Miasto przygotowuje nowy przetarg na odbiór odpadów komunalnych. Jak zapowiada prezydent Roman Szełemej, powoli zmierzamy w stronę zera jakichkolwiek niesortowanych odpadów, bo takie są wymagania unijne. Co się może wkrótce pojawić w naszych pojemnikach?


- Z każdym rokiem rosną ceny składowania odpadów niesortowanych. W ciągu kilku lat wzrosły z 24 na 170 zł za tonę. Wynika z tego, że należy tak zrobić, żeby miasto oddawało do składowania znacznie mniej odpadów, a w dużo większym stopniu segregowało śmieci. Przez wiele miesięcy spotykałem się z mieszkańcami dzielnic, żeby ich o tym powiadomić - mówi prezydent Roman Szełemej.

Na ulicy Beethovena kończą się przygotowania do rozruchu ogromnej hali, gdzie przy użyciu najnowocześniejszych technologii w Polsce będzie prowadzone sortowanie odpadów komunalnych, żeby wydzielić ze strumienia odpadów odbieranych od mieszkańców te, które nadają się do ponownego zagospodarowania czy recyklingu -  złom, opakowania szklane, butelki PET, makulaturę - i żeby oddzielić odpady biologiczne, przeznaczyć je do stabilizacji i kompostowania. Będą to robić urządzenia warte około 20 mln zł. Ale to wciąż może być za mało. Zatem?

- Mamy dwa razy słabsze wyniki sortowania niż inne kraje. Chcemy w nadchodzącym przetargu zrealizować postulaty mieszkańców zgłaszane na spotkaniach z nimi i wprowadzić system elektronicznego zapisu losów każdego pojemnika. Będziemy stosowali dodatkowe systemy, które będą uszczelniały ten system, żeby uniknąć wywożenia odpadów na inne tereny, jak i wwożenia odpadów z zewnątrz na teren miasta, co się w Polsce zdarza - zapowiedział prezydent radnym na ostatniej sesji.

Czipy elektroniczne, czyli tak zwane transpondery, pojawiły się w ostatnich latach na pojemnikach na śmieci we Wrocławiu, w Poznaniu, czy Kielcach, a wcześniej w Gdańsku, Lublinie i Warszawie. To uniemożliwia przestawianie pojemników oraz deklarowanie mniejszych pojemników, a stawianie przed nieruchomością większych. Zapobiega też pomijaniu kontenerów przez firmę odbierającą, na co czasem skarżyli się mieszkańcy - będzie można ustalić, czy dany pojemnik został prawidłowo wystawiony. Czip może też przekazywać informacje o braku właściwego sortowania czy uszkodzeniu danego pojemnika.

W miastach, w których zastosowano to rozwiązanie, czipowanie odbiorników może odbywać się za zgodą właścicieli, ale może też być obowiązkowe. Dalszym krokiem jest rozprowadzanie worków na śmieci zaopatrzonych w kody kreskowe, żeby można było potem ustalić, czy trafiły do właściwego pojemnika. Jednak koszty takiego rozwiązania są spore, więc niektóre miasta - Białystok, Rzeszów, Bydgoszcz - zrezygnowały z niego. Jeszcze nie wiadomo, jak dokładnie wyglądałby system zastosowany w Wałbrzychu. Już w ubiegłym roku miały się rozpocząć testy urządzeń służące monitorowaniu zapełnienia pojemników na śmieci, we współpracy z firmą Nokia, o czym pisaliśmy: WAŁBRZYCH BĘDZIE SMART DZIĘKI WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ NOKIA.

Czytaj też:
NOWE POJEMNIKI NA ŚMIECI. CO Z KONTENERAMI NA UBRANIA?
PIASKOWA GÓRA: O ŚMIECIACH, NIELEGALNYCH NOCLEGACH I DWORCU
NOWE MIASTO: ŚMIECI, STADION, BASEN, SCHODY (FOTO)
SOBIĘCIN: PARK, ŚMIECI, DŁUGI I GDZIE PRZENOSINY PALESTYNY?
PODZAMCZE O NOWYCH PARKINGACH, ZMIANACH NA ULICACH I O ŚMIECIACH
WAŁBRZYCH: PODWYŻKA OPŁAT ZA ŚMIECI JEST NIEUNIKNIONA?
WAŁBRZYCH: URZĄD MIASTA ZAOSTRZA POLITYKĘ W SPRAWIE ŚMIECI

WAŁBRZYCH: KONIEC TOLERANCJI DLA OSZUSTÓW ŚMIECIOWYCH
WAŁBRZYCH: UWAŻAJ, CO WYRZUCASZ DO ŚMIECI

ŚMIECI - BĘDZIE NOWA INSTALACJA I MNIEJSZE ZAMIESZANIE
RATUSZ W SPRAWIE ZMIANY ODBIORCY ODPADÓW
NOWY ODBIORCA WAŁBRZYSKICH ŚMIECI JUŻ WKRÓTCE


Magdalena Sakowska
Foto: Elżbieta Węgrzyn