Data wydarzenia: 12.11.2017 16:00 - 12.11.2017 18:00
Miejsce wydarzenia: Hala Wałbrzyskich Mistrzów

Koszykarze wracają w niedzielę do własnej hali.

To nie tak miało wyglądać.

Skład Górnika kazał myśleć jedynie o walce o playoffs. W poprzednim sezonie Tomasz Krzywdziński był ledwie drugoplanową postacią w Pelplinie, jego kolega Hubert Kruszczyński grał tylko w 3. lidze gdzieś na Kujawach, Bartłomiej Ratajczak miał problemy z powtarzalnością, Damian Durski rzadko podnosił się z ławki w wałbrzyskiej ekipie Arkadiusza Chlebdy, Rafał Glapiński w wieku 35 lat grywał śr. 35 minut w meczu i gazu miało mu już brakować, a Michał Kaczuga... No właśnie, jeszcze niedawno mało kto go w środowisku kojarzył kim jest Michał Kaczuga, w końcu nigdy nie grał w 2. lidze.

Dziś ta szóstka (oraz wiecznie dobry Marcin Wróbel) jest na ustach sportowego Wałbrzycha. Poukładana przez nowego szkoleniowca, Marcina Radomskiego drużyna wygrała 7 z 8 meczów w grupie D 2. ligi, będąc niespodziewanym liderem rozgrywek.

Niespodziewanym jednak tylko z wyliczeń na papierze. Nikt nie wygrywa w 2. lidze siedmiu meczów z rzędu przypadkiem.

Musimy być agresywni przez czterdzieści minut. Wiem, że nie jest to łatwe, gdy się spędza na boisku dużo minut, ale musimy sobie z tym radzić i jak na razie moi zawodnicy wywiązują się z tego zadania w stu procentach. Agresywna obrona ma być naszym znakiem rozpoznawczym i jak na razie jest.

Te słowa trenera Radomskiego idealnie oddają to, co reprezentują sobą na parkiecie biało-niebiescy. Pomijając mecz otwarcia, nikt nie rzucił im w tym sezonie więcej niż 70 punktów. W ostatniej kolejce Górnik wygrał na wyjeździe z Rawią Rawicz, tracąc jedynie 57 "oczek". To zasługa świetnej komunikacji w defensywie, podwojeń graczy z piłką i wspomnianej przez szkoleniowca agresywności.

Jak na razie to właśnie koszykarze są najlepiej prezentującą się drużyną z naszego miasta. O przebojowości Górnika opowiedział naszemu portalowi Bartłomiej Ratajczak:

Myślę, że głównie nasza energia i zaangażowanie w każdym meczu decydują o bardzo dobrych wynikach zespołu. Do każdego meczu podchodzimy tak samo, niezależnie od pozycji przeciwnika w lidze. Dodatkowym naszym największym atutem są wspaniali kibice, którzy wspierają nas w meczach nie tylko na własnym parkiecie, ale również na wyjazdach na których dają nam niesamowitą energię

Kibice przeszli samych siebie w Rawiczu, gdzie było ich sześćdziesiąt. 



W niedzielę, 12 listopada Górnika znów czeka wyzwanie. W Hali Wałbrzyskich Mistrzów (godz. 16) zmierzą się ze Stalą Ostrów Wielkopolski, legitymującą się bilansem 6-2. Kolejną już młodość przeżywa tam Wojciech Żurawski (śr. 20 pkt i 10 zb), wyróżniają się bracia Spała, a dobrze do zespołu wprowadzili się sprowadzeni z pobliskiego Kalisza Przemysław Galewski i Łukasz Wojciechowski. Ten ostatni w ubiegłym sezonie, po przegranej swojej drużyny, gratulował wałbrzyskim kibicom postawy na trybunach.

Czy tym razem będzie podobnie?

Czytaj także:

RAWIA IM NIESTRASZNA

RADOMSKI: JESTEM DUMNY Z ZESPOŁU