Jak w zeszłym roku o tej porze, Wałbrzych zakwita na swoich kwietnych łąkach wzdłuż głównych ulic. Zobaczcie, jak pięknie wygląda skarpa przy ul. de Gaulle'a na Szczawienku.


W związku ze zmianami klimatu i bardziej ekologicznym podejściem do życia na pasach drogowych i w parkach wielu miast, także Wałbrzycha, pojawiły się kwietne łaki. Wałbrzyszanie zachwycali się nimi już rok temu, pisaliśmy wtedy o nich: WAŁBRZYCH: POBOCZA DE GAULLE'A POKRYŁY MAKI I CHABRY. DLACZEGO? (FOTO). Oprócz tego, że ładne, są bardzo użyteczne. To nie ozdoba drogi - to droga. Dla pszczół, trzmieli i innych owadów zapylających, żeby mogły się swobodnie poruszać między wałbrzyskimi parkami. Zieleń ma też pochłaniać pyły, spaliny i zanieczyszczenia drogowe.



- Tylko przy samej szosie będzie koszone. W ten sposób chcemy połączyć Książański Park Krajobrazowy z innymi parkami miasta - na Rusinowej, w Śródmieściu i na Sobięcinie. Na razie kwietny korytarz powstał na de Gaulle'a, dwa kilometry, ale chcemy go kontynuować na Uczniowskiej, Strzegomskiej, Świdnickiej i Sikorskiego, Trochę trudniej będzie na 1 Maja, ale tam spróbujemy wykorzystać skwery. Kwietne korytarze w Wałbrzychu docelowo będą miały około 20 km długości - wyjaśnia Michael Liguz, ogrodnik miejski Wałbrzycha.

W marcu, jak rok temu, urząd miasta zamówił założenie łąki kwietnej o powierzchni 20 000 m2 na terenie miejskim - przy ulicach Sikorskiego, Skrzetuskiego, Andersa i de Gaulle’a. Prezydent Roman Szełemej wspominał też o ul. Blankowej i Siemiradzkiego. Rośliny kwietne rosną również w okolicach ul. Wrocławskiej.



Do wysiewu należy zastosować wielogatunkową mieszankę nasion jednorocznych i wieloletnich. Nasiona w mieszance powinny pochodzić z upraw leżących na terenach położonych w podobnej strefie klimatycznej charakteryzującej się podobną ilością opadów atmosferycznych. Zalecane jest wykonanie prób glebowych w celu dobrania optymalnego składu mieszanki lub pozyskania i wykonania zaleceń uprawowych przed wysiewem. Mieszanka nasienna powinna zawierać przynajmniej 30 gatunków roślin, bez uznanych za inwazyjne. [...] Nie może zawierać w składzie więcej niż 15% traw, a gatunki jednoroczne nie powinny przekraczać 30% całkowitej masy mieszanki nasiennej. Gatunki w mieszance powinny być dobrane pod względem różnych terminów kwitnienia zapewniając tym samym jak najdłuższy pozytywny efekt wizualny i pożytek dla owadów - czytamy w zamówieniu.



Kwietna łąka - jak powstaje?

Przygotowując łąkę kwietną należy dwa razy orać, a mieszankę nasion przed wysianiem skonsultować z botanikiem lub specjalistą od łąkowych roślin zielnych. Koszenie łąki w roku wysiewu następuje w zależności od potrzeb i również po konsultacjach z botanikiem. Wysokość roślin po skoszeniu nie może być niższa niż 10 cm, nie należy używać kosiarek prowadzących do rozdrobnienia biomasy i pozostawienia pokosu, a chwasty najlepiej usuwać ręcznie. Z reguły kosi się po przekwitnięciu wszystkich roślin.



Co jeszcze zakwitnie?

Wśród gatunków, które zamówiono na nasze kwietne łąki znajdują się między innymi:
chaber bławatek i łąkowy, czarnuszka damasceńska, gipsówka wytworna, kąkol polny, larkia wytworna, len wielkokwiatowy i zwyczajny, lewkonia dwupłatkowa, maczek kalifornijski, mak polny, ostróżka ogrodowa, pszczelnik mołdawski, rezeda wonna, ubiorek baldaszkowaty i gorzki Iberis Amara, złocień polny, trójbarwny i wieńcowy czy żmijowiec babkowaty. W mieszance bazowej mogą się też znaleźć chaber driakiewnik, cykoria podróżnik, dziurawiec zwyczajny czy len trwały, a także ślaz dziki i zygmarek, pasternak zwyczajny czy szałwia łąkowa oraz omszona, krwiściąg mniejszy, dziewanna pospolita i goździk kartuzek. Na de Gaulle'a w ostatnich dniach maja widowiskowo kwitną maki, chabry i koniczyna.

Siew i uprawy na wskazanych terenach wykonała firma "Ogrody" Grzegorz Szmidla ze Świebodzic za 86 400 zł. W zamówieniu przewidziano koszenie łąki w lipcu.



Jakie korzyści dla miasta i środowiska?

Kwietne korytarze to oszczędność dla budżetu samorządu. Są one koszone raz do roku, w sierpniu, kiedy kwiaty uschną, a nie, jak do tej pory, za każdym razem, kiedy trawa nieco podrosła. W ten sposób trzmiele i inne owady zapylające będą mogły wylatywać rano z parku na Rusinowej, gdzie podczas ostatniej rewitalizacji pobudowano dla nich hotele - i mknąć do pracy w Parku Książańskim, gdzie dzikich łąk jest najwięcej.

A poważniej - może to i zmiana na lepsze, bo poza dbaniem o przyrodę klasyczne trawniki w ubiegłym roku kiepsko broniły się przed suszą. A kiedy nareszcie pada, łąki kwietne kumulują wodę, której mniej trafia na jezdnię. Większe rośliny oprócz pochłaniania smogu obniżają temperaturę w okolicy drogi. Są na pewno lepszym rozwiązaniem w obliczu gwałtownych zmian klimatycznych.



Czytaj też:
WAŁBRZYCH: PIĘĆ RODZIN PSZCZÓŁ ZAMIESZKAŁO W ŚRÓDMIEŚCIU (FOTO)
PSZCZOŁY ZASIEDLĄ MAŁA PASIEKĘ W ŚRÓDMIEŚCIU
ZAMEK KSIĄŻ I JEGO NIEOCZEKIWANA... GAŁĄŹ GOSPODARKI [FOTO]
KTÓRE GMINY SĄ PRZYJAZNE PSZCZOŁOM? JAK POMÓC OWADOM?
PARK RUSINOWA: REWITALIZACJA UKOŃCZONA, CO TERAZ? (FOTO)



Tekst i foto: Magdalena Sakowska