Mieszkanka ul. Reja raz na zawsze zapamięta jak gasić pożar, a nie pomagać mu się rozprzestrzeniać po domu.

Dym wydobywający się z okien mieszkania na drugim piętrze w jednym z budynków na ul. Reja - takie zdarzenie około godz. 19.20 zgłoszono 9 sierpnia wałbrzyskiej straży pożarnej.  - Mieszkance budynku zapalił się olej w garnku na rozgrzanej kuchence, kobieta chcąc go ugasić polała garnek wodą, co w efekcie spowodowało wykipienie oleju oraz zadymienie - mówi Tomasz Kwiatkowski. Wałbrzyszanka postąpiła w zdenerwowaniu tak, jak się nie postępować w przypadku palącego się na kuchni oleju. Na szczęście w ugaszeniu nagrzanej cieczy kobiecie pomogli sąsiedzi i strażacy. - Strażacy przewietrzyli zadymione pomieszczenia, a pogotowie gazowe po stwierdzeniu rozszczelnienia zdecydowało o ściągnięciu licznika gazowego - wyjaśnia Kwiatkowski.



Przypominamy, że w przypadku pożaru oleju, cieczy tej nie gasimy przy pomocy wody, ale staramy się wyłączyć dopływ gazu, czy prądu do kuchenki, a garnek najlepiej zakryć pokrywą by odciąć dopływ tlenu do ognia. Trzeba zabezpieczyć ręce przed oparzeniem i nie podnosić pokrywy znad garnka, by pożar nie rozpoczął się na nowo. Wówczas ogień jest tłumiony w zarodku. Można też, przy braku pokrywy przykryć groźne naczynie z olejem materią (np. ręcznikiem) nasączonym wodą. 
Polewanie płonącego oleju wodą wzmacnia płomień i może się przyczynić do rozprzestrzenienia pożaru.


Elżbieta Węgrzyn