Od przyszłego roku w Książu jest zaplanowana budowa od podstaw Pawilonu Powitalnego naprzeciwko budynku bramnego. Oczywiście w takim miejscu nie będzie to żadne nowoczesne brzydactwo, tylko rekonstrukcja, na podstawie zachowanych zdjęć i dokumentów istniejącego tam za czasów Hochbergów budynku browaru i piekarni. Jednak w środku nie będzie ani browaru, ani piekarni, ani zwykłych okienek, gdzie można kupić bilety i bibeloty. Co będzie?

Współpraca z naukowcami i studentami

Jak zapowiadają władze miasta i zarząd zamku, przystąpienie do budowy pawilonu będzie zarazem początkiem współpracy z Zamkiem Książ dwóch ośrodków naukowych: Politechniki Wrocławskiej i Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Podpisano w tej sprawie list intencyjny i nakreślono ramy przyszłej współpracy.


A pomysł powstał podczas październikowej konferencji „Pamiętajmy o ogrodach” jako remedium na coraz większe problemy z dystrybucją ruchu turystycznego w obliczu ogromnego wzrostu liczby zwiedzających zamek. Jak pamiętamy, w zeszłym roku było to ponad 400 tysięcy. Dawny sposób sprzedawania biletów w kasie przy wejściu do zamku przestał się sprawdzać, powstawały kolejki.


Nad rekonstrukcją budynku, który powstał według klasycystycznego projektu Christiana Wilhelma Tischbeina – tego od Starego Książa – i nad wiernością dawnym założeniom będzie czuwać wydział architektury Politechniki Wrocławskiej i Muzeum Narodowe we Wrocławiu.


Zielona książańska dolina


- W ostatnich latach współpracujemy już z Muzeum Narodowym we Wrocławiu, Politechniką Wrocławską, Akademią Medyczną, a tu widzę nową współpracę na polu nieskończonych możliwości – mówi prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej.


- Wydział architektury Politechniki Wrocławskiej to ogromny ośrodek grupujący 140 pracowników naukowych i półtora tysiąca studentów. Mamy wiązkę specjalności związanych z ochroną zabytków, wydajemy liczne publikacje związane z opracowywaniem obiektów i terenów zabytkowych. Możemy służyć pomocą praktyczną, nasi studenci mogą badać i opracowywać zagadnienia związane z zamkiem Książ – mówi prof. Elżbieta Trocka-Leszczyńska z Katedry Architektury Użyteczności Publicznej i Podstaw Projektowania Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej.

 
Uniwersytet Przyrodniczy też ma ciekawe plany co do Książa. - U nas jest wielu studentów z ziemi wałbrzyskiej, a „Zielony Wałbrzych” bardzo się kojarzy z naszą koncepcją prof. Ciszki „Zielona Dolina”. To nasz wzór na to, jak można żyć lepiej i zdrowiej, chcemy w takich regionach produkować zdrową żywność i konsumować ją potem w takich miejscach. Chodzi nam o efekt synergii, który powstaje w takim otoczeniu, o poczucie szczęścia, bo w zdrowym ciele zdrowy duch. Mamy nadzieję, że to początek bardzo atrakcyjnej współpracy – mówi Adam Figiel, dyrektor Instytutu Inżynierii Rolniczej Uniwersytetu Przyrodniczego.

Sam się oświetli i ogrzeje

Do tego dochodzi kwestia ekologii, bo w pawilonie mają być zastosowane nowoczesne rozwiązania sprawiające, że sam będzie sobie produkował prąd i może także ogrzewanie, a nowoczesne technologie zastosują pracownicy i studenci Politechniki Wrocławskiej. - Będziemy korzystać z zasobów studenckich, mamy grupę, która będzie współpracować z Książem i wykona tutaj, mam nadzieję, kawał dobrej roboty, a nowe technologie zostaną zastosowane w taki sposób, żeby nie kolidowały z zabytkowym charakterem otoczenia. Studenci będą się też starali ogarnąć koszty i to nie tylko budowy, ale także eksploatacji i zużycia energii w budynku – zapewnia Roman Rutkowski, również z Katedry Architektury Użyteczności Publicznej i Podstaw Projektowania.

 
Zanim zobaczymy Pawilon Powitalny na żywo, będziemy go mogli obejrzeć w trzech wymiarach dzięki makiecie, którą sporządzą studenci, projektując założenie. Makieta i projekcje mają być po wykonaniu eksponowane w zamku.

 

Co i kiedy w Pawilonie?

Tyle o współpracy naukowej, a Pawilon Powitalny, oprócz bycia centrum takiej współpracy, gdzie będą prezentowane jej efekty w postaci wystaw czy produktów na sprzedaż, ma być też miejscem, gdzie turysta odpocznie po przejściu z parkingu, wypije pierwszą kawę na tarasie, zostawi wózek dziecięcy czy inny bagaż (jednak szatnia z oczywistych względów będzie już w samym zamku). Znajdą się tam też inne wystawy czasowe, informacja turystyczna, kasa biletowa, księgarnia z pamiątkami oraz poczekalnia dla grup zwiedzających, które będą stamtąd wychodzić do zamku, kiedy wyznaczony dla nich przewodnik będzie już wolny.


Także, jak dodaje Beata Lejman z Muzeum Narodowego, ktoś te wytwory lokalnego rolnictwa i rzemiosła będzie musiał tam sprzedawać, powstaną więc nowe miejsca pracy.


Być może do współpracy włączy się Uniwersytet Wrocławski, współpracując, jak mówi prezes Książa Rafał Wiernicki, przy ekspozycji piękna naszego regionu. – Ta zmiana w dystrybucji biletów jest poniekąd spowodowana tym, że chcielibyśmy, aby zamek został wpisany na listę Pomników Historii i spełniał odpowiednie warunki – dodaje prezes. – Ale to nie będzie szybko, prace być może ruszą w przyszłym roku i być może zmieszczą się do końca mojej kadencji w 2020 roku.


Czy Książ opuści Wałbrzych?

Wałbrzyszanie mają obawy, że coraz bardziej europejski Książ wraz z nowym sposobem dystrybucji biletów jeszcze bardzie oddali się od ich miasta. Prezes uspokaja, że powstanie Pawilonu ma się nie wiązać z zamknięciem dziedzińca honorowego dla osób, które przychodzą tam, żeby spacerować i podziwiać zamek z zewnątrz, ale nie kupują biletów. Mimo wyprowadzenia kasy przed budynek bramny ich sprawdzanie wciąż ma się odbywać po wejściu do zamku głównymi drzwiami.


Czytaj też:
KSIĄŻAŃSKA BASZTA LODOWA - REKONSTRUKCJA NA WIOSNĘ (ZDJĘCIA)
WIELKA TURYSTYCZNA ATRAKCJA W KSIĄŻU JUŻ ZA ROK?
ZAMEK KSIĄŻ BARDZO SIĘ ZMIENIŁ OD DZISIAJ? (ZDJĘCIA - HARDOUIN)
JEAN WESSEL - TA PANI OD STARYCH ZDJĘĆ KSIĄŻA (FOTO)


Tekst i foto: Magdalena Sakowska