Za nami seria groźnych epizodów drogowych spowodowanych przez pijanych i naćpanych kierowców.


I odjechał...

W poniedziałek 27 sierpnia policjanci patrolujący rejon Świebodzic zauważyli samochód osobowy marki Opel. Sposób jazdy wskazywał na to, że kierowca sobie popił, policjanci nakazali mu więc zatrzymanie samochodu, używając do tego sygnałów świetlnych i dźwiękowych radiowozu. Na ten widok... odjechał z piskiem opon. Funkcjonariusze ruszyli za nim na sygnale. 
 
W pewnym momencie mężczyzna nie widząc dalszych szans ucieczki autem opuścił je i zaczął uciekać pieszo w kierunku działek. Policjanci szybko go zatrzymali. Pirat drogowy, którym okazał się 41-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego, miał ponad 1,4 promila alkoholu w organizmie. Stracił prawo jazdy i za swoje wyczyny odpowie teraz przed sądem. Grozić mu może nawet do 5 lat pozbawienia wolności.


Odjechał i zatrzymał się na ciężarówce

Funkcjonariusz z Bolkowa otrzymał zgłoszenie o innym piracie drogowym, który prowadząc samochód osobowy marki Volvo stwarza duże zagrożenie na drodze krajowej nr 5, jadąc od strony Wrocławia w kierunku Jawora. Szybko namierzył wskazany pojazd próbując zatrzymać go do kontroli. Kierujący nim mężczyzna nie reagował jednak na wyraźne sygnały dźwiękowe i świetlne.



Policja złapała w końcu 26-letniego mieszkańca Lubska, który w trakcie pościgu popełnił szereg wykroczeń, narażając innych uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Nawet zderzenie z ciężarowym DAF-em nie powstrzymało mężczyzny od kontynuowania ucieczki na piechotę.

A dlaczego uciekał? Znajdował się pod wpływem środków odurzających, a użytkowany przez niego samochód nie posiadał ani aktualnego badania technicznego, ani ubezpieczenia. Za swoje czyny 26-latek odpowie teraz przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5.


Chciał się tylko cofnąć, ale nie udało się...

Do kolejnego zdarzenia doszło 26 sierpnia na jednej z ulic Kamiennej Góry. Jak ustalili policjanci, nietrzeźwy kierowca wykonując manewr cofania samochodem marki Fiat uderzył w prawidłowo jadące auto marki Audi. Okazało się, że 35-letni mieszkaniec Kamiennej Góry miał ponad 1,1 promila w organizmie i nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Samochód został zabezpieczony przez funkcjonariuszy.

Mężczyzna za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości odpowie przed sądem, grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 2. Dodatkowo zostanie ukarany za brak uprawnień do kierowania oraz spowodowanie kolizji drogowej.