Sprawczynię dewastacji Wieży Anny w Szczawnie-Zdroju udało się błyskawicznie namierzyć dzięki zaangażowaniu jej Honorowego Właściciela, jego znajomych z mediów społecznościowych. Teraz nieletnia dewastatorka przeprasza w mediach społecznościowych. Warto opowiedzieć o tej sprawie swojemu nastoletniemu dziecku... dla przestrogi.

Jest skrucha


- Bardzo chciałabym przeprosić Marek Fedoruk, Andrzej Sikoń oraz Uzdrowiskowa Gmina Szczawno-Zdrój za swoje zachowanie.
Jestem świadoma, że źle postąpiłam pisząc na WIEŻY ANNY w Szczawnie-Zdroju.
Poniosłam konsekwencje i bardzo tego żałuję.
Mam nadzieję, że zrozumieją państwo moje głupie zachowanie, za które teraz przepraszam i zmniejszą mi karę.
Chciałabym również poinformować wszystkich moich znajomych i nie tylko, aby nie popełnili tego błędu co ja, bo będą tego bardzo żałować - pisze w swoim oświadczeniu 14-latka, która 10 kwietnia odwiedziła nowo wyremontowany szczawieński zabytek i zostawiła na nim bazgroły. Deklaracja dziewczyny została pozytywnie przyjęta. - Twój post jest dowodem na to, że młodzież może i umie zaskakiwać także w pozytywnym znaczeniu. BRAWO za odwagę. Wierzę, że wszystko dobrze się skończy. Osobiście przeprosiny przyjmuje i nie czuję żadnej urazy - komentuje Andrzej Sikoń, Honorowy Właściciel obiektu zaangażowany w szybkie wykrycie sprawcy dewastacji.


Było przestępstwo

Przypominamy, że do brzemiennego w skutki zdarzenia doszło w środę, 10 kwietnia, podczas wizyty grupy nastolatek na Wieży Anny w Szczawnie-Zdroju. Na świeżo wyremontowanym zabytku pojawiło się serduszko i inne bazgroły. Ich treść na swoim profilu w mediach społecznościowych zamieścił pan Andrzej Sikoń - Honorowy Właściciel Wieży i właściciel szczawieńskiej Andrzejówki. On i jego znajomi dzięki napisowi na zabytku zidentyfikowali adres Snapchata i samą nieletnią dewastatorkę. Pisaliśmy o tym - JAK TO HONOROWY WŁAŚCICIEL I INTERNAUCI DEWASTATORKI ZŁAPALI


Tak właśnie "ozdobiono" szczawieński zabytek.


Będzie kara

Sprawa dewastacji zabytku została przez szczawieńskie władze zgłoszona policji, zabezpieczono też nagranie z miejskiego monitoringu z wieży, które bezbłędnie wskazuje sprawczynię zniszczenia mienia jak i jej koleżanki. Skrucha 14-latki zostanie z pewnością wzięta pod uwagę, jednak jej wybryk dotyczy szkody na zabytkowym obiekcie, którego remont ze wsparciem środków unijnych dopiero co został zakończony. Koszty naprawy szkody zostaną oszacowane przez konserwatora zabytków i będą dotyczyły nie setek, ale tysięcy złotych. Sprawa nieletniej będzie też rozpatrywana przez sąd. Skrucha nastolatki może jej pomóc, ale z pewnością nie kończy tej sprawy. Jeden głupi wybryk może narazić jej rodzinę na koszty, a ją na nieodwracalne skutki prawne.

Warto opowiedzieć o tej sprawie swojemu nastoletniemu dziecku... dla przestrogi.



Więcej o wieży i jej historii:
JAK TO HONOROWY WŁAŚCICIEL I INTERNAUCI DEWASTATORKI ZŁAPALI

WIEŻA ANNA JUŻ W RĘKACH PANI ANNY I JEJ MĘŻA [FOTO]
WOŚP 2019: OTO HONOROWY WŁAŚCICIEL WIEŻY ANNY (FOTO)

ANNA JUŻ W NOWEJ SUKIENCE. JAKIEJ?

WIEŻA ANNA DO OPERACJI PLASTYCZNEJ




oprac. ELW
fot. Magdalena Sakowska