To już miesiąc, odkąd w Wałbrzychu ruszyły szczepienia - ale jak mówił podczas sesji rady miasta prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej, prawdziwe problemy dopiero przed nami. Jaka sytuacja na froncie szczepień w Wałbrzychu, szpitalu i w Starej Kopalni, ilu jest chorych w szpitalu?


Stara Kopalnia się sprawdza...

Podczas sesji prezydent podsumował pierwszy miesiąc szczepień w mieście i pierwsze trzy dni pracy nowego centrum, o którym pisaliśmy: Powstaje Wałbrzyskie Centrum Szczepień dla mieszkańców!


- Dziś, 28 stycznia, mamy już zaszczepione z grupy 0 z miasta i z powiatu około 80% osób, może 75%, a może 85%. Część z tych osób przyjęła już drugą dawkę szczepień. Szczepiliśmy w szpitalu węzłowym Sokołowskiego codziennie od poniedziałku do soboty w zakresie dostępnych szczepionek. Szpital wykonał ogromną pracę, do kwalifikowania 200-260 osób każdego dnia potrzeba dwóch lekarzy kwalifikujących i jeden lub dwa zespoły szczepiące składające się z pielęgniarki i asystentki pielęgniarki. Wojewoda skierował do nas zespół z Wrocławia składający się z lekarza, pielęgniarki  i asystentki. Nasz węzłowy szpital do wczoraj (27 stycznia) wykonał ponad 3000 szczepień, to jest bardzo dobry wynik, a pierwsze 2000 szczepień wykonaliśmy w ciągu 3 pierwszych tygodni - relacjonował prezydent Wałbrzycha i lekarz Specjalistycznego Szpitala im. A. Sokołowskiego.


Procedura szczepienia trwa długo, bo składa się z dwóch etapów - pierwszy to wpisanie pacjenta do rejestru z użyciem profilu zaufanego, co wymaga sprawnie działającego połączenia internetowego i komputera, szczepiony wypełnia kwestionariusz i odbywa rozmowę z lekarzem. Następnie jest kwalifikowany do drugiego etapu, czyli samego szczepienia, po nim pielęgniarka wpisuje go do systemu, a asystentka wypisuje mu kartkę z terminem kolejnej dawki. Po szczepieniu pacjent do 30 minut powinien spędzić w poczekalni na wypadek, gdyby się gorzej poczuł. Ale podobno dotychczas w naszym mieście nie zaobserwowano niepożądanych objawów.

- Żeby zaszczepić 200 osób, potrzebujemy pełnej mobilizacji 5-6 osób personelu oraz miejsca. Szybko się zorientowaliśmy, że gdyby to szpital od 25 stycznia miał szczepić grupę pierwszą, byłoby to fizycznie niemożliwe, dlatego po akceptacji wojewody i wicemarszałka rozpoczęliśmy błyskawiczne przygotowania sali Starej Kopalni, na której odbywają się koncerty. Tu udało się w ciągu czterech dni w zaadaptować cały budynek na centrum szczepień, w mojej ocenie co do stopnia organizacji pierwsze takie w Polsce. W poniedziałek 25 stycznia o 7.30 było ono gotowe na przyjęcie pierwszych 260 osób z grupy pierwszej, czyli 80 plus. Mogę już powiedzieć, że to się znakomicie sprawdziło, dzięki temu, że obiekt posiada dobre przyłączenia internetowe i instalacje w podłodze. Trzeba było tylko stworzyć korytarze, przepierzenia, wzmocnić wentylację, żeby te osoby nie były narażone na zakażenie od innych - wyliczał Roman Szełemej.
 

... ale problemy będą - i to coraz większe

Od poniedziałku w Centrum działa 5 stanowisk i każdego dnia udało się do dziś zaszczepić 250-260 seniorów z Wałbrzycha. Jak mówił prezydent, Centrum ma zapewnione szczepionki w liczbie 260 na następne dni. Ale na horyzoncie rysują się już nadciągające problemy. Niemal każdy senior przychodzi z osobą towarzyszącą, co oznacza, że w ciągu 12 godzin szczepień w budynku przebywa 500 i więcej osób, które nie powinny mieć ze sobą bliskiego kontaktu. Niestety...

- System rejestracji jest najbardziej niedoskonałą częścią tego procesu, opiera się na kodzie pocztowym i do nas są kierowani na przykład mieszkańcy Nowej Rudy czy nawet Sobótki, którzy znaleźli sobie u nas "okienko" szczepień, podczas gdy niektórzy mieszkańcy Wałbrzycha mają miejsce w Kowarach. Bo tak kieruje system, jeśli nie ma wolnych miejsc w najbliższej placówce ochrony zdrowia. Poza tym POZ-y zgłaszały zamiar utworzenia punktów szczepień do 28 grudnia, nie było to obowiązkowe i są dzielnice w mieście albo gminy w powiecie, gdzie nie ma ani jednego punktu szczepień. Dla mieszkańców Wałbrzycha z tych dzielnic Stara Kopalnia jest jedynym takim miejscem, w którym mogą uzyskać szczepienia - mówił prezydent.



