Temat podwyżki cen za odbiór śmieci w Wałbrzychu od kilku lat wraca. Jesienią 2017 po raz pierwszy zasygnalizował ją prezydent miasta Roman Szełemej na pierwszym spotkaniu z mieszkańcami dotyczącym sortowania odpadów. Nie wskazywał wtedy jeszcze daty. Data ta wydaje się teraz coraz bliższa.


W listopadzie 2017 roku prezydent mówił o okresie roku lub dwóch, w którym podwyżka może nastąpić i wymienił jej dwa powody. Pierwszy, to dyrektywy unijne, które zakładają, że w Polsce z roku na rok będzie wyższy procent odpadów selekcjonowanych i zgodnie z tym co roku każda gmina będzie płacić więcej za oddawanie odpadów nieposortowanych. Drugi to trudności ze znalezieniem pracowników do sortowania śmieci, których po oddaniu do użytku nowej hali przy Beethovena (pisaliśmy o tym: ŚMIECI - BĘDZIE NOWA INSTALACJA I MNIEJSZE ZAMIESZANIE) trzeba będzie zatrudnić więcej. Do tego jeszcze konieczność sprzedawania odpadów posortowanych, co doprowadziło do akcji: WAŁBRZYCH: PREZYDENT - RADYKALNY KONIEC Z PLASTIKIEM!

Podczas ostatniej sesji rady miasta Roman Szełemej wrócił do tematu. Jak mówił, od kilku tygodni toczy się ważne postępowanie przetargowe mające wyłonić firmę, która będzie się zajmowała odbiorem odpadów komunalnych z Wałbrzycha przez najbliższe dwa lata. Zagospodarowaniem ich zajmie się miasto we własnym zakresie, w nowej hali na Beethovena.

- Ten przetarg jest wart kilkadziesiąt milionów złotych i jest niezwykle trudny z wielu powodów. Musimy sprostać nowym wymogom, które narzuca na nas prawo dotyczące poziomu recyklingu, mówiące o elektromobilności, czyli o poziomie zaangażowania samochodów spełniających normy czystości, to dotyczy również tego, jak powinniśmy realizować potrzeby mieszkańców kierowane do nas w trakcie spotkań, czy w innej formie. Za kilka tygodni będziemy wiedzieli, jakie są oferty tych firm, co będzie miało wpływ na nieuchronną zmianę poziomu opłat śmieciowych, które w Wałbrzychu nie są zmieniane od pięciu lat  - mówił prezydent.

Jak dodał Roman Szełemej, Wałbrzych jest chyba ostatnią gminą w okolicy, gdzie opłaty za śmieci pozostają na tym samym poziomie, a w międzyczasie monstrualnie poszły do góry koszty składowania, przerobu, wzrosły opłaty marszałkowskie, do tego dziś poszukuje się pracownika, a nie pracy. Z powyższego wynika, że podwyżka będzie, ale, jak uzupełnia prezydent, nie jest to jeszcze w stu procentach pewne.

- Przez ostatnie dwa lata ze względu na wzrost cen musieliśmy dopłacać do odbioru. Mamy informację, że przetargiem interesują się trzy firmy, więc może się zmienić operator. Dwie z tych firm już u nas działały, jedna jest nowa. 4 kwietnia nastąpi otwarcie ofert i może się okazać, że któraś będzie na tyle korzystna, że w opłatach nic się nie zmieni - wyjaśnia Roman Szełemej. Wobec wszystkich tych zapowiedzi czekamy na dalszy rozwój wypadków.


Czytaj też:
WAŁBRZYCH: CO SIĘ MOŻE ZMIENIĆ W NASZYCH POJEMNIKACH NA ŚMIECI?
WAŁBRZYCH: URZĄD MIASTA ZAOSTRZA POLITYKĘ W SPRAWIE ŚMIECI
WAŁBRZYCH: KONIEC TOLERANCJI DLA OSZUSTÓW ŚMIECIOWYCH
WAŁBRZYCH: UWAŻAJ, CO WYRZUCASZ DO ŚMIECI


ŚMIECI - BĘDZIE NOWA INSTALACJA I MNIEJSZE ZAMIESZANIE

RATUSZ W SPRAWIE ZMIANY ODBIORCY ODPADÓW
NOWY ODBIORCA WAŁBRZYSKICH ŚMIECI JUŻ WKRÓTCE
SYPIĄ SIĘ MANDATY ZA ŚMIECI



Magdalena Sakowska
Foto: Elżbieta Węgrzyn