Nadeszły chłody, a z nimi okres grzewczy. Są też pierwsze w naszym mieście podejrzenia zatruć tlenkiem węgla. Czad każdego roku zbiera u nas żniwo, a można byłoby łatwo uniknąć tego zagrożenia.

Czad groźny w naszym regionie

- W tym sezonie grzewczym odnotowaliśmy w naszym mieście już dwa przypadki podejrzenia zatruciem tlenkiem węgla. Ostatnie w środę, 24 października -
mówi Ryszard Kułak, dyrektor Pogotowia Ratunkowego w Wałbrzychu. Strażacy zostali wezwani tamtego dnia o godz. 8.12 na ul. Osiedleńców. W budynku wielorodzinnym zasłabła kobieta. Pracownicy pogotowia podejrzewali zatrucie czadem. - Strażacy próbowali dokonać pomiaru, jednak w chwili naszego przyjazdu w mieszkaniu wszystkie okna były otwarte i nasze urządzenia nie wykazały obecności tlenku węgla - zaznacza Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy KM PSP w Wałbrzychu. W mieszkaniu mogło dojść do ulatniania się bezwonnego CO z przewodu kominowego, mieszkanka naszego miasta trafiła z objawami zatrucia do szpitala.

Zaś ponad dwa tygodnie wcześniej chwile grozy przeżyła moda mieszkanka Piaskowej Góry. 8 października, mieszkanka ul. Michałowskiego wymagała wsparcia medycznego, istniało podejrzenie, że zatruła się tlenkiem węgla z nieszczelnego piecyka gazowego. Po wypisaniu ze szpitala i zbadaniu kwestii piecyka skontaktowała się z nami poszkodowana - pani Anita. Przyznała, że czuje się lepiej, ale przeżyła wielki stres i otarła się o śmierć. Wnikliwie bada też przyczynę swojego stanu zdrowia. - Przyczyną zdarzenia okazała się wadliwa konstrukcja wyciągu wentylacyjnego - przy otwartych oknach i pełnej wentylacji mieszkania tlenek węgla (czad) wciąż  się pojawia w dużej ilości, co zostało potwierdzone przez  kominiarza oraz straż pożarną. Instalacja gazowa i piecyk gazowy jest sprawny - zaznacza poszkodowana.

Jak wskazują dane wałbrzyskiego Pogotowia Ratunkowego, w mieście i powiecie każdego roku jest ponad 90 zatruć CO, złe samopoczucie mieszkańców i omdlenia nie mogą być bagatelizowane. Warto w przypadku posiadania piecyka gazowego, czy ogrzewania węglowego zakupić czujnik tlenku węgla i spać oraz kąpać się spokojnie.


Kup czujkę i podaruj rodzinie w prezencie

Wałbrzyscy strażacy przypominają, że istnieją czujniki wykrywające obecność tlenku węgla i ostrzegające mieszkańców o ulatnianiu się tego zabójczego gazu. - W okresie jesienno-zimowym, w naszym kraju w mieszkaniach i domach jednorodzinnych wzrasta ryzyko powstania pożarów. Najczęściej dochodzi do nich w wyniku wad, albo niewłaściwej eksploatacji urządzeń grzewczych, elektrycznych i gazowych. W tym samym okresie odnotowywany jest także wzrost liczby zatruć tlenkiem węgla, zwanym "cichym zabójcą", gdyż jest niewidoczny oraz nie ma smaku, ani zapachu - wyjaśniają ratownicy.
Czad, czyli tlenek węgla powstaje podczas procesu niecałkowitego spalania materiałów palnych. Ma silne własności toksyczne, jest lżejszy od powietrza dlatego też gromadzi się głównie pod sufitem. Niebezpieczeństwo zaczadzenia wynika z faktu, że tlenek węgla jest:

  • bezwonny,
  • bezbarwny,
  • pozbawiony smaku.

Czad blokuje dostęp tlenu do organizmu, poprzez zajmowanie jego miejsca w hemoglobinie (czerwonych krwinkach), powodując przy długotrwałym narażeniu śmierć.

