W poniedziałek, 10 września w godzinach popołudniowych służby odnalazły zaginioną, przewlekle chorą 63-letnią mieszkankę Jedliny-Zdroju. Poszukiwania objęły teren pomiędzy Jedliną a Głuszycą. Wychłodzona kobieta została znaleziona ok. 17 km od domu.

- Dość późno zawiadomiono nas o zaginięciu starszej pani. Informacja dotarła do nas w poniedziałek ok. godz. 16, a kobieta była ostatnio widziana w niedzielę o godz. 9 - mówi Łukasz Pokorski, naczelnik Grupy Wałbrzysko-Kłodzkiej GOPR. Kobieta ostatni raz widziana była w niedzielę, 9 września ok. godz. 9, na ul. Hożej w Jedlinie-Zdroju, w miejscu swojego zamieszkania. Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe skierowało w rejon poszukiwań 13 ratowników, dwa quady, swojego sprawdzonego land rovera oraz busa. W rejonie stawili się też strażacy ochotnicy z Głuszycy.





- Policjanci odnaleźli mieszkankę Jedliny-Zdroju około 17 km od domu, była wychłodzona i została przekazana zespołowi ratownictwa medycznego. W poszukiwaniach wzięło udział kilkudziesięciu funkcjonariuszy oraz policyjny pies tropiący, strażacy i GOPR z pojazdami terenowymi. Na początku sprawdziliśmy wszystkie szpitale, pogotowie oraz noclegownię, byliśmy te z w kontakcie z korporacjami taksówkowymi i wałbrzyskim przewoźnikiem autobusowym. Funkcjonariusze odnaleźli poszukiwaną w terenie - mówi Marcin Świeży, oficer prasowy KMP w Wałbrzychu.

Najwięcej szczęścia mieli policjanci, którzy przed godz. 18 natrafili na 63-latkę na Podlesiu w okolicy Olszyńca.

Elżbieta Węgrzyn
fot. JK