Jak co roku urząd miasta wspólnie z wałbrzyskimi organizacjami pozarządowymi rozpoczyna akcję związaną z promowaniem tych, które są uprawnione do pobierania 1 procenta z odpisu od rozliczeń podatkowych. Ulotki na ten temat będzie można znaleźć w różnych miejskich instytucjach i w sieci.

 

Jest ich w mieście 42, a czym się zajmują?

W tym roku w ulotce pojawiły się 42 organizacje pożytku publicznego, które mogą pobierać 1%. Od zeszłego roku dołączyło jedno stowarzyszenie – znana naszym Czytelnikom „Radość Życia” prowadzona przez Wandę Radłowską i działająca głównie na rzecz seniorów.

Organizacje te zajmują się różnymi dziedzinami życia: pomocą dzieciom niepełnosprawnym i biednym, dbaniem o zdrowie, obroną praw człowieka i konsumenta, edukacją. Swoje organizacje mają osoby niepełnosprawne umysłowo, autorzy, szkoły publiczne i prywatne, krwiodawcy, Amazonki, głusi, abstynenci, harcerze, miłośnicy walk wschodnich, repatrianci z Francji, szkoły nauki jazdy, chorzy wymagający dializowania i cierpiący na chorobę Parkinsona, rodziny zastępcze, eksploratorzy jaskiń, Caritas, Górnik Wałbrzych i inne drużyny sportowe. Duży sukces odniosła ostatnio Fundacja Edukacyjna im. s. Wandy Garczyńskiej, która podczas internetowego głosowania uczestników zajęła czwarte miejsce na świecie. Ta fundacja pozyskała w ubiegłym roku 16 459 zł z 1%.


Hospicjum najczęściej

Najpopularniejszą wśród wałbrzyszan instytucją, na którą odpisują 1% podatku, jest od lat Polskie Towarzystwo Opieki Paliatywnej, którego wałbrzyski oddział prowadzi hospicjum im. Jana Pawła II. Ta instytucja pozyskała w ubiegłym roku ponad 411 tys. złotych, co umożliwia jej przy minimalnych dotacjach z NFZ zajmować się rozległą działalnością, między innymi opieką nad niepełnosprawnymi dziećmi i sierotami po pacjentach. W sumie hospicjum w 2016 roku objęło opieką 846 pacjentów i osieroconych dzieci. Więcej na ten temat tutaj: WAŁBRZYSKIE HOSPICJUM PROSI O POMOC DLA DZIECI

Towarzystwo Przyjaciół Dzieci – Koła Pomocy Dzieciom i Młodzieży Niepełnosprawnej, które obchodzi w tym roku jubileusz 25-lecia, zebrało za 2015 rok 21 140 zł na rzecz 37 rodzin. Wałbrzyskie stowarzyszenie Amazonek z 1% za 2015 otrzymało 7332 zł na rzecz 89 osób. Część organizacji odwzajemnia się za 1% - na przykład stowarzyszenie Pro Femina wykonuje badania USG piersi po promocyjnej cenie, ale chciało skorzystać z tego w ubiegłym roku tylko 14 osób. Fundacja Merkury w 2015 roku pozyskała 23 791 zł na leczenie i rehabilitację Dawida Kupisa, wsparcie świetlic środowiskowych na Gliniku i Szczawienku oraz działalność sportową klubu „Górnik”. Stowarzyszenie Chorych Wymagających Dializowania pozyskało za 2015 rok 27 022 zł, które w całości zostały przeznaczone na zakup leku o nazwie Telifos.


Są pożytki publiczne, są i problemy

Jak mówił wiceprezydent Zygmunt Nowaczyk, organizacje pozarządowe są w mieście niezbędne, ponieważ część zadań musi być realizowana właśnie przez nie. Dlatego urząd miasta stara się je promować i pokazać typowemu wałbrzyszaninowi zanim wypełni on odpowiednią rubrykę w swoim rozliczeniu. Jak dodaje zastępca prezydenta, to ważne, żeby te pieniądze pozostawały u nas w mieście i służyły jego mieszkańcom. Bogusława Czupryn z biura zdrowia i spraw społecznych przypomniała obecnym przedstawicielom organizacji pozarządowych o konkursach miejskich dotyczących profilaktyki przeciwalkoholowej i kultury, zachęcała też organizacje do angażowania się w działania magistratu, na przykład w zakresie opieki społecznej.

Ale są też problemy. Jak mówili przedstawiciele Towarzystwa Przyjaciół Dzieci – Koła Pomocy Dzieciom i Młodzieży Niepełnosprawnej, organizacje niosące pomoc dzieciom na ogół otrzymują znacznie mniej odpisów niż poszczególne chore dzieci, których rodzice ubiegają się o 1 procent indywidualnie. Organizacje pozarządowe miewają też kłopoty z rozliczaniem zadań publicznych i kwalifikowaniem kosztów, żeby uzyskać za nie dotację.

Jak mówi Teresa Ziegler, przewodnicząca miejskiej Rady Pożytku Publicznego, organizacje pozarządowe skarżyły jej się też na zbyt mało sprecyzowane przepisy dotyczące nowej inicjatywy lokalnej, która miałaby być uzupełnieniem budżetu partycypacyjnego. Organizacje powinny tu pośredniczyć między urzędem a mieszkańcami, promować ich pomysły, ale trudno wprowadza się tę inicjatywę w życie. – Przedstawiciele organizacji sygnalizowali, że urzędnicy wskazują im wprawdzie, kiedy coś jest nie tak w danym projekcie, ale nie doradzają, jak to można zmienić na lepsze. Inicjatywa to ważny pomysł, ale widać problemy z wprowadzaniem go w życie – dodaje Teresa Ziegler.


Wybierzmy tę jedną

W Wałbrzychu jest zarejestrowanych około 400 organizacji pozarządowych, z czego około 200 to stowarzyszenia wpisane do KRS, 70 to fundacje, a 88 to organizacje, które zajmują się sportem, w tym 23 kluby uczniowskie. Jednak spora grupa organizacji już zakończyła swoją działalność lub ją zawiesiła, ale nie powiadomiły o tym urzędu miasta ani stowarzyszenia Klon-Jawor, które prowadzi ogólnopolską bazę danych organizacji pozarządowych. Według badań stowarzyszenia liczba tych nieaktywnych organizacji wynosi około 30%.

Jak mówiła Bogusława Czupryn z biura zdrowia i spraw społecznych, w 2016 roku w Wałbrzychu pojawiły się 4 nowe stowarzyszenia wpisane do KRS, 5 nowych fundacji, jedna terenowa jednostka organizacji ogólnopolskiej, 3 stowarzyszenia zwykłe, 1 nowa organizacja sportowa, 2 inne nie prowadzące działalności gospodarczej i 1 klub sportowy.

Przypominamy, że termin rozliczeń podatkowych to 30 kwietnia i do tego czasu wraz z PIT-em powinniśmy złożyć też nazwę wybranej przez nas organizacji pozarządowej lub innego podmiotu uprawnionego do 1% - inaczej pieniądze przepadną i nikt z nich nie skorzysta.


Czytaj też:
CZY MIESZKAŃCY REGIONU CHĘTNIE POMAGAJĄ INNYM?

Tekst i foto: Magdalena Sakowska