Tu wichura, tam ulewa... Opracowano "Opis głównych zagrożeń klimatycznych i ich pochodnych dla miasta Wałbrzycha". Jak się nam zmienia klimat, jak jeszcze się zmieni i co może być dla nas groźne?


Prezydent Miasta Wałbrzycha podaje do publicznej wiadomości informację o przystąpieniu do opracowania projektu "Miejskiego planu adaptacji do zmian klimatu dla Wałbrzycha w związku z prowadzoną strategiczną oceną oddziaływania na środowisko". Do informacji dołączony jest "Opis głównych zagrożeń klimatycznych i ich pochodnych dla miasta Wałbrzycha".

Podstawą opracowania były dane pomiarowo-obserwacyjne ze stacji meteorologicznej IMGW-PIB w Szczawnie-Zdroju z okresu 1981-2015. Stacja położona jest na ul. Spacerowej, na wysokości 430 m n.p.m. Pomiary meteorologiczne na terenie stacji są prowadzone od 7 lutego 1948 r., natomiast od 1 stycznia 2006 r. funkcjonuje również stacja automatyczna.



Przyszłe warunki klimatyczne dla regionu Wałbrzycha określono na podstawie scenariuszy koncentracji gazów cieplarnianych RCP4.5 oraz RCP8.5. Oszacowania są oparte na wiązce symulacji z regionalnych modeli klimatycznych dla różnych warunków brzegowych i początkowych z modeli globalnych, wyniki symulacji klimatycznych pochodzą z bazy projektu EURO-CORDEX. Wartości określają średnie warunki dla trzech dekad: 2006-2015, 2026-2035 oraz 2046-2055, oznaczone jako 2010, 2030 i 2050.


Co stwierdza raport? Jest i będzie coraz goręcej

Jedną z najważniejszych cech zmian klimatu w latach 1981-2015 jest wyraźny, istotny statystycznie trend rosnący temperatury powietrza. Dotyczy on zarówno temperatury średniej, jak i wartości temperatury maksymalnej i minimalnej. W przypadku średniej rocznej temperatury jej średnia wartość dla okresu wieloletniego wyniosła 7,8 st.C. Tempo wzrostu w latach 1981-2015 wyniosło ok. 0,2 st. C na 10 lat, zatem przyjmując, że trend ten będzie w przyszłości nadal się utrzymywał, średnia wartość temperatury może w 2050 r. dodatkowo wzrosnąć o ponad 0,8 st. C. Jak stwierdzają eksperci, którzy opracowali raport, to oznacza potencjalny wzrost intensywności i częstości występowania sytuacji pogodowych z tak zwanym stresem gorąca, które często charakteryzują się negatywnym wpływem na życie miasta.



Podstawowym wskaźnikiem informującym o ekstremalnych, gorących sytuacjach pogodowych jest temperatura maksymalna. W latach 1981-2015 jej wzrost był jeszcze intensywniejszy niż w przypadku temperatury średniej i wyniósł ponad 0,5 st. C na 10 lat. W ten sposób, przy utrzymaniu się dotychczasowego trendu, średnia wielkość temperatury maksymalnej w 2050 r. wzrosłaby o niemal 2 st. C.


Fale upałów i "miejskie wyspy ciepła"

Będzie zatem więcej zjawisk związanych z oddziaływaniem stresu gorąca. Należą do nich np. liczba fal upałów oraz liczba dni upalnych z temperaturą maksymalną 30 st. C. Fale upałów występują w sytuacji, kiedy co najmniej trzy kolejne dni odznaczają się temperaturą maksymalną przekraczającą 30 st. C. Pomimo tego, że w Wałbrzychu ich częstość występowania nie jest duża (9 przypadków w latach 1981-2015), to najwięcej ich przypadków odnotowano w ostatniej dekadzie rozpatrywanego okresu (2 przypadki w 2006 r. oraz 3 przypadki w 2015 r.) przy ich całkowitym braku w pierwszych 10 latach.

W porównaniu do tendencji zmian temperatury średniej i maksymalnej jeszcze większym wzrostem w okresie 1981-2015 odznacza się wskaźnik dni upalnych, przedstawiający częstość występowania dni z temperaturą maksymalną powietrza przekraczającą 30 st. C. Średnia liczba dni upalnych w roku w Wałbrzychu w latach 1981-2015 zwiększyła się średnio o około 5, co oznacza 1 dzień więcej na każde 7 lat. Podobnie jak w przypadku fal upałów, do takiej zmiany przyczyniła się niewątpliwie znaczna liczba dni upalnych w latach 2006 (było ich wtedy 12) oraz przede wszystkim 2015 r. (18). Przy dotychczasowym tempie zwiększania się częstości takich dni ich liczba w 2050 r. może wzrosnąć dodatkowo o 4-5 dni.



