Sytuacja Wałbrzycha, jeśli chodzi o źródła wody pitnej, nie jest dobra. Jakie są nowe pomysły władz miasta, jeśli chodzi o jej zdobycie? Czy nasze krany i rury będzie zasilał zbiornik zaporowy? Czy może sięgniemy po własną wodę?


Już wielokrotnie pisaliśmy o tym, że naszemu miastu zagraża brak wody do picia, a jego władze próbują znaleźć jej nowe źródła. Teraz wskazuje się kolejne, a powstałe już wcześniej projekty nabierają kształtu.


Dobromierz czy własna woda

- Jest wiele miejsc, gdzie wody już nie ma, wysychają studnie głębinowe, tak jest w okolicy Mieroszowa, Głuszycy, Walimia. Wałbrzych może pobierać wodę z Marciszowa, Bobru, z szybu "Pokój" w Kamieńsku, są też źródła w okolicy Czarnego Boru. Obecnie bierzemy pod uwagę możliwość połączenia ze zbiornikiem w Dobromierzu, wspólnie ze Świebodzicami rozmawiamy w tej sprawie. Jeśli znajdziemy dofinansowanie, żeby oczyścić, odżelazić wody pokopalniane, będziemy mieć wodę na dziesiątki lat - mówił na ostatnich spotkaniach z mieszkańcami prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej.

Jezioro Dobromierskie zwane też Jeziorem Dobromierz lub Zbiornikiem Dobromierz to sztuczne jezioro zaporowe na Strzegomce, położone na terenie Książańskiego Parku Krajobrazowego. Od północy sąsiaduje ze wsią Dobromierz. Od strony wschodniej wzniesiono 28-metrową zaporę ziemną z ekranem żelbetowym. Oddany do użytku w 1986 r. zbiornik o całkowitej pojemności 11,35 mln m pełni funkcję ochrony przeciwpowodziowej i zasobu wody pitnej dla mieszkańców okolicznych miejscowości, przede wszystkim Świebodzic. Obecnie zbiornikiem zarządza Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Nie jest udostępniany rekreacyjnie, natomiast występują tam rzadkie gatunki zwierząt i roślin. Wiosną tego roku został ogrodzony.

W przypadku połączenia ze zbiornikiem w Dobromierzu - wedle prezydenta - po pozytywnym wyniku rozmów wystarczy tylko dodatkowe kilkaset metrów wodociągu.


Jak sięgnąć po wodę spod Wałbrzycha?

W przeciwieństwie do możliwości skorzystania z wody z jeziora, budowa małej "fabryki wody" na Starym Zdroju przy Politechnice to wedle ekspertów duże koszty. - Szacowany jest ten koszt na 70 - 90 mln złotych. Powstał projekt i zakładamy, że budowa rozpocznie się w przyszłym roku oraz że potrwa około roku. Intensywnie poszukuję źródła finansowania tej inwestycji. Dzięki niej mamy szansę na swoją własną wodę - zaznaczał Szełemej 10 września podczas spotkania z mieszkańcami Piaskowej Góry. W związku ze wzrostem cen materiałów budowlanych i pracy cena niepowstałej jeszcze fabryki wciąż rośnie. Pod koniec ubiegłego roku mówiło się o koszcie jej budowy 40 - 60 mln zł. 

W ubiegłym roku WPWiK oszacował, że minimalna ilość wody wypływającej w okolicy Politechniki to ok. 10 tys. metrów sześciennych dobowo do maksymalnie 14 tys. metrów sześciennych, zaś oczyszczenie tej wody, czyli wyprodukowanie jej metra sześciennego powinno kosztować przy dzisiejszych cenach 1,2 - 1,7 zł w zależności od technologii oczyszczania. To koszty porównywalne do tych ponoszonych przez WPWiK obecnie.

Pochodzenie tego podziemnego zbiornika Wałbrzych zawdzięcza swojemu położeniu w swoistej niecce, z której wypływa niewielki dziś Szczawnik i znacznie żywsza Pełcznica. - To jest nic innego tylko deszczówka - woda opadowa, która przesiąkła do niecki, w której położony jest Wałbrzych i wypływa syfonem do Pełcznicy na Starym Zdroju. Kolor swój i wysoką zawartość związków żelaza zawdzięcza skałom przez które przesiąka - wyjaśnił włodarz naszego miasta.


Deszczówka podwórkowa

Prezydent przedstawił też projekt pozyskiwania deszczówki na rewitalizowanych podwórzach typu "studnia" w dzielnicy Nowe Miasto. Miałyby one być zamknięte dla samochodów, z posadzonymi drzewami i zacieniającymi wypustami na dachach, wyposażone w zbiorniki do zbierania deszczówki, które pompa zasilana ogniwami fotowoltaicznymi na dachu pompowałaby na piętra.

Miesięcznie Wałbrzyski Związek Wodociągów i Kanalizacji wydobywa ok. 1 mln metrów sześciennych wody na pokrycie zapotrzebowania wszystkich gmin członkowskich. Średnio w miesiącu wałbrzyskie wodociągi sprzedają w naszym mieście 355 tys. metrów sześciennych wody. Potrzeby Wałbrzycha to 6-10 mln metrów sześciennych wody rocznie.

W ostatnich latach przedstawialiśmy projekty pozyskania wody pitnej dla naszego miasta szczegółowo:

- z kopalń: WAŁBRZYCH: FABRYKA UZDATNIAJĄCA WODĘ Z KOPALNI. KIEDY I GDZIE?, WODA Z KOPALNI JUŻ WKRÓTCE DO PICIA?



- z szybu "Pokój":
WODA Z KOPALNI DLA WAŁBRZYCHA? TO JUŻ PEWNE


- z Czarnego Boru:
WAŁBRZYCH: NOWE STUDNIE I ZAKŁADY UZDATNIAJĄCE WODĘ Z KOPALNI

- z małej retencji:
ZACZYNA SIĘ WIELKA BATALIA O WODĘ DLA MIASTA


Czytaj też:
WAŁBRZYCH: FABRYKA UZDATNIAJĄCA WODĘ Z KOPALNI. KIEDY I GDZIE?
ZACZYNA SIĘ WIELKA BATALIA O WODĘ DLA MIASTA
WODA Z KOPALNI JUŻ WKRÓTCE DO PICIA?
WAŁBRZYCH JUŻ ZARYBIONY - PORA NA PEŁCZNICĘ
WAŁBRZYCH: NOWE STUDNIE I ZAKŁADY UZDATNIAJĄCE WODĘ Z KOPALNI
600 MAŁYCH PSTRĄGÓW ZAMIESZKAŁO W SZCZAWNIKU [FOTO]
WODA Z KOPALNI DLA WAŁBRZYCHA? TO JUŻ PEWNE
WODA DLA WAŁBRZYCHA: POŻEGNANIE Z MARCISZOWEM?

ILE PIJE STATYSTYCZNY POLAK?

MAJĄ STUDNIĘ, BRAK IM TYLKO WŁASNEJ ELEKTROWNI

KOMPLEKSOWA MODERNIZACJA WODOCIĄGÓW ZA 5 MLN ZŁ
CZARNY BÓR DRĄŻY ZA WODĄ
DLACZEGO PEŁCZNICA JEST POMARAŃCZOWA I NIE TYLKO ONA?



Opr. MS, wsp. ELW
Foto: Wikipedia