W tym tempie zajmie to lata...

Kiedy zakończy się szczepionkowa obstrukcja i będą realizowane pełne dostawy, co powinno się stać w ciągu 3 tygodni, pojawi się kolejny problem.

- W miniony poniedziałek zaszczepiliśmy 260 osób i w poniedziałek za trzy tygodnie te osoby przyjdą po drugą dawkę, a tego samego dnia przyjdzie kolejnych 260 osób z grupy seniorów po pierwszą dawkę szczepionki, znaczna większość z osobami towarzyszącymi i pojawi się wtedy nawet 1000 osób. Już wiemy, że będzie wtedy potrzebny drugi budynek, przygotowujemy się zatem do przeznaczenia na ten cel budynku Centrum Ceramiki Użytkowej, które jest po sąsiedzku, przy tym samym parkingu. Proces szczepienia będzie trwał minimum pół roku, a liczba szczepionych będzie rosła, bo szczepionek będzie więcej. Tylko zaangażowanie większych przestrzeni daje szanse na podołanie temu wyzwaniu i placówki ochrony zdrowia nie będą w stanie tego przeprowadzić, tym bardziej, że niektóre się nie zarejestrowały. Rozmawialiśmy z ich zarządami, oferując miejsce do prowadzenia szczepień w zamian za wsparcie kadrowe i od niektórych takie uzyskaliśmy. Apelujemy do lekarzy i pielęgniarek, żeby zgłaszali się do dyrekcji szpitala i zostaną zatrudnieni w tym celu - relacjonował prezydent.

Może się zdarzyć, że przytka się i centrum w Starej Kopalni, bo do wymaganego tempa szczepień jeszcze daleko. Liczba mieszkańców do zaszczepienia w naszym mieście to około 60 000 - 70 000, łatwo więc policzyć, ile lat zajęłoby szczepienie, gdyby nadal było to 3000 osób miesięcznie razy dwa. Jak ocenia Roman Szełemej, tempo szczepień po dostawach szczepionki musi wzrosnąć piętnastokrotnie, żeby można było mówić o połowie roku jako o uzyskaniu odporności zbiorowej przez wałbrzyszan. Musi być w tym celu zaszczepionych 70-80% mieszkańców miasta.



W szpitalu było lepiej, ale widać wzrost...

Prezydent przedstawił także raport z obecnej sytuacji na oddziałach szpitalnych zajmujących się leczeniem COVID-19 - czyli na oddziale covidowym, zakaźnym i pulmonologii.

- Nie ma już tak, że dramatycznie szukamy miejsca dla każdego zakażonego, na razie ta sytuacja jest ustabilizowana, obserwujemy, czy nie zbliża się do nas trzecia fala. Mogę powiedzieć, że obecnie na jednej zmianie 12-godzinnej jest 7-8 osób, które umieszczamy na oddziałach zakaźnych. To trochę więcej niż było wcześniej, ale nie jest to jeszcze sygnałem jakiegoś narastania zjawiska, zobaczymy. Wszyscy pracownicy szpitala mający kontakt z chorymi zostali już zaszczepieni, ale nie rezygnujemy ze środków ochrony, bo osoby zaszczepione same nie chorują, ale mogą przenosić wirusa. Uważam, że maseczki powinniśmy nosić do połowy roku, bo na ulicy nie wiadomo, czy jesteśmy zaszczepieni, czy nie - podsumował Roman Szełemej.

Prezydent ponowił także apel o zgłaszanie się płatnych ochotników do Starej Kopalni, którzy pomogliby tam w kierowaniu ruchem samochodów na parkingu i asystowaniu osobom zgłaszającym się na szczepienia.


A o szczepieniach pisaliśmy:

Panu Stanisławowi igła nie była straszna!
Wałbrzych: Ważne informacje dla szczepiących się [FOTO]
Powstaje Wałbrzyskie Centrum Szczepień dla mieszkańców!
Wałbrzych pomoże w dotarciu do punktów szczepień
Wałbrzych i region: Uwaga! dostawa szczepionek odwołana
Od 15 stycznia rejestracja na szczepienia dla osób 80+
Wałbrzych szczepienia: problemy, hale sportowe, ochotnicy
Zaszczepimy choćby dziś, tylko zapłać... - proponowali
Szczepienia przeciw COVID-19: Gdzie w Wałbrzychu i powiecie? [LISTA]

Wałbrzych: Pierwsi już skorzystali z dobrodziejstw medycyny
Szczepionki na koronawirusa dotarły do magazynu ARM
Zaszczepiono pierwszą osobę na COVID-19 w Polsce
Od 15 stycznia ruszą zapisy na szczepienia przeciw COVID-19


Nasz codzienny raport dotyczący koronawirusa:
KORONAWIRUS WAŁBRZYCH I POWIAT: ILU ZASZCZEPIONYCH (AKTUALIZACJA)



Magdalena Sakowska
Foto użyczone: profil społecznościowy Romana Szełemeja