Paliło się mieszkanie. Powód zdarzenia okazał się mieć podtekst erotyczny.


Lampa naftowa może służyć budowaniu nastroju, ale łatwo staje się zarzewiem pożaru. Przekonał się o tym w 3 sierpnia mieszkaniec Mieroszowa. - Około godz. 16 mieliśmy zgłoszenie o pożarze mieszkania przy ul. Kościelnej w Mieroszowie. Na miejsce wysłaliśmy zastępy z JRG-1 i OSP Mieroszów, ostatecznie część z nich wróciło szybko do bazy z uwagi na to, że zagrożenie dotyczyło tylko wyposażenia jednego małego pomieszczenia o powierzchni 8 metrów kwadratowych - mówi Robert Strojny z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu.

Przybyłe szybko na miejsce zdarzenia dwa zastępy OSP Mieroszów zastały zgłaszającą pożar kobietę oraz lokatora mieszkania. Trudno było ustalić jak doszło do zaprószenia, pewne było tylko to, że od przewróconej lub przykrytej w chwili zapomnienia lampy naftowej zapalił się koc. Zadymienie i płomienie przerwały miłe spotkanie pary i trzeba było szybko wzywać strażaków. 
A strażacy, jak to strażacy. Szybko ugasili pożar, niestety ostygł też nastrój...
Przy okazji okazało się, że to nie pierwszy pożar w tym mieszkaniu.


Elżbieta Węgrzyn
zdjęcie ilustracyjne