Największa niespodzianka na trasie budowy obwodnicy Wałbrzycha przed zasypaniem została dokładnie zbadana w obecności pasjonata podziemnych eksploracji. Na co natrafiono?

Niespodzianka kłopotliwa

Pamiętacie nasze teksty o niespodziankach znajdowanych na placu budowy obwodnicy Wałbrzycha? Wśród nich były m.in. tory kolejowe, infrastruktura tramwajowa, niezinwentaryzowany gazociąg, basen a nawet tablice nagrobne. Żaden jednak z tych obiektów nie okazał się tak problematyczny jak jeden z dawnych szybów górniczych.


Jeszcze przed rozpoczęciem budowy obwodnicy wykonano badania gruntu i odwierty oraz niezbędne wypełnienia w okolicy dawnej infrastruktury górniczej - przy trzynastu szybach o głębokości od 5,2 m do 130 m. Ostatecznie, by przyszła obwodnica była stabilna i trwała, dodatkowej ingerencji wymaga szyb Gustav na Starym Zdroju, który leży bezpośrednio na trasie nowo budowanym przebiegu ul. Żeromskiego. Szyb ten jest nieczynny przynajmniej od 1945 roku i jakie było jego przeznaczenie można się dziś wyłącznie domyślać. Udało nam się dotrzeć do pragnącego zachować anonimowość górniczego eksperta, który w latach 60. uczestniczył w likwidacji szybu. - Uważam, że był to szyb wentylacyjny ponieważ na obmurzu nie zachowały się ślady po dźwigarach i prowadnicach, którymi można było wydobywać urobek, lub na którym można było umieścić klatkę zjazdową dla ludzi. Natomiast z pewnością charakter wydobywczy miał pobliski szyb Paul - wyjaśnia emerytowany górnik.



Jesienią pisaliśmy o tym, że Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach stwierdził, że można go rozebrać. Od tamtej pory sporo się zmieniło. Naziemne części szybu rozebrano i zabezpieczono wlot do niego, trwają też przygotowania do jego zasypania.


Projekt zasypania i Leon


W grudniu 2019 roku Zarząd Dróg, Komunikacji i Utrzymania Miasta rozpoczął poszukiwania wykonawcy projektu likwidacji szybu Gustav, zadanie to nazwano - "Wykonanie projektu zasypania (zlikwidowanego pod względem górniczym w roku 1966 r., a nieużytkowanego co najmniej od roku 1945) szybu "Gustaw", zlokalizowanego w Wałbrzychu, kolidującego z aktualnie wykonywaną nowym przebiegiem ul. Żeromskiego (DP 3407D) w ramach budowy obwodnicy Wałbrzycha w ciągu drogi krajowej nr 35". Na początku stycznia wyłoniono wykonawcę projektu, którym zostało konsorcjum składające się z Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach z PPU Prymat sp. j. Krystian Wieczorek i s-ka z Piekar Śląskich, które zaproponowało za tę usługę cenę 55 350 zł.



Wykonawca zobowiązał się m.in. do inwentaryzacji szybu (np. za pomocą kamer wizyjnych) i  oceny stanu technicznego obudowy szybu, a także pomiaru głębokości szybu, w tym części zalanej. Działanie to wykonano w drugiej połowie stycznia w obecności Rafała Romaniuka - pasjonata eksploracji podziemnych, prowadzącego bardzo popularny kanał na YouTube - "Wyprawy Leona". - O szybie Gustav najpierw było głośno, gdy o losie ruin jego budynku wypowiedział się konserwator zabytków i zezwolił na to by zrównać go z ziemią by w tym miejscu można było poprowadzić drogę, ale okazało się że jest tam szyb pokopalniany przykryty betonową płytą. Po rozkuciu tej płyty okazało się, że rura szybowa jest drożna. Mamy tu dziurę o głębokości 130 metrów. Dzięki uprzejmości firmy Budimex i Głównego Instytutu Górnictwa miałem możliwość być przy badaniach Gustava, do którego GIG opuszczał sondę - opowiada YouTuber 1 marca w Sztygarówce podczas spotkania z sympatykami swojej działalności. Na temat tej nietypowej dla "Wypraw Leona" eksploracji powstał film, do którego znajdziecie odnośnik poniżej.
-
Zadaniem kamery było sprawdzenie stanu obmurza, żeby dopasować technologię likwidacji tego szybu. Szyb ten istniał jako zlikwidowany, ale przez likwidację zazwyczaj rozumiemy zasypanie i przykrywanie betonową płytą, bo w ten sposób likwidowano dawne szyby. Ten szyb został przykryty w latach 60. betonową płytą, ale nikt go nie zasypał. Na dole okazało się, że jest jakaś odnoga szybu. Ja nie wiedziałem, czy to jest odnoga, czy gra świateł. Okazało się, że jednak na głębokości 12 metrów znajduje się murowana odnoga, którą wypadałoby sprawdzić  - dodaje pasjonat eksploracji podziemnych i tłumaczy, że rozkucie tamy wiąże się z dużym ryzykiem, bo za nią może się znajdować np. duża ilość dwutlenku węgla, który wtłoczony pod dużym ciśnieniem do komory głównej mógłby zabić osoby tam przebywające. Tama może też blokować dostęp wodzie, która wdzierając się do głównej komory może zagrozić ludziom i sprzętowi pracowników. Dlatego też wybranie odpowiedniej technologii zasypania szybu jest istotne dla trwałości ul. Żeromskiego w jej nowym przebiegu.



