Dużo szczęścia miała mieszkanka kamienicy wielorodzinnej przy ul. Wajdy (dawna Lewartowskiego), która po przyjściu z pracy wyczuła w domu zapach dymu. Stężenie tlenku węgla w jej mieszkaniu było niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia.

Strażacy o godz. 15.07 otrzymali zgłoszenie od mieszkanki Śródmieścia. Kobieta zgłaszała, że z jej pieca wydobywa się dym.
- Nasz zastęp z JRG-1 ustalał przyczyny zadymienia w mieszkaniu na pierwszym piętrze. Pożaru nie było, ale wystąpiło miejscowe zagrożenie. Nasz wskaźnik wykazał wysokie stężenie tlenku węgla. Przyczyną tego stanu rzeczy było nieprawidłowe podłączenie pieców do przewodu dymowego - wyjaśnia Tomasz Kwiatkowski z Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu. Strażacy dokonali pomiarów i wezwali zarządcę budynku. Bez szybkiej interwencji kominiarskiej każde palenie w piecu przez sąsiadów podpiętych pod ten sam komin może się skończyć dla poszkodowanej kolejnym zadymieniem i niebezpiecznym dla zdrowia oraz życia stężeniem tlenku węgla w mieszkaniu. Na szczęście tym razem wystąpieniu bezwonnego tlenku węgla towarzyszyły inne składniki dymu i kobieta wezwała pomoc nim wystąpiły u niej objawy zatrucia. Strażacy wrócili do bazy przed godz. 16.

Sezon grzewczy trwa, strażacy mają zatem pełne ręce roboty ze zgłoszeniami dotyczącymi pieców. - Wczoraj trzy zastępy z ul. Przemysłowej gasiły również pożar sadzy w kominie na ul. 11 Listopada. Na szczęście w tym zdarzeniu nie było poszkodowanych - dodaje Kwiatkowski.


Sezon grzewczy w statystykach
Warto dbać o przeglądy przewodów kominowych i instalacji, by uniknąć zimowych problemów z paleniem, a także wizyt strażaków związanych z zapaleniem się sadzy w kominie i problemów z zabójczym tlenkiem węgla. Niestety problem z nieszczelnością instalacji grzewczej zgłaszany jest w naszym mieście coraz częściej.

Zgodnie ze statystykami naszej straży pożarnej w mieście i powiecie liczba zgłoszeń dotyczących problemów sezonu grzewczego wzrasta z roku na rok. W sezonie 2014/15 zgłoszeń było  49, w 2015/16 - 44, a w sezonie ubiegłym - aż 54. W latach tych było kilkunastu poszkodowanych - od 13 dwa lata temu do 8 rok temu do 11 w poprzednim sezonie. Niestety rośnie też liczba pożarów sadzy w kominie od 71 w 2014/15 przez 93 - 2015/16 do 116 w ubiegłym sezonie grzewczym.
Uczulamy zatem mieszkańców, by respektowali terminy przeglądów kominiarskich i inwestowali w czujniki tlenku węgla. Kosztują około 100 zł, a ustrzegą Was przed czadem - cichym zabójcą. 

W obecnym sezonie grzewczym na szczęście nie było zatruć CO:
CICHY ZABÓJCA I CZUJNA MIESZKANKA

W poprzednim sezonie grzewczym w Wałbrzychu dochodziło do zatruć tlenkiem węgla:
RODZINA ZATRUŁA SIĘ TLENKIEM WĘGLA

TLENEK WĘGLA ZBIERA ŻNIWO

CO ZROBIĆ, ŻEBY NIE ZACZADZIĆ SIĘ WE WŁASNYM DOMU
POŻAR SADZY W KAMIENICY PRZY UL. ZAJĄCZKA


Elżbieta Węgrzyn
fot. Magdalena Sakowska.