Specjalistyczny Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. E. Biernackiego w Wałbrzychu długo radził sobie w sytuacji epidemii unikając zakażeń wśród personelu. Niestety koronawirus dotarł również tam. Oto szczegóły.

Szpital Ginekologiczno-Położniczy


Nasza Czytelniczka, Pani Aneta miała planowany na ten tydzień zabieg operacyjny w Specjalistycznym Szpitalu Ginekologiczno-Położniczym im. Biernackiego w Wałbrzychu, niestety zabieg został przeniesiony na późniejszy termin z uwagi na uszczuplenie personelu o osoby zakażone koronawirusem. - Te zmiany spowodowane są naszą dbałością o zdrowie pacjentów i personelu. Wśród pracowników mamy sześć osób z pozytywnymi wynikami, to dwóch lekarzy oraz cztery położne. Przetestowaliśmy ponad 170 pracowników, czekamy jeszcze na wyniki około 40 z nich - mówi Elżbieta Ponczkowska dyrektor wałbrzyskiego szpitala.
W związku z badaniem epidemicznym oraz wynikami dodatnimi część personelu została skierowana do oddziałów, które muszą funkcjonować bez przerw. - Musi funkcjonować patologia ciąży, porodówka i neonatologia. Żeby zoptymalizować ich działanie musieliśmy wstrzymać zabiegi planowe, ale tylko i wyłącznie je, te ratujące życie odbywają się bez przerw, są priorytetem. Tam gdzie można poczekać przez tydzień, czy dwa trzeba się uzbroić w cierpliwość, myślę że tyle właśnie potrwa przywrócenie wykonywania zabiegów planowych - zaznacza Ponczkowska.
Wałbrzyski szpital jako pierwszy w regionie przywrócił wcześnie porody rodzinne, teraz chwilowo, z uwagi na sytuację epidemiczną do 12 października 2020 również one zostały wstrzymane. - Chcemy zminimalizować liczbę osób z zewnątrz mających dostęp do oddziałów. Zależy nam na bezpieczeństwie pacjentów, by zapewnić je z uszczuploną chwilowo kadrą - konkluduje dyrektor szpitala na Nowym Mieście. Pracownicy szpitala z dodatnimi wynikami są w dobrym stanie, większość z nich przechodzi zakażenie bezobjawowo. Sytuacja jest zatem opanowana. 


Inne placówki

Problemy szpitala na Nowym Mieście przekładają się w niewielkim stopniu na Pogotowie Ratunkowe. - Jeden z lekarzy tamtego szpitala dyżurował też u nas, na szczęście jego kontakt z pozostałym naszym personelem był ograniczony - mówi Ryszard Kułak, dyrektor Pogotowia Ratunkowego w Wałbrzychu. Pogotowie traci zatem do czasu wyzdrowienia jednego lekarza, nadal jego pracownicy tworzą zespół wymazowy i dowożą karetkami potencjalnie zakażonych całego województwa wałbrzyskiego do szpitali. Każdej doby jest kilka takich kursów, ostatnio 4-5 na dobę.
Przypominamy, że problemy z zakażeniem wśród personelu medycznego ma również Szpital Sokołowskiego, gdzie zakażenia stwierdzono w poprzednich miesiącach na neurologii, a następnie na oddziale psychiatrycznym i ostatnio na pulmonologii - 
Wałbrzych Szpital: Nowe ognisko, działanie oddziału ograniczone   

O zakażeniach w Wałbrzychu i powiecie bieżące statystyki  - Koronawirus: kolejne zakażenia w powiecie i 4 tys. ozdrowieńców w regionie [AKTUALIZACJA]

W raporcie piszemy też o wcześniejszych ogniskach zakażeń, m.in. w Oddziale Neurologii, w wałbrzyskim pogotowiu i wśród policjantów -8 marca 2020 do 17 czerwca 2020.- KORONAWIRUS WAŁBRZYCH I REGION: PRZEBIEG EPIDEMII DZIEŃ PO DNIU [LICZBY I WYDARZENIA]

Polecamy:
Wałbrzych Szpital: Nowe ognisko, działanie oddziału ograniczone
Koronawirus: Lekarz i załoga pogotowia w Wałbrzychu zdrowi! [AKTUALIZACJA]
Neurochirurgia otwarta, a kolejny oddział w Latawcu zamknięty


Elżbieta Węgrzyn