła do lapidarium utworzonego przy cmentarzu w Dziećmorowicach. O sprawie tej pisaliśmy - Wałbrzych: Poniemiecka płyta nagrobna - dopisali epilog? . Być może obie - i ta, i ta spod rzeźby "Biologia i ty" pochodzą z nieistniejącego już ewangelickiego cmentarza przy ul. Ludowej?
 

Wcześniejsze odkrycie:
Obwodnica Wałbrzycha: Odkryli dawne torowisko! [FOTO]



Elżbieta Węgrzyn, współpr. Magdalena Sakowska
Foto: Magdalena Sakowska