Kierowcy - działkowcy mogą się irytować, ale zarząd Polskiego Związku Działkowców nie zamierza zmienić stanowiska, o czym przypomina ROD "Podzamcze".


Oto informacja na stronach ROD: prawo obowiązujące w Polsce jednoznacznie zakazuje mycia pojazdów mechanicznych, a więc samochodów, motorowerów, skuterów czy motocykli w miejscach do tego nie przeznaczonych. Wynika z tego, że możliwe jest mycie tych pojazdów tylko wówczas, gdy miejsce jest wyposażone m. in. w odpływ brudnej wody do kanalizacji miejskiej.

W Rodzinnych Ogrodach Działkowych sprawę tę reguluje § 68 pkt. 8 Regulaminu ROD, który w jednoznaczny i nie pozostawiający żadnych wątpliwości interpretacyjnych sposób zabrania mycia i naprawiania wszelkich pojazdów mechanicznych. - Niektórzy mogą powiedzieć, że używają do mycia ekologicznych środków. Pamiętać należy jednak, że chociaż sam środek myjący może być przyjazny dla środowiska, to jednak spływające z samochodu chemikalia, smary czy oleje zanieczyszczają środowisko - pisze zarząd.

Za złamanie zakazu mycia samochodu w miejscach do tego nie przeznaczonych  można zostać ukaranym mandatem. Wysokość kar finansowych ustalają rady gmin i nakładane kary, np. przez straż miejską, mogą być bardzo dotkliwe. Warto także pamiętać, że zgodnie z § 77 ust.1 regulaminu ROD wodą pobieraną z sieci miejskiej czy ogrodowej należy gospodarować oszczędnie.

Dalej czytamy: Skoro zatem na terenie całego ROD obowiązuje zakaz mycia, to także dotyczy on również zakazu naprawiania pojazdów mechanicznych i nie ma żadnego znaczenia, czy ta naprawa jest bardziej, czy mniej skomplikowana. W następstwie każdej naprawy może dojść do skażenia gruntu. Każdy działkowiec winien pamiętać, że w naszych ogrodach mamy obowiązek dbania o przyrodę i środowisko naturalne.

Podsumowując, zarząd ogródków działkowych stwierdza, że nie warto narażać się na łamanie prawa działkowego, a mycie pojazdów czy wykonywanie napraw lepiej planować w miejscach do tego przeznaczonych.

Opr. MS
Foto: ilustracyjne