  • Tlenek węgla to bardzo trujący gaz. Nie jest on wyczuwalny przez ludzkie zmysły. Jednak jego obecność może odnotować czujnik, który zaalarmuje całą rodzinę o tym, że gaz się ulatnia i jest groźny dla życia.Państwowa Straż Pożarna rekomenduje instalowanie czujek tlenku dymu i tlenku węgla.
  • Ryzyko przed ulatnianiem się trujących oparów minimalizują też regularne przeglądy instalacji. Przed rozpoczęciem sezonu grzewczego należy wykonać obowiązkowe okresowe przeglądy i czyszczenie przewodów kominowych oraz sprawdzenie instalacji wentylacyjnej.
  • Państwowa Straż Pożarna przypomina o obowiązku właściwego utrzymania stanu technicznego czujek tlenku dymu i tlenku węgla (m.in. wymianę baterii). Osobom starszym strażacy gotowi są pomóc w zamontowaniu danej czujki lub wymianie w nich baterii.
  • Państwowa Straż Pożarna zwraca uwagę na fakt, że czujka tlenku węgla nie zastępuje przeglądu technicznego przewodów wentylacyjnych i kominowych.

Głównym źródłem zatruć w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych: wentylacyjnych i dymowych. Ich wadliwe działanie może wynikać z:

  • nieszczelności,
  • braku konserwacji, w tym czyszczenia,
  • wad konstrukcyjnych,
  • niedostosowania istniejącego systemu wentylacji do standardów szczelności stosowanych okien i drzwi, w związku z wymianą starych okien i drzwi na nowe.


STRAŻ PRZYPOMINA!

Zgodnie z § 34 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 7.06 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz. U. Nr 109 poz.719), w obiektach, w których odbywa się proces spalania paliwa stałego, ciekłego lub gazowego, usuwa się zanieczyszczenia z przewodów dymowych i spalinowych:

  • cztery razy w roku w domach opalanych paliwem stałym (np. węglem, drewnem),
  • dwa razy w roku w domach opalanych paliwem ciekłym i gazowym,
  • co najmniej raz w miesiącu, jeżeli przepisy miejscowe nie stanowią inaczej od palenisk zakładów zbiorowego żywienia i usług gastronomicznych.
  • co najmniej raz w roku usuwamy zanieczyszczenia z przewodów wentylacyjnych.

Z kolei art. 62 ust. 1 pkt 1 c ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz.1624) zobowiązuje właścicieli i zarządców bloków mieszkalnych i domów jednorodzinnych do okresowej kontroli, co najmniej raz w roku stanu technicznego instalacji gazowych oraz przewodów kominowych (dymowych, spalinowych i wentylacyjnych).

STRAŻ RADZI!

Co zrobić, aby uniknąć zaczadzenia?

  1. Systematycznie czyść, sprawdzaj szczelność i wykonuj przeglądy techniczne przewodów kominowych.
  2. Użytkuj tylko sprawne techniczne urządzenia, zgodnie z instrukcją producenta.
  3. Nie zasłaniaj i nie przykrywaj urządzeń grzewczych.
  4. Nie zaklejaj i nie zasłaniaj kratek wentylacyjnych.
  5. W przypadku wymiany okien na nowe, sprawdź poprawność działania wentylacji, nowe okna są najczęściej o wiele bardziej szczelne w stosunku do wcześniej stosowanych w budynku i mogą pogarszać wentylację.

Nie bagatelizuj objawów takich jak: bóle i zawroty głowy, duszność, senność, osłabienie, przyspieszona czynność serca, mogą one być sygnałem, że ulegamy zatruciu tlenkiem węgla. W takiej sytuacji natychmiast przewietrz pomieszczenie, w którym się znajdujesz i zasięgnij porady lekarskiej.

Zatrucia w obecnym sezonie grzewczym
PIASKOWA GÓRA: 31-LATKA ZASŁABŁA I TRAFIŁA DO SZPITALA

Oto przypadki zatrucia tlenkiem węgla w poprzednim sezonie grzewczym
17-LATKA CUDEM UNIKNĘŁA TRAGEDII
WAŁBRZYSZANIE DOGRZEWAJĄ MIESZKANIA CZYM MOGĄ
PIASKOWA GÓRA: DZIECKO ZATRUŁO SIĘ TLENKIEM WĘGLA
DWIE OSOBY W SZPITALU. URATOWANE PRZEZ CZUJNIK CZADU
TLENEK WĘGLA NADAL GROŹNY. KOLEJNA RODZINA W SZPITALU
WAŁBRZYCH: PARA ZATRUTA CZADEM NA UL. ORKANA
STARY ZDRÓJ: RODZINA ZATRUŁA SIĘ TLENKIEM WĘGLA
MŁODA PARA ZATRUŁA SIĘ CZADEM. ZAWIÓDŁ KOMINEK
WAŁBRZYCH: UL. WAJDY - CZAD PONOWNIE GROŹNY
CICHY ZABÓJCA I CZUJNA MIESZKANKA


oprac. ELW