Spacerują, jeżdżą na rowerach i rolkach - wałbrzyszanie masowo łamią zakaz wstępu na plac budowy obwodnicy nie bacząc na niebezpieczeństwo. Wykonawca powiadomił służby, liczy też na rozsądek mieszkańców.

- Apelujemy, by mieszkańcy miasta nie spacerowali po terenie budowy obwodnicy. Takie przypadki są ostatnio nagminne, szczególnie często zdarzają się na "starej obwodnicy" pomiędzy Piaskową Górą a węzłem Żeromskiego. Po ułożeniu pierwszych mas bitumicznych pojawili się również biegacze, rowerzyści i osoby na rolkach, a nawet pozostawione bez opieki dzieci - mówi Michał Ślipko, kierownik budowy obwodnicy Wałbrzycha z Budimex S.A. Wykonawca kieruje do mieszkańców prośby mniej i bardziej stanowcze od rozpoczęcia budowy wiosną 2019, jednak sytuacja nie normuje się, a problem się pogłębia.


- To oznakowany teren budowy, obowiązuje tu całkowity zakaz wstępu dla osób postronnych, nawet po godzinach naszej pracy i w weekendy. Nasze prośby są powodowane troską o bezpieczeństwo mieszkańców. Znaki zakazu wstępu są po to, by ich przestrzegać - dodaje kierownik budowy. Wykonawca liczy na zdrowy rozsądek mieszkańców naszego miasta. Liniowy plac budowy ciągnie się przez kilka kilometrów, nie można go szczelnie ogrodzić, a o nieszczęśliwy wypadek w miejscu gdzie wykonywane są głębokie wykopy, przerabiane są instalacje i pracuje ciężki sprzęt nie jest trudno.
Wykonawca powiadomił już wałbrzyską policję i straż miejską, by zwiększyły patrole i miały baczenie na "spacerowiczów" po obwodnicy. - Po otwarciu nowej drogi będzie się można nią nacieszyć, a teraz prosimy o rozwagę i nieutrudnianie nam pracy - dodaje przedstawiciel Budimex S.A.


Przypominamy dla przestrogi, jakie nieszczęścia przydarzają się na budowach: Wałbrzych: Jakie nieszczęścia czekają na chodzących na skróty?


Elżbieta Węgrzyn

fot. Budowa Obwodnicy/ Elżbieta Węgrzyn