Wobec braku zdecydowanych decyzji władz na szczeblu krajowym samorządowiec-lekarz zwraca się do mieszkańców naszego miasta i kraju z apelem, by zachowali się odpowiedzialnie i nie pozwolili na to, by każdego roku z naszego kraju znikało dodatkowo miasto większe niż Wałbrzych. Jest też apel do władz państwowych.

Za nami duży wysiłek

To jest dramatyczny apel do mieszkańców nie tylko Wałbrzycha: "Szczepimy się". Jesteśmy w miejscu, gdzie niejednokrotnie dziennie szczepiono 1500 osób. Dziś tłumów nie ma choć zaszczepionych w naszym mieście jest 52,7% mieszkańców, co jest średnią ogólnopolską. To jest daleko do poziomu wyszczepienia niezbędnego dla osiągnięcia populacyjnego bezpieczeństwa - stwierdził podczas spotkania w punkcie szczepień w Starej Kopalni prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej. Najlepiej wyszczepione gminy obecnie osiągnęły poziom ok. 70%, a w Wałbrzychu choć podano łącznie (na Starej Kopalni i drive thru) 182 348 dawek 98 642 osobom nadal poziom wyszczepienia jest relatywnie niski w kontekście wysiłku, jakie miasto włożyło w program szczepień. - Wysiłek, który ponieśliśmy ludzki - przede wszystkim - ale też materialny na pewno się opłacił, ale chcielibyśmy żeby z tego skorzystali przede wszystkim mieszkańcy Wałbrzycha i okolicznych gmin - podsumował włodarz Wałbrzycha i zachęca do dalszego szczepienia.




Sytuacja jest dramatyczna

- Nic się nie zmieniło, dziś mamy 16 tys. zachorowań, mamy (wczoraj) 250 zgonów. Sytuacja jest dramatyczna. To, że w Wałbrzychu jest relatywnie łagodniejszy przebieg tej czwartej fali nie zmienia sytuacji - zaznacza prezydent lekarz i zachęca do szczepienia wszystkich powyżej 16 roku życia. Mowa o przyjęciu trzeciej dawki w przypadku osób zaszczepionych szczepionkami dwudawkowkowymi i jednodawkową po upływie 180 dni od ostatniej dawki, a także do szczepienia się tych, którzy nie zrobili tego wcześniej.
Argument przemawiający za szczepieniem jest prosty. - Statystyka szpitalna w Polsce i na świecie wskazuje, że 75% osób hospitalizowanych są to osoby niezaszczepione. Osoby zaszczepione powinny brać dawkę przypominającą - teraz trzecią, a za kilkanaście miesięcy być może kolejną i dalej. Tymczasem 4. fala powoli zbliża się intensywnością do fali 3. - wylicza prezydent. Statystyki wskazują też, że spośród 75% niezaszczepionych pacjentów szpitali zmarło 10%, a spośród zaszczepionych 2%. 



Z Polski znikło "Opole", a z Wałbrzycha osiedle

Śmiertelność covidowa i zapaść służby zdrowia przyczyniły się do zwiększonej śmiertelności. Na COVID wedle danych ministerstwa zmarło 77,5 tys osób. W kraju od października 2020 do września 2021 zmarło 539 tys. osób, czyli o 128 tys. (31% więcej) więcej niż w latach wcześniejszych. - To zgony ponadwymiarowe ponad średnią roczną umieralność. Przeżywamy katastrofę demograficzną, tak jakby w ciągu roku dodatkowo Tychy, czy Opole przestały istnieć, a dane te przechodzą jakby bez echa. To dramatyczne skutki nieszczepienia się, nieprzestrzegania zaleceń i różnego rodzaju zaniechań - zaznacza włodarz Wałbrzycha.
W naszym mieście również dostrzegalnie wzrosła śmiertelność. - W Wałbrzychu w 2019 liczba zgonów wyniosła nieco ponad 2 tysiące, w 2020 roku wyniosła ona już 2,2 tysiąca, a w 2021 do 30 października liczba zgonów była taka jak w całym 2019. Dla polskich miast borykających się z depopulacją i starzeniem mieszkańców te statystyki są przerażające. Szczepmy się po to, by polskie miasta przestały znikać - argumentuje prezydent. 



Uchwała o obowiązku szczepień - mieliśmy rację

- W kwietniu Rada Miasta podjęła uchwałę o obowiązkowych szczepieniach i otrzymaliśmy od wojewody rozstrzygnięcie nadzorcze 15 maja 2021 informację, że ta uchwała nie może być wprowadzona w życie ponieważ wykraczamy swoją działalnością poza posiadane kompetencje. Przypominam absolutnie bez satysfakcji naszą argumentację ponieważ ocenialiśmy, że wrzesień - październik to będzie powrót sytuacji z wiosny, czyli czwarta fala. Nasze opinie trafiały na krytykę z różnych środowisk kwestionujące to, do czego chcieliśmy się zobowiązać - przypomina Roman Szełemej wskazując, że wojewoda mimo swojego rozstrzygnięcia nie odmawiał miastu dobrych intencji. O uchwale tej pisaliśmy - Szczepienie na Covid-19 w Wałbrzychu obowiązkowe. A w Polsce? a o odpowiedzi wojewody -Wałbrzych obowiązkowe szczepienia: Wojewoda unieważnił uchwałę
Przewidywania wykazane w kwietniowej uchwale i uzasadnieniu do niej niestety się sprawdziły. Wałbrzyska uchwała pojawia się w dyskursie na temat pandemii.



Potrzebne zdecydowanie działania

Samorządowcy i eksperci epidemiolodzy rekomendują wprowadzenie obostrzeń dla osób niezaszczepionych. Jednak zdecydowanej reakcji decydentów brak. W Niemczech, Włoszech, Francji, czy Hiszpanii zdecydowane działanie przyczyniło się, zdaniem prezydenta lekarza, do zwiększenia zainteresowania szczepieniami. - Znakomicie poprawiły się procenty wszczepienia. Przykładowo we Francji ograniczono dla osób niezaszczepionych dostęp do restauracji, barów i kawiarni, a natychmiast do szczepienia zgłosiły się miliony Francuzów. Nic to nie kosztowało i u nas nic by to nie kosztowało. Trzeba tylko odwagi - dodaje włodarz Wałbrzycha.
Bez tego w kraju wciąż zamiast wysokiego poziomu zaszczepienia mamy wysoki poziom zgonów ponadwymiarowych. Koronawirus szaleje, również w naszych szkołach - Wałbrzych koronawirus: Niemal 40 klas pracuje w trybie zdalnym lub hybrydowy .   - Apelujemy do rządu i ministerstwa o podjęcie działań, które nic nie kosztują, nie wiążą się z żadnym ograniczeniem gospodarczego obrotu, żadnymi kosztami społecznymi. Doświadczenie krajów Europy Zachodniej pokazuje, że to skutecznie skłania do zaszczepienia. To z kolei ogranicza zgony, których w Polsce mamy przerażająco dużo - konkluduje Roman Szełemej i zapowiada, że zwróci się o to do wojewody w odniesieniu do uzasadnienia rozstrzygnięcia uchylającego wałbrzyską uchwałę o obowiązku szczepień. O podjęcie zdecydowanych działań na szczeblu krajowym apelują specjaliści i włodarze miast, a rząd milczy. Komentuje to prezydent naszego miasta: - To zupełnie niezrozumiała bierność, tymczasem umieramy w zastraszającym tempie...