Uwzględniając fakt dalszej rozbudowy miasta przy wzroście liczby dni ze stresem gorąca można stwierdzić, że istotnym zagrożeniem termicznym na terenie Wałbrzycha będzie również zjawisko miejskiej wyspy ciepła. Obecnie może być ona obserwowana w centrum miasta oraz na obszarze dwóch północnych dzielnic (Piaskowa Góra, Podzamcze). Na podstawie przeprowadzonych analiz ocenia się, że w czasie sytuacji pogodowych sprzyjających występowaniu miejskiej wyspy ciepła średnia dobowa temperatura wymienionych wyżej obszarów może być nieco ponad 1 st. C wyższa w stosunku do terenów otwartych.

Zimy się zmieniają

Przebieg średnich rocznych wartości temperatury minimalnej powietrza w latach 1981-2015 odznacza się wyraźnym trendem rosnącym. W omawianym okresie średnia wartość temperatury minimalnej zwiększyła się o ponad 0,8 st. C, co odpowiada wzrostowi ponad 0,2oC na 10 lat. Dla uwzględnionego w opracowaniu okresu wieloletniego średnia roczna wartość temperatury minimalnej wyniosła 3,7 st. C, jednakże przy utrzymaniu dotychczasowego trendu może w 2050 r. osiągnąć nawet 5 st. C.



Wzrost wartości temperatury minimalnej powietrza powoduje, że mniej jest sytuacji pogodowych związanych ze stresem zimna. Jednym ze wskaźników opisujących tego rodzaju stan pogody są fale chłodu. Wskaźnik ten uwzględnia sytuacje, w których przez co najmniej trzy kolejne dni temperatura minimalna powietrza przyjmuje wartości niższe niż -10 st. C. W ciągu roku na terenie Wałbrzycha obserwowane są średnio dwie takie fale, najwięcej przypadków zanotowano w roku 1987. Występują one znacznie częściej niż np. fale gorąca, jednakże ich liczba z roku na rok maleje.

Obecnie liczba dni grzewczych w naszym mieście według twórców raportu może się wahać w zakresie od 221 do 242.


"Przejście przez zero"

Tendencja spadkowa jest również obserwowana dla liczby dni z przejściem temperatury powietrza przez wartość 0 st. C, a także dni z temperaturą powietrza z zakresu od -5 do 2,5 st. C i opadem. Przebieg liczby dni z temperaturą przejściową cechuje się nieznacznym trendem malejącym, nieistotnym statystycznie. Tempo zmian w latach 1981-2015 wyniosło nieco ponad 1 dzień na 10 lat. Prognozowana częstość występowania tego rodzaju dni do 2050 r. jest nieznacznie niższa w porównaniu do określanej przez dotychczasowy trend. Dla lat 2030 i 2050 przewidywany jest spadek do poziomu 65 i 61 dni lub 65 i 57 dni.

Liczba trudnych dla życia miasta dni z temperaturą oscylującą wokół 0oC (od 5 do 2,5oC) oraz opadem atmosferycznym maleje wyraźniej niż w przypadku dni z przejściem temperatury powietrza przez wartość 0 st. C, jednak również bez istotności statystycznej. Obecnie notowanych jest średnio 45 takich dni, a ich częstość występowania w latach 1971-2015 zmniejszyła się o niemal 8 dni. Przy zachowaniu trendu o tym natężeniu w latach 2030 i 2050 ta liczba zmniejszy się o kolejnych kilka dni.


Będziemy usychać, a w przerwach tonąć?

W świetle raportu opady atmosferyczne w latach 1981-2015 cechowały się wyraźnym i istotnym statystycznie, rosnącym trendem, zarówno w przypadku rocznych sum opadów, jak i częstości występowania opadów o dużej sumie dobowej. Jednocześnie jednak dla omawianego okresu zaobserwowano coraz większą liczbę okresów bezopadowych, które, podobnie jak sumy opadów i opady intensywne, cechują się istotnością statystyczną. Średnia roczna suma opadów w Wałbrzychu dla okresu wieloletniego 1981-2015 wyniosła 695 mm. W omawianych latach różnicowała się od 477 mm w 1982 r. do 1038 mm w 2002 r. Średni wzrost sum opadów wyniósł ponad 4 mm na rok.



W przypadku wskaźnika najdłuższego okresu bezopadowego w latach 1971-2015 różnicował się on od 12 do 40 dni, a jego długość w omawianym okresie wzrastała w tempie 1 dnia na 4 lata. Jeśli to się utrzyma w przyszłości, czas trwania najdłuższego okresu bezopadowego w ciągu roku w latach 2035 i 2050 może dodatkowo wydłużyć się odpowiednio o 4 i 9 dni w stosunku do 2015 r.

