Ruszyły prace rozbiórkowe na terenie po dawnym Zielonym Rynku, niegdyś jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc wałbrzyskiego Śródmieścia. Nie istnieje już część wiat i pawilonów.


Od października 2016 PSS Społem w Wałbrzychu poszukiwało nabywcy dla najstarszego placu targowego w naszym mieście. Na 14 grudnia wyznaczono kolejny przetarg. Pierwszy przetarg na plac w kształcie trapezu o powierzchni użytkowej 0,4099 ha z przeznaczeniem na działalność handlowo-usługową znanego w mieście jako Zielony Rynek odbył się 19 października 2016 roku. Właściciel chciał za niego nieco ponad milion złotych.



Ostatni kupcy wyprowadzili się z placu w ostatnich dniach stycznia 2017, kiedy dzierżawiąca go Spółdzielnia Usługowa ODRA rozwiązała z nimi umowy. Dzierżawca nie był zainteresowany zakupem targowiska. Od tamtej pory plac był zamknięty i czekał na nowego właściciela.

W ostatnich miesiącach 2017 roku, podczas kolejnych przetargów, cena placu targowego spadła do 750 tys. zł. Ostatni przetarg wyznaczono na 25 kwietnia 2018 roku. "Społem" wyceniło wtedy sprzedaż placu na 600 000 zł, a najem na 2500 zł miesięcznie z możliwością negocjacji. Jak wynika z prowadzonych prac, znalazł się nabywