Wydaje się, że w tym roku jest więcej żmij, niż zwykle - mamy już drugi przypadek ukąszenia, tym razem w dzielnicy Świebodzic, mamy też sygnały, że żmije pojawiają się na terenie dzielnicy Szczawienko.

Kilka dni temu pisaliśmy o mężczyźnie ukąszonym przez żmiję przy ul. Bogusławskiego w Wałbrzychu. Teraz w związku z wypadkiem w Cierniach urząd miasta w Świebodzicach wystosował następujący apel:

Bliskość przyrody, zwłaszcza Książańskiego Parku Krajobrazowego, to w przypadku Świebodzic nie tylko niezaprzeczalny atut turystyczny, ale także powód do wzmożonej uwagi i roztropności, głównie w okresie letnim, wynikający z sąsiedztwa zamieszkujących tereny zielone zwierząt.

Miesiące wakacyjne to czas, w którym szczególnie łatwo natknąć się na zamieszkujące nasz ekosystem gady, a zwłaszcza węże, w tym - żmiję zygzakowatą. Zwierzęta chętnie przebywają w wysokich trawach, a w okresach wysokiej temperatury - na kamieniach, leśnych ścieżkach i polanach.
W związku z wystąpieniem przypadku ukąszenia przez żmiję zygzakowatą na terenie Cierni, zwracamy się do Państwa o czujność, rozwagę, stosowanie właściwego obuwia, zwłaszcza w sytuacji eksplorowania części miasta sąsiadujących trawiastych i leśnych, a także bezpośrednio na nich. Informujemy, iż w sytuacji ukąszenia należy niezwłocznie zgłosić się do placówki szpitalnej w celu podania antytoksyny.

Mieliśmy też dwa przypadki zgłoszenia nam obecności żmij po drugiej stronie Parku, w dzielnicy Szczawienko. Czytelnicy sygnalizowali nam, że wiosną widywali żmije w pobliżu Alei Kasztanowej, popularnego miejsca spacerów pomiędzy ul. Wrocławską a Parkiem Książańskim, niedaleko zabudowań. Inna Czytelniczka sygnalizowała nam, że kilka dni temu, jadąc rowerem wzdłuż ul. Uczniowskiej, w okolicy wiaduktu nad drogą do Pogorzały, zauważyła niewielkiego węża, który przemieszczał się po ścieżce rowerowej, a kiedy go mijała, próbował zaatakować rower, więc to również była młoda żmija.

Jeszcze raz przypominamy: uważajmy, jeśli wybieramy się w zalesione czy górzyste okolice, patrzmy przed siebie na ścieżkę, zakładajmy sobie i dzieciom obuwie powyżej kostki, a psów nie spuszczajmy ze smyczy. Żmija na ogół unika kontaktu z człowiekiem i chowa się, kiedy on się zbliża, ale, jak w przypadku opisanej powyżej rowerzystki, zaskoczona i wystraszona może zaatakować.

W tym roku żmije widziane były na terenach przyległych do lasu w tzw. starej części miasta, a także na Podzamczu i Piaskowej Górze. Tradycyjnie już najwięcej ich można spotkać w Masywie Dzikowca w okolicy Unisławia Śląskiego w gminie Mieroszów oraz Kuźnic Świdnickich i Starego Lesieńca w gminie Boguszów-Gorce.  


Czytaj też:
WAŁBRZYCH: ŻMIJE NADAL GROŹNE - SĄ PIERWSZE UKĄSZENIA


Magdalena Sakowska, Elżbieta Węgrzyn
Foto ilustracyjne Pixabay