W lutym powstał w Wałbrzychu odział hematologii. Było to ważne wydarzenie, ponieważ na terenie Dolnego Śląska poza czołowym ośrodkiem hematologii we Wrocławiu i szpitalem w Legnicy nie posiadaliśmy takich oddziałów. Lista chorych, którzy wymagają leczenia hematologicznego jest niestety duża i stale rośnie. I rośnie zapotrzebowanie na krew. Stąd apel RCKiK i przypomnienie, ile zyskuje krwiodawca.


- Oddawanie krwi jest codzienną misją, społecznym obowiązkiem jest również wskaźnikiem bohaterstwa. Cieszy nas bardzo, że rośnie świadomość społeczna mieszkańców - mówią pracownicy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Wałbrzychu.

Krwi nie da się wyprodukować, tylko człowiek jest w stanie przekazać ten cenny dar. Wystarczy 450 ml, by uratować aż trzy osoby. Nie możemy przestać się angażować, ponieważ potrzeby stale rosną. Krew wykorzystywana jest w przypadku: masywnego krwotoku, czyli gdy doszło do nagłej i znacznej utraty krwi (30-60%), podczas zabiegów chirurgicznych, przy dializie i krążeniu pozaustrojowym, przy przetoczeniach wymiennych. Jest niezbędnym składnikiem leczenia chorób o podłożu immunologicznym, w profilaktyce konfliktu serologicznego między matką a płodem, w celu zapobiegania niektórym chorobom zakaźnym oraz hipoproteinemii (niedobiałczenia krwi), czyli stanach niedoboru białek w tkankach i narządach. Krew może być potrzebna zarówno noworodkowi, jak i seniorowi.

Tym, którzy się jeszcze wahają, czy oddać krew, chcemy przypomnieć, co uzyskuje dawca.




Po pierwsze
- Profilaktyka

Próbki krwi każdej osoby zakwalifikowanej do pobrania krwi, osocza, trombaferezy lub innego zabiegu wymagają oznaczenia:
antygenu HBs, przeciwciał anty-HIV 1/2, przeciwciał anty-HCV,RNA HCV, DNA HBV, RNA HIV, markerów zakażenia krętkiem kiły. Każdorazowo oznacza się poziom hemoglobiny. Natomiast od kandydata na dawcę krwi pobiera się próbkę w celu oznaczenia: antygenu HBs, przeciwciał anty-HIV 1/2, przeciwciał anty-HCV oraz testów w kierunku zakażenia krętkiem kiły podczas badań kwalifikacyjnych.

U dawców oddających regularnie tak zwaną krew pełną lub komórkowe składniki krwi obowiązuje oznaczenie raz w roku: stężenia hemoglobiny i wartości hematokrytu, liczby krwinek czerwonych, liczby krwinek płytkowych, liczby krwinek białych, składu procentowego krwinek białych (neutrofile, eozynofile, bazofile, limfocyty, monocyty). Natomiast u dawców oddających regularnie osocze oznacza się dodatkowo, co najmniej raz w roku, stężenie białka całkowitego i skład procentowy białek lub wskaźnik albuminowo-globulinowy.


Wykonywane jest również badanie kwalifikacyjne, które obejmuje:
- ocenę wyglądu ogólnego, który może wskazywać na pozostawanie kandydata na dawcę krwi lub dawcy krwi pod wpływem substancji psychoaktywnych, w szczególności alkoholu lub środków odurzających lub w stanie wskazującym na nadmierne pobudzenie psychiczne;

– stwierdzenie, czy istnieje nadmierna dysproporcja pomiędzy ciężarem ciała a wzrostem;
– stwierdzenie, czy istnieją odchylenia od: prawidłowej temperatury ciała, prawidłowych wartości tętna i jego miarowości, prawidłowych wartości ciśnienia tętniczego oraz określenie stanu węzłów chłonnych i skóry, w tym w okolicach miejsca wkłucia do żyły.


Wniosek?

Osoba oddająca regularnie krew, może czuć się bezpieczniej, ponieważ wie, że tylko zdrowa może ją oddać! A kto z nas chodzi profilaktycznie 3 - 4 razy do roku do lekarza? Tylko Honorowy Dawca Krwi.


Zainteresowanym przypominamy, że przy rejestracji możemy zgłosić, że chcemy otrzymać wydruk wyników badań. Jeżeli jest to centrum krwiodawstwa, otrzymamy go „od ręki”. Jeżeli oddział terenowy lub punkt, który nie wykonuje badań analitycznych, wynik będziemy mogli otrzymać lub samodzielnie odebrać w wyznaczonym czasie.

W przypadku stwierdzenia istotnych odchyleń od prawidłowego stanu zdrowia kandydata na dawcę krwi lub dawcę krwi kieruje się do lekarza sprawującego nad nimi opiekę zdrowotną, wraz z wynikami badań, w celu dalszej diagnostyki lub leczenia. W szczególnych przypadkach można pobrać krew od dawców, którzy na podstawie kryteriów kwalifikowania nie spełniają wymagań do oddania krwi, pod warunkiem wyrażenia każdorazowo zgody przez lekarza upoważnionego przez kierownika jednostki organizacyjnej publicznej służby krwi.




Po drugie
– krwiodawca ma realny wpływ na poziom leczenia pacjentów z chorobami krwi

Angażując się w oddawanie krwi dawca zapewnia również bezpośrednio ciągłość w dostarczaniu leku (płytek, osocza oraz krwinek czerwonych) do szpitala. Należy podkreślić, że liczba pacjentów wymagająca pomocy hematologów systematycznie rośnie, a na naszym terenie jest ona wyższa niż w innych rejonach Polski. Zgodnie z przewidywaniami WHO w roku 2030 liczba zgonów z powodu nowotworów może przekroczyć nawet 17 mln.


W lutym powstał w Wałbrzychu odział hematologii. Lista chorych, którzy wymagają leczenia hematologicznego jest duża i stale rośnie. Należy przypomnieć, że do zadań oddziału hematologii należą: leczenie niedoborów odporności, niedokrwistości, zaburzenia krzepnięcia oraz nowotworów hematologicznych – poprzez np. przeszczepy szpiku oraz przygotowywaniem leków cytostatycznych (wykorzystywanych w chemioterapii). Aktualnie odział posiada 14 łóżek oraz przychodnie hematologiczną, gdzie pacjenci mogą się leczyć ambulatoryjnie.


Po trzecie – Przywileje i ulgi.
Leki ze zniżkami


Po otrzymaniu tytułu ZHDK zyskuje się możliwość skorzystania poza kolejnością z ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych w placówkach ZOZ-ów.

Świadczeniobiorcy, którzy posiadają tytuł „Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi” lub „Zasłużonego Dawcy Przeszczepu” i przedstawili legitymację „Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi” lub „Zasłużonego Dawcy Przeszczepu” mają prawo do korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz z usług farmaceutycznych udzielanych w aptekach

Po otrzymaniu tytułu ZHDK i oddaniu określonej ilości krwi lub jej składników mamy też możliwość uzyskania zniżek w komunikacji miejskiej (różne przepisy w różnych miastach, w Wałbrzychu jedzie się bezpłatnie). Zniżki i ulgi czekają też w schroniskach, hotelach, sklepach i punktach usługowych zrzeszonych wokół inicjatywy „Dawcom w Darze”.

A dodatkowo ta świadomość, że uratowało się więcej ludzi niż niejeden przedstawiciel służb ratunkowych.


Opr. MS
Foto: ilustracyjne