Jednocześnie cechą charakterystyczną jest, że w przewidywanym okresie znacznie zwiększyłaby się roczna suma opadów, co sugeruje, ze w przyszłości zjawiska opadowe mogą występować z rzadziej, ale ze znacznie większą intensywnością. [...] W latach 1981-2015 częstość występowania dni z opadem 10 i 20 mm wyniosła średnio odpowiednio 16 i 5 dni. Mamy tu zatem tendencję wzrostową, nawet do 20 i do 8 dni. Wniosek: w przyszłości intensywność tego typu zjawisk może się zwiększyć, co niestety znajdzie odzwierciedlenie w wyraźniejszym ich wpływie na funkcjonowanie miasta.


Zimy mieliśmy jak na Północy - ale...

W Wałbrzychu pokrywa śnieżna występuje średnio przez 59 dni w roku, a największa jej częstość występowania została odnotowana w sezonie zimowym 1995/1996, kiedy wyniosła 126 dni. Znaczną frekwencję stwierdzono również w latach 2005/2006 (118 dni) oraz 2012/2013 (97 dni). Okres występowania pokrywy śnieżnej w okresie 1981-2015 skraca się, jednakże nie odnotowano w tym przypadku istotności statystycznej. Pokrywa śnieżna na terenie Wałbrzycha pojawia się średnio 20 listopada, a zanika 31 marca. Potencjalnie może występować nawet w okresie 13 października – 4 maja.

Uwzględniając nieprzerwany ciąg dni z pokrywą śnieżną, zdecydowanie najdłuższy taki okres wystąpił w sezonie 2005/2006. Pokrywa śnieżna była wówczas notowana przez kolejnych 90 dni, od 28 grudnia do 27 marca. Ciągi powyżej 50 dni stwierdzono natomiast w sezonach 1995/1996 (68 dni), 1996/1997 (54 dni) oraz 2009/2010 (55 dni).

W przypadku maksymalnej wysokości pokrywy śnieżnej największa wartość została zanotowana w dniach 18 marca 2006 r. (53 cm) oraz 2 grudnia 2010 r. (51 cm). Szczególnie dużą wysokością maksymalną pokrywy odznaczał się okres od sezonu 2004/2005 do 2012/2013 (z wyjątkiem lat 2007/2008 i 2008/2009), kiedy najwyższa stwierdzona grubość pokrywy w ciągu sezonu przekraczała 40 cm. Jednakże w ostatnich dwóch latach okresu 1981-2015 wartość ta była zdecydowanie niższa i nie osiągała 10 cm.


Wiatr jak rozpędzone auto

Średnia prędkość wiatru w Wałbrzychu w latach 1981-2015 wyniosła 2,5 m/s. Podobnie, jak w przypadku pozostałych regionów Polski przeważa u nas wędrówka mas powietrza polarno-morskiego z zachodu. W ostatnich latach omawianego okresu wielokrotnie notowane były porywy wiatru, które stanowiły zagrożenie dla mieszkańców miasta i miejskiej infrastruktury. Najsilniejszy poryw wiatru stwierdzono 19 stycznia 2007 r., w czasie występowania orkanu "Cyryl" (Kyrill), kiedy zanotowano prędkość 34,8m/s, co odpowiadało prędkości wiatru huraganowego. W kolejnych latach również notowane były znaczne porywy, charakteryzujące się często prędkością przekraczającą 25 m/s.



W przypadku częstości występowania wiatru silnego, o prędkości co najmniej 17 m/s, w Wałbrzychu występuje on średnio przez 18 dni w roku. Najwięcej takich dni przypadło na rok 2007, kiedy ich liczba wyniosła 29. Z kolei najmniejsza ilość silnych porywów została zaobserwowana w 2013 r. - tylko 7 dni. Dni z prędkością wiatru osiągającą co najmniej 17 m/s najczęściej obserwowane były w sezonie zimowym, średnio przez 10 dni. Wynika to z faktu wzmożonej działalności cyklonalnej i frontalnej w tym okresie, co często sprzyja znacznemu wzrostowi prędkości wiatru. Z kolei w okresie wiosny i jesieni częstość ta wynosi odpowiednio 4 i 3 dni, natomiast w lecie jest ona najmniejsza i wynosi 1 dzień.

Podsumowanie: największe zagrożenie klimatyczne dla Wałbrzycha stanowi wzrastająca temperatura powietrza, wzrost częstości występowania intensywnych opadów i okresów bezopadowych oraz występowanie silnego i bardzo silnego wiatru.

Jak można przeczytać w relacjach z poprzednich stuleci, klimat w naszym mieście i okolicy już się mocno zmienił: 200 LAT TEMU TO BYŁY ZIMY! (FOTO)

Opr. MS
Foto: Elżbieta Węgrzyn, Magdalena Sakowska