W sobotnie popołudnie (22 lipca) żmija znudziła się pełzaniem po trawie i poszukała schronienia w kamienicy na ul. Andersa na Białym Kamieniu. Gad niewiele robił sobie z obecności mieszkańców budynku, którzy świętowali urodziny nestorki rodu.

- Miała ponad pół metra - pisze pan Patryk nasz czytelnik, którego w sobotę odwiedził ten niespodziewany gość. Żmija zjawiła się w piwnicy trzykondygnacyjnej kamienicy przy szybie Jan i zakłóciła rodzinną imprezę. Gość zamiast składać życzenia zwinął się w kącie i obserwował otoczenie, a rodzina zamiast świętować czekała na służby i odpowiadała na pytania zaciekawionych sąsiadów. - Przez czekanie parę kieliszków uciekło, bo babcia urodziny robiła - żartuje pan Patryk.
Około godz. 15 nieproszonego uczestnika imprezy z budynku wynieśli strażacy z JRG-1 z ul. Przemysłowej. - Lokator przykrył żmiję wiadrem, a strażacy złapali ją do worka i wypuścili do najbliższego lasu - relacjonuje Tomasz Kwiatkowski z Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu.

Do podobnego przypadku doszło już tego lata, a dokładnie 10 lipca na ul. Dąbrowskiego - również w dzielnicy Biały Kamień. Wówczas gad wpełzł do budynku mieszkalnego, usadowił się pod biurkiem i wypłoszył z mieszkania jego właścicieli. Węża z mieszkania wynieśli strażacy.


Czytaj też:
ŻMIJA WPEŁZŁA POD BIURKO
UWAGA KOLEJNY PRZYPADEK UKĄSZENIA PRZEZ ŻMIJĘ
WAŁBRZYCH: ŻMIJE NADAL GROŹNE - SĄ PIERWSZE UKĄSZENIA


Elżbieta Węgrzyn
fot. Użyczone przez czytelnika