Powszechnie wiadomo, że stacje benzynowe najmniej zarabiają na sprzedawanym paliwie. Dlatego wymyślają różne rzeczy, żeby przyciągnąć do siebie klientów: a to kawa, a to gorące posiłki, a to zakupy w sklepie, który jest czynny wtedy, gdy inne są pozamykane.

W efekcie ktoś, kto przyjechał tylko po to, żeby zatankować samochód i zapłacić za to musi czekać w długiej koleje. Rozwiązaniem tego problemu powinny być stacje „drive thru” (przejedź przez)  stworzone na wzór popularnych sieci fast food.

Pierwszą taką stację w Europie uruchomił Orlen w Miejscu Obsługi Podróżnych w Michałowicach, na trasie S8 Łódź - Wrocław. Klienci, którzy ją odwiedzają  mogą nie tylko zapłacić za paliwo, ale też zrobić zakupy, a nawet skorzystać z usług gastronomicznych nie opuszczając samochodu. Po prostu, składają zamówienie i odbierają to co zamówili w specjalnym okienku.

Orlen zauważył, że coraz częściej korzystamy z gotowych posiłków na stacjach benzynowych. Stworzył więc specjalną linię zamówień produktów gastronomicznych. Można tam zamówić hot doga, zapiekankę czy zwykłą kanapkę.

Natomiast płacenie za tankowanie odbywa się w specjalnych kioskach, które znajdują się w pomieszczeniach stacji. To również bardzo skraca pobyt na stacji. Nic więc dziwnego, że nowa usługa Orlenu bardzo spodobała się klientom. Dlatego nasz potentat paliwowy obiecuje, że już wkrótce  przy drogach będą powstawały podobne punkty.