Bieganie nocą po Rynku nie jest czynem zabronionym, ale jak się ucieka po kradzieży, to lepiej nie...


W nocy z 6 na 7 października około godziny 4.00 nad ranem uwagę operatora monitoringu wizyjnego przykuły dwie kobiety biegnące przez świdnicki Rynek. Po wbiegnięciu w ul. Grodzką obie panie postanowiły się zatrzymać i przy okazji... oddać mocz na chodnik.



W trakcie wykonywania tej czynności jedna z nich zaczęła przeszukiwać trzymaną w rękach torebkę wyrzucając z niej na chodnik różne rzeczy, między innymi opróżniony przez siebie wcześniej portfel. Panie nie zdawały sobie sprawy, że już podąża w ich stronę patrol straży miejskiej. Funkcjonariusze, idąc od ul. Zamkowej w stronę Rynku, zatrzymali na ul. Grodzkiej opisane przez operatora monitoringu kobiety. Ich zdumienie nie miało granic...



Mundurowi ustalili, że kradzieży dokonano chwilę wcześniej w jednym z lokali gastronomicznych w Rynku. Udało im się odnaleźć osobę poszkodowaną. Na miejsce zdarzenia strażnicy wezwali patrol policji, który przejął sprawę i sprawczynie.

Czytaj też:
CHCIAŁA SIĘ ZAŁATWIĆ I UTKNĘŁA W KOSZU NA ŚMIECI
ZAKRAPIANA IMPREZA W MIEJSKIM SZALECIE

Świdnica Dla Was.info
Foto użyczone: straż miejska w Świdnicy