Specjalistyczny Szpital im. A. Sokołowskiego w Wałbrzychu jest zmuszony od 1 stycznia 2019 roku wygasić ten oddział do czasu znalezienia brakujących specjalistów. Nasi Czytelnicy zwrócili się do nas z zapytaniem, gdzie mogą udać się po pomoc medyczną w przypadku zamknięcia wałbrzyskiego oddziału laryngologicznego. Sprawdziliśmy to.

Lekarze potrzebni od zaraz

Od 1 stycznie nie będzie funkcjonował oddział otolaryngologiczny w wałbrzyskim szpitalu na Piaskowej Górze. - Głównym powodem zawieszenia działalności tego oddziału są utrzymujące się od dłuższego czasu braki kadrowe wśród lekarzy i mimo podejmowanych starań o zatrudnienie nowych lekarzy nie udało się ich pozyskać. Dyrekcja zaznacza jednak, że jak tylko nowi lekarze specjaliści wyrażą chęć pracy w naszym szpitalu, wówczas działalność oddziału będzie wznowiona - mówi Sylwia Grzondziel, pełnomocnik ds. marketingu Specjalistycznego Szpitala im. dr Alfreda Sokołowskiego.

Dla mieszkańców Wałbrzycha i regionu najważniejsze jednak jest to, że większość procedur przypisywanych niegdyś laryngologii nadal w naszym mieście będzie wykonywana. - Zostanie poszerzony zakres działalności oddziału chirurgii szczękowo-twarzowej, jedynego tego typu na Dolnym Śląsku poza Wrocławiem i większość chorych kierowanych do tej pory do oddziału otolaryngologicznego znajdzie pomoc we wzmiankowanym wcześniej oddziale. Przejmie on około 70 proc. pacjentów, który wykonywać będzie procedury wykonywane wcześniej na laryngologii, za pozostali pacjenci będą kierowani do świdnickiego Latawca oraz szpitali wrocławskich - wyjaśnia pełnomocnik szpitala.
Mowa o specjalistycznych ośrodkach i oddziałach laryngologicznych w trzech wrocławskich szpitalach: w klinice na ul. Borowskiej, wojskowym szpitalu na ul. Weigla i w szpitalu na Kamieńskiego.


Co nadal wyleczą w Wałbrzychu?

Mimo wygaszenia oddziału otolaryngologicznego w Wałbrzychu nadal wykonywane będą zabiegi gruczołów ślinowych, zatok, procedury prowadzone podczas stanów zapalnych szyi i jamy ustnej. Oddział chirurgii szczękowo-twarzowej będzie też wykonywał zabiegi laryngologiczne pacjentów onkologicznych.
Nie będzie możliwe wykonywanie natomiast drobnych zabiegów związanych m.in z migdałkami i przegrodą nosową bądź poważnych zabiegów na krtań, czy ucho. Te ostatnie zabiegi u wałbrzyskich pacjentów i tak częściowo były przekierowywane poza Wałbrzych.
- Chirurgia szczękowo-twarzowa będzie miała większe możliwości i poszerzy też swój zakres o procedury u pacjentów z urazami twarzoczaszki i głowy - dodaje Grządziel.    


Zobacz też:
Wałbrzych: Szpital planuje otwarcie oddziału hematologii


Elżbieta Węgrzyn