72 rodziny odebrały klucze do mieszkań w nowych budynkach na Podzamczu. 3 kwietnia będą mogły oficjalnie wejść do lokali i zacząć je zagospodarowywać. Do tego czasu ma być tam już wszystko gotowe, a na razie wałbrzyszanie obejrzeli swoje mieszkania, mieli też zgłosić ewentualne usterki.


W budynku nr 4 na Husarskiej zamieszkają 24 rodziny, w większym – Husarska 10 – będzie ich 48. W mniejszym powierzchnia dwupokojowych mieszkań to 49 metrów kwadratowych, w większym są ich trzy warianty, pomiędzy 50 a 64 metry kwadratowe. Stawka czynszu to 13,09 zł za metr kwadratowy.

- W Wałbrzychu od lat nie budowano mieszkań wielopiętrowych z windami. Mamy wiele pretensji do twórców osiedli na Podzamczu i Piaskowej, ale wielu uważa, że w naszym mieście pojawiła się zmiana na lepsze. Pieniądze, które w innych miastach są wydawane na drogi czy parki, w Wałbrzychu muszą być przeznaczone na nowe mieszkania, bo wiele brakuje, a wiele jest takich, które nie spełniają wymogów XXI wieku. Obok rośnie 5 kolejnych budynków, na innych warunkach finansowych, ale będą, z windami i wyposażeniem. Jesteśmy wciąż na placu budowy i prosimy mieszkańców o tolerancję, bo wokół ich budynków jeszcze przez wiele miesięcy będzie trwała budowa, będą jeździć koparki – mówił prezydent Roman Szełemej podczas przecięcia wstęgi.


Jak dodał prezydent, każdy mieszkaniec dostanie telefon do opiekuna swojego domu, któremu będzie mógł zgłaszać usterki i niedoróbki. Umowy nowi lokatorzy otrzymają 3 kwietnia i wtedy będą mogli zacząć przeprowadzkę.

- Brałem udział w obradach siedmioosobowej komisji, gdzie głównie reprezentowano środowiska ludzi młodych, była też przedstawicielka osób niepełnosprawnych. Ja reprezentuję Radę Seniorów i chciałbym wyrazić zadowolenie, że w projekcie uwzględniono ich potrzeby. Komisja przydzielająca lokale pracowała niezależnie, bez żadnych nacisków, jedynie na podstawie określonych kryteriów, czytelnych dla wszystkich. Nawet jej posiedzenia odbywały się nie w dziale lokalowym, tylko w sali ślubów – mówił Józef Sakowicz.

Nie udało się niestety skończyć wszystkiego. Jak mówił prezydent, firma budująca drogę dojazdową z powodu przeciągającej się zimy i mrozów co rusz musiała przerywać pracę, więc będzie ją kończyć teraz. W mieszkaniach nie ma na razie kuchenek, nie wszędzie jeszcze są zlewozmywaki, wykończone są za to łazienki, a w nich prysznice lub wanny. Mieszkańcy, ogólnie zadowoleni, mieli pretensje o długi czas oczekiwania – niektórzy na przykład nie zakupili wcześniej opału na zimę, bo myśleli, że spędzą ją już na Husarskiej.

- Mieszkanie nam się podoba, większy metraż niż dotąd. Przeprowadzamy się z ul. Grota-Roweckiego, to duża wygoda dla naszego niepełnosprawnego syna, który chodzi do szkoły z oddziałami integracyjnymi na Podzamczu i ma wiele zajęć dodatkowych. Tu jest wszystko na prąd, pytano nas, czy chcemy kuchenkę, ale odmówiliśmy, bo chcemy bardziej oszczędną energetycznie. Ale ważne, że wszystko jest pod klucz - mówili mieszkańcy bloku nr 4.

- Jesteśmy zadowoleni, ładne mieszkanie, przestrzenne. Przeprowadzimy się z 11 Listopada, to stary budynek, stara klatka schodowa, wilgoć, podłogi skrzypią. Jeszcze nie ma kuchenki, ma być 3 kwietnia, a zlew nie jest zainstalowany, zastanawiam się, jak to wszystko pomieścić, bo chcemy zabrać swoje meble kuchenne. Duży pokój, mój 20-miesięczny synek będzie miał gdzie biegać – mówiła ich sąsiadka.

- Ja też jestem zadowolona, ale już widzę parę rzeczy do zgłoszenia, na przykład sufit trochę popękany. Przenosimy się z Białego Kamienia, z ul. Grabowskiej, gdzie mieszkałyśmy z rodzicami, ja i 9-letnia córka. Już wiem, gdzie postawię szafę, a gdzie lodówkę, meble też już mam wybrane. Zastanawiałam się, czy da się podłączyć zmywarkę, ale widzę, że da się – dzieliła się spostrzeżeniami inna mieszkanka spod czwórki.

Lokatorzy bloku nr 10 byli natomiast zaskoczeni brakiem kluczy od górnego zamka i domofonu, nie mieli zlewozmywaka ani kuchenki, ale, jak mówili, wrażenia mają pozytywne. Przeprowadzili się z przeznaczonego od dziesięcioleci do wyburzenia budynku przy ul. Długosza na Nowym Mieście.

Kamień węgielny pod budowę obu bloków położono w październiku 2016 roku. Oba budynki kosztowały miasto 14 140 612 zł, z czego 4 564 217 zł to dotacja z BGK. 70% lokatorów mają stanowić rodziny z dziećmi, 20% seniorzy przeniesieni z mieszkań o złych warunkach, 10% osoby niepełnosprawne. Na 72 mieszkania złożono ponad 400 wniosków. Mieszkania w pięciu budynkach obok należą do Banku Gospodarstwa Krajowego - powstała specjalna spółka celowa, która ma nimi zarządzać. Wyłoży ona na 215 lokali 32 mln zł w ramach programu Mieszkanie Plus. Tu czynsz będzie wyższy - 14-15 zł.

Czytaj też:
PODZAMCZE - CO SŁYCHAĆ NA HUSARSKIEJ? (FOTO)
HUSARSKA NIESTETY Z POŚLIZGIEM - DLACZEGO?
WAŁBRZYCH: HUSARSKA - DLACZEGO OPÓŹNIENIE I JAKIE ZMIANY?
WAŁBRZYCH: BĘDĄ TRZY CAŁKIEM NOWE BUDYNKI KOMUNALNE. GDZIE?
HUSARSKA: WIĘCEJ O 5 NOWYCH BUDYNKACH
KOLEJNE NOWE MIESZKANIA NA PODZAMCZU - JEST UMOWA!

HUSARSKA - RUSZA NABÓR WNIOSKÓW NA MIESZKANIA
WAŁBRZYCH: NOWE MIESZKANIA KOMUNALNE - WKRÓTCE NABÓR
PODZAMCZE: RUSZA BUDOWA DWÓCH BUDYNKÓW KOMUNALNYCH
KOLEJNE MIESZKANIA NA PODZAMCZU I NOWYM MIEŚCIE (WIZUALIZACJA)

PODZAMCZE: SĄ JUŻ FUNDAMENTY, BĘDZIE LISTA
PODZAMCZE: HUSARSKA - WIĘCEJ O NOWYCH MIESZKANIACH (FOTO)


Magdalena Sakowska
Foto: JK