2. liga: Koszykarze Górnika Trans.eu Wałbrzych stanęli na wysokości zadania i odnieśli kolejne cenne zwycięstwo. Rok 2017 biało-niebiescy kończą z najlepszym bilansem (13-2) w grupie D!

W przedświątecznej kolejce  nasi zagrali z zawsze groźnym, choć plasującym się w środku stawki Koszem Pleszew. Pierwsza kwarta to wymiana cios za cios. Na początku drugiej odsłony gospodarze prowadzili 24:17. Nasi nie pozwolili jednak rywalom wrzucić kolejnego biegu, obejmując do szatni minimalne prowadzenie. Aż 18 punktów do przerwy miał na koncie Tomasz Krzywdziński, 16 „oczek” dla Pleszewa zanotował doświadczony skrzydłowy, Artur Mrówczyński. Tylko 1 punkt (0/4 z gry)  - to dorobek po dwudziestu minutach gry Huberta Kruszczyńskiego.

W trzeciej kwarcie wynik długo oscylował w granicach remisu. Dopiero kolejna „trójka” Krzywdzińskiego oraz wsad Bartłomieja Ratajczaka pozwoliły odskoczyć na 52:47. Do rozstrzygnięcia było jednak jeszcze daleko.

W początkowej fazie czwartej kwarty Kosz ponownie wyszedł na prowadzenie, po punktach Rafała Urbaniaka (64:63). Jak trwoga, to do kapitana. Siedem punktów z rzędu zdobył Rafał Glapiński, przebudził się także Kruszczyński. Dzięki punktom tego duetu Górnik zaliczył serię punktową 11:0 (74:64). Pleszew rzucił się do pościgu, zanotował swoją serię, zbliżając się do gości na 76:73. Końcówka należała jednak do drużyny Marcina Radomskiego i to pomimo braku Krzywdzińskiego i Damiana Durskiego, którzy musieli opuścić parkiet z powodu pięciu przewinień. Bardzo ważne trafienie na 78:73 stało się udziałem 17-letniego Łukasza Makarczuka.

Warto podkreślić kolejny po derbach dobry mecz Glapińskiego, grającego drugie spotkanie po powrocie po kontuzji. Sporym zmartwieniem jest za to uraz kolana Marcina Wróbla, który musiał opuścić boisko w pierwszej kwarcie. Do gry podkoszowy już nie powrócił.

Kosz Pleszew – Górnik Trans.eu Wałbrzych 77:83 (22:17, 14:23, 22:23, 19:20)

Górnik: Krzywdziński 25 (5x3), Glapiński 21 (7 as), Kruszczyński 16, Durski 7, Ratajczak 8 (9 zb), Wróbel 4, Makarczuk 2, Jeziorowski 0. 

Najwięcej dla Pleszewa: Mrówczyński 23, Kierlewicz 10

Czytaj także:

PIERWSZY RAZ RACZYŃSKIEGO

RADOMSKI: UCIEKLIŚMY SPOD TOPORA