Czasem służbom trudno dociec, co się właściwie wydarzyło... Zwłaszcza podczas imprezy takiej jak ta 12 lutego na Podgórzu.

- O godzinie 19.30 mieliśmy wyjazd do kamienicy wielorodzinnej na ul. Niepodległości. Wezwanie mówiło o tym, że jej lokator chce wyskoczyć z okna na trzecim piętrze, jednak ostatecznie okazało się, że alarm był fałszywy - mówi Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy Komendanta Miejskiego PSP w Wałbrzychu.

Nim strażacy przekonali się o nieprawdziwości alarmu natrafili na komedię pomyłek z imprezą sąsiedzką w tle.
A było tak. Zaniepokojeni znajomi wezwali służby na ratunek desperatowi, jednak we wzmiankowanym mieszkaniu na trzecim piętrze, w którym ich kompan miał być i sugerować zamiar targnięcia się na swoje życie, mężczyzny nie było. Poszukiwany nie wiedział, że ktoś szuka i przebywał w czasie u sąsiada na pierwszym piętrze tej samej kamienicy. Wszyscy uczestnicy zdarzenia mieli wcześniej uczestniczyć we wspólnej imprezie.  
Na miejscu zdarzenia byli również funkcjonariusze Policji.


Każdego roku wałbrzyscy strażacy odbierają coraz więcej fałszywych alarmów. Wzywanie służb w dobrej wierze jest zgodne z prawem.
Za umyśle i nieuzasadnione blokowanie nr alarmowego 112 i wywołanie niepotrzebnej czynności poprzez fałszywe zgłoszenie grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł. 

Elżbieta Węgrzyn