W meczu na szczycie grupy D 2. ligi Górnik Trans.eu Wałbrzych pokonał Exact Systems Śląsk II Wrocław 66:64, pozostając niepokonanym w hali przy ul. Wysockiego. O komentarz do cennej wygranej w derbach poprosiliśmy szkoleniowca biało-niebieskich, Marcina Radomskiego.

Szkoleniowiec mającego najlepszy bilans w lidze Górnika (12-2) podkreśla jak trudno było wyrwać w niedzielę dwa punkty:

Zwycięstwo w meczu ze Śląskiem w sytuacji, gdy na półtorej minuty przed końcem przegrywało się siedmioma punktami musi cieszyć. Jestem zbudowany tym jak udało się uciec spod topora.

Zdaniem Radomskiego, o sukcesie wałbrzyskiej ekipy zadecydowała między innymi mieszanka doświadczenia z młodością:

Przez chwilę po zakończeniu spotkania byłem lekko zdenerwowany naszą grą w ataku, ale szybko mi przeszło jak uświadomiłem sobie jeszcze raz, jak wyglądała końcówka. Nasz powrót zapamiętam na długo. Rzut Rafała Glapińskiego za trzy, który dał nam nadzieję, był chyba na razie najtrudniejszym rzutem w sezonie, jeżeli chodzi o sytuację na boisku. „Łatwiejszy” rzut trafił akcję później Damian Durski, łatwiejszy oczywiście tylko w teorii, był równie ważny, bo zbliżył nas na jedno posiadanie. Dzisiaj rano pomyślałem sobie: historia i przyszłość Górnika Wałbrzych, czyli Rafał Glapiński i Damian Durski trafiają ważne rzuty. Fajnie.

Trener Radomski po raz kolejny podkreślił jak ważnym elementem w grze Górnika jest obrona.

Oczywiście chciałbym zaznaczyć, że cała drużyna wywalczyła to zwycięstwo, bo gdy już tak trochę dokładniej do tego podchodzę, to wiem, że wygraliśmy ten mecz obroną. Śląsk średnio w sezonie zdobywa ponad 81 punktów, a na ten mecz, wzmocnieni graczami z 1. ligi (Musiał, Żeleźniak, Stawiak – przyp. red.), zdobywają 64. Udało się zrealizować większość założeń defensywnych. Mieliśmy przede wszystkim zablokować pole trzech sekund i zatrzymać szybki atak Śląska i to się udało. Za to należą się brawa dla całej drużyny.




Tomasz Krzywdziński zaprasza do tańca Tomasza Żeleźniaka. Górnik - Śląsk 66:64

Derby zawsze oznaczają grę pod presją, gdzie zwycięstwo dla kibiców smakuje lepiej, a porażka nie wchodzi w grę. Gra w takich warunkach to cenna lekcja dla młodych koszykarzy Górnika:

Tak jak już wspomniałem, myślę, że w ataku stać nas na lepszą grę, ale trzeba też pamiętać, że mamy w drużynie graczy, którzy dopiero uczą się grać w takich spotkaniach i wiem, że ta nauka buduje ich doświadczenie, które niedługo będzie procentować. Bardzo się cieszę, że w środku sezonu mogliśmy zagrać mecz z atmosferą play-off, każdy takie spotkanie jest dla tych młodych zawodników ogromnym doświadczeniem. Ten mecz pokazał, że ci chłopcy nie pękają, walczą i jak nie idzie, to potrafią się zachować właściwie, żeby wyrwać przegrany mecz. Z tego jestem ogromnie dumny.

Były trener Nysy Kłodzko nie zapomniał o szóstym zawodniku pojedynku ze Śląskiem:

Osobno chciałbym podziękować naszym kibicom, bo w wielu spotkaniach w tym sezonie był super doping. Ale ten wczorajszy to już ekstraklasa. Doping miał ogromny wpływ na wynik spotkania i za to jeszcze raz drodzy kibice cała drużyna Wam dziękuje.

Czytaj także:

TWIERDZA WAŁBRZYCH OBRONIONA! DERBY DLA GÓRNIKA!

SIEDEM POWODÓW, DLACZEGO GÓRNIK TRANS.EU W TYM SEZONIE ZADZIWIA