Górnik Trans.eu Wałbrzych pokonał Miasto Szkła Krosno 97:68. To już jedenasta wygrana biało-niebieskich w tym sezonie Suzuki 1 Ligi. Zwycięstwo przyszło w wyjątkowym dla naszego regionu czasie, czyli dzień po Barbórce.

  • Górnik wygrał siódmy mecz z rzędu

  • Wałbrzyszanie są niepokonani we własnej hali (bilans 5-0)

  • W biało-niebieskich barwach zadebiutował w 1 lidze 15-letni Jakub Warmiłło

  • Miasto Szkła zagrało w Aqua Zdroju bez swojego najlepszego strzelca, Piotra Wielocha

Prowadzone przez Marcina Radomskiego Miasto Szkła zyskało w Wałbrzychu miano bardzo niewygodnego rywala. W poprzednim sezonie nasi przecież dostali na Podkarpaciu łomot, a u siebie wygrali po wyjątkowo trudnej przeprawie, czyli po dwóch dogrywkach.

Obaw przed spotkaniem nie brakowało, choć Górnicy byli rozpędzeni, triumfowali w  sześciu ostatnich meczach, a krośnianie w tym sezonie walczą nie tylko z rywalami, ale i z koronawirusem, co spowodowało, że przez długi czas nie trenowali, a teraz są zmuszeni odrabiać zaległości w terminarzu.

Bezpośrednie starcie na parkiecie rozwiało wszelkie wątpliwości, kto jest lepszy. Po pierwszych dziesięciu minutach gospodarze mieli na koncie aż 31 zdobytych punktów, a do przerwy prowadzili 47:38. Przewaga byłaby pewnie wyższa, ale jak natchniony po stronie gości grał Alan Czujkowski, do szatni schodzący z dorobkiem 15 punktów. 30-latek miał powód by być uskrzydlonym – dzień wcześniej po raz drugi został szczęśliwym tatą.



Krzysztof Jakóbczyk został okrzyknięty MVP listopada w Suzuki 1 Lidze. W nagrodę odebrał zegarek od sponsora rozgrywek

W drugiej połowie wałbrzyszanie powiększali przewagę, skrzętnie korzystając ze swojej bardzo dobrej dyspozycji rzutowej (14/30 za 3!). Koszykówkę życia w wieku 34 lat wciąż gra Krzysztof Jakóbczyk, autor 7 trafień z dystansu na 9 prób. Bardzo cieszy odblokowanie Maćka Koperskiego. 21-letni obwodowy w ostatnich czterech meczach zdobył jedynie 9 „oczek”, ale tym razem przypomniał o swoich walorach w ofensywie. Double-double (11 punktów, 16 zbiórek) zanotował z kolei Damian Cechniak, niejednokrotnie podwajany i potrajany w „pomalowanym”. Autorem najlepszej akcji meczu był jednak Bartłomiej Ratajczak, który zakończył kontrę efektownym wsadem. „Rataja” próbował zatrzymać Mateusz Szczypiński, ale impet skrzydłowego Górnika posłał go pod stolik ustawiony za konstrukcją kosza.  

Krośnianie mieli nie tylko sporo kłopotów w obronie (przegrali walkę o zbiórki 36:53), ale także w dzieleniu się piłką (tylko 13 asyst przy 23 gospodarzy). W ataku zabrakło akcji dwójkowych pick&roll z wysokimi, sporo do życzenia pozostawiało prowadzenie gry przez Damiana Ciesielskiego, a poniżej oczekiwań zaprezentował się Dariusz Oczkowicz. Weteran ligowych boisk w ostatnich dwóch meczach zdobył w sumie 40 punktów – w Wałbrzychu zanotował jedynie 4 (1/9 z gry). Niewidoczny w drugiej połowie był wspomniany Czujkowski, który  frustrację za pomocą faulu niesportowego próbował wyładować na Damianie Durskim.

Debiut w pierwszej drużynie Górnika zanotował urodzony w 2005 roku Kuba Warmiłło. To wychowanek biało-niebieskich, aktualnie występujący na mocy umowy szkoleniowej w MKS-ie Szczawno-Zdrój, gdzie prowadzi go Bartłomiej Józefowicz. Grający w starszym roczniku Warmiłło notuje w tym sezonie śr. 19 pkt w rozgrywkach U-17.

 (11-2) Górnik Trans.eu Wałbrzych – (5-5) Miasto Szkła Krosno 97:68

Górnik: Jakóbczyk 27, Koperski 18, Bojanowski 14, Cechniak 11 (16 zb), Malesa 9, Ratajczak 8, Durski 6, Wróbel 2, Zywert 2 (9 as), Warmiłło 0.

Miasto Szkła: Czujkowski 17, Ciechociński 15, Żmudzki 12, Szczypiński 10, Ciesielski 6, Oczkowicz 4, Szwedo 2, Jankowski 1, Krzywdziński 1.

12 grudnia nasi zmierzą się na wyjeździe z Decką Peplin, a rok kalendarzowy zakończą domową potyczką z Dzikami Warszawa (19.12).