Nie tak wyobrażali sobie sobotnie popołudnie kibice siatkówki w hali Aqua-Zdrój. Widowisko z pewnością dostarczyło wielu wrażeń i emocji do samego końca ale ... to gospodarzom, drużynie Aqua Zdroju, zabrakło w ostatecznym rozrachunku dwóch punktów do rozstrzygnięcia tie-breaka na swoją korzyść. Sobieski Żagań w samej końcówce spotkania zachował więcej zimnej krwi i to zawodnicy gości mogli po jego zakończeniu odtańczyć taniec radości.

W pierwszym secie zawodnicy Aqua-Zdroju zwyciężyli dość pewnie 25-20. Niestety w drugim secie role się odwróciły i to Sobieski pokonuje wałbrzyszan 25-22. W trzecim secie emocje były jeszcze większe, ale niestety po grze na przewagi kończy się on zwycięstwem siatkarzy z Żagania 26-24. W czwartym secie nastąpiła niejako powtórka seta trzeciego. Tym razem jednak po jeszcze dłuższej grze na przewagi ze zwycięstwa w tej partii cieszą się siatkarze Aqua-Zdroju - wygrywają 28-26. W tie-breaku żadnej z drużyn nie udaje się osiągnąć wyraźnej przewagi i gra toczy się w zasadzie punkt za punkt. Mecz rozstrzyga się dopiero w samej końcówce rozstrzygającej partii.





Po zakończeniu meczu i pechowej porażce na własnym terenie humory z pewnością nie mogły dopisywać i nastroje raczej nie były szampańskie, ale spoglądając na rzeszę młodych adeptów siatkówki z UKS Kinder Volleball, którzy pozowali do pamiątkowego zdjęcia wspólnie z siatkarzami zespołu seniorów, możemy być pewni, że przyszłość wałbrzyskiej siatkówki z pewnością rysuje się w różowych barwach.





opr. R.Burdek