Film "Wypraw Leona" na temat Gustava obejrzało w ciągu kilku tygodni ponad 250 tys. internautów.
   

Link do filmu - https://www.youtube.com/watch?v=MEOHLxge4PE&feature=youtu.be&fbclid=IwAR3Z4C30PfmyIVrugjueOxIE2ql3_u3pg_UCBR38EtQhWBHoUhQwujGz2Uc


Co dalej z Gustavem?


Poza sprawdzeniem szybu wykonawca miał też wybrać materiał do wypełnienia szybu, technologię wykonania i projekt budowlano-wykonawczy, przedmiar robót, specyfikację techniczną wykonania dla płyty zamykającej zrąb szybu, kosztorys inwestorski oraz wymagane prawem górniczym uzgodnienia i decyzje. - Plan zasypania Gustava jest już gotowy, dokumentacja również. Jest wykonana przez Główny Instytut Górnictwa w Katowicach. My przekazaliśmy ją do inżyniera w celu zdiagnozowania jego oceny i przygotowania się do negocjacji z naszym głównym wykonawcą - Budimexem - w celu ustalenia kosztów i czasu wykonania tego zadania. To standardowa procedura dotycząca robót dodatkowych nieobjętych kontraktem - wyjaśnia Andrzej Piękny, główny specjalista ds. inwestycji i remontów Zarządu Dróg, Komunikacji i Utrzymania Miasta. Zasypanie Gustava jest jak najbardziej zasadne, bo z tak głęboką dziurą na środku drogi nie można kontynuować prac. Co dokładnie czeka Gustava? - GIG zdiagnozował problem i dał sposób zasypania szybu, a także zaproponował formę zabezpieczenia po zasypaniu. Zastosowany będzie tłuczeń o odpowiedniej granulacji i odpowiednich parametrów ponieważ część szybu jest zalana wodą. Następnie wykorzystane zostaną kolejne warstwy - betonowe i żwirowe aż dojdziemy do poziomu właściwego, czyli konstrukcji drogi. Szyb po zasypaniu będzie jeszcze przykryty płytą żelbetową o odpowiednich parametrach zaznaczonych w dokumentacji i dopiero wówczas na tym podłożu będą mogły być układane warstwy konstrukcyjne drogi - wylicza Piękny.       
Budimex pracę dodatkową wyceni, jeśli miasto na tę ofertę przystanie, to na placu budowy nie pojawi się nowy wykonawca do tego zadania, a miasto podpisze z Budimexem stosowny aneks.    


O niespodziankach przy budowie obwodnicy pisaliśmy:
OBWODNICA WAŁBRZYCHA: NICZYJ GAZOCIĄG, SZYB ZAGADKA I INNE (FOTO)
WAŁBRZYCH: 3 PŁYTY NAGROBNE UKRYTE W CENTRUM! (FOTO)
OBWODNICA WAŁBRZYCHA: ODKRYLI DAWNE TOROWISKO [ZDJĘCIA]


Elżbieta Węgrzyn
fot. Obwodnica Wałbrzycha - Budimex - z lutego 2020
fot. z logo - Archiwalne z sierpnia 2019 - JK/ELW