Dziewiętnaścioro dzieci z klas pierwszych i zerowych oraz 15 trzylatków, czyli „Jagódki”, wzięło udział w uroczystym pasowaniu na ucznia i przedszkolaka w Niepublicznym Przedszkolu „Michałek” i Zespole Szkół Językowych „Młody Kopernik” na Piaskowej Górze. Były piosenki, recytacje, odpowiedzi na trudne pytania, było trochę rapu, tańczące cheerleaderki, pamiątkowe dyplomy, tort i zapowiedź dużych atrakcji na najbliższe zimowe ferie.


Maluchy w przedszkolu oraz uczniowie szkoły biorą udział w różnych zajęciach – basen, praca z logopedą, rozszerzony angielski i niemiecki, ale także robotyka i zajęcia kulinarne w nowej kuchni. – To jest nowość, dzieci przygotowują ciasta, sałatki, gofry, które potem mogą zjeść. Mamy też zajęcia plastyczne, korekcyjne, grupę piłki nożnej, do której należą wszyscy chłopcy. W naszej placówce jest małpi gaj, czyli wewnętrzny plac zabaw z basenem wypełnionym kulkami i z innymi atrakcjami – wylicza Ewelina Wacławska, wychowawczyni zerówki.



3 lata temu szkoła i przedszkole przeniosły się do dawnego gmachu Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Wałbrzychu przy ul. Westerplatte. Teraz jest tam dużo miejsca, także na zewnątrz. Dlatego w najbliższe zimowe ferie ma się tam pojawić spora atrakcja.



Planujemy stworzyć lodowisko, dość sporych rozmiarów, z którego będą mogli skorzystać wszyscy biorący udział w naszym zimowisku, nie tylko uczniowie, także inne dzieci w Wałbrzycha i okolic. Jesteśmy już po wstępnych rozmowach, mamy to, co najważniejsze, czyli azot chłodzący i przy pomocy fachowego sprzętu możemy sobie poradzić. Będzie profesjonalny instruktor nauki jazdy na łyżwach, a jeśli to się spodoba, może zostawimy lodowisko do końca zimy. Planujemy też inne zajęcia podczas zimowiska: wyjazdy na Dzikowiec do Boguszowa-Gorc, gdzie dzieci będą uczyć się profesjonalnej jazdy na nartach, kulig, chcemy je też zabrać do Wrocławia na wystawę klocków lego, przewidujemy tydzień w Bukowinie Tatrzańskiej z wyjazdami do Zakopanego. Budynek jest duży i wszyscy chętni się zmieszczą, zimowiska organizujemy od kilku lat i cieszą się dużym zainteresowaniem – mówi dyrektor obu placówek Jowita Rząsowska.


W planach jest też rozwój drużyny małych cheerleaderek, żeby mogły one pokazywać swoje umiejętności także na zewnątrz, na przykład podczas imprez sportowych Aqua-Zdroju.

 

Tekst i foto: Magdalena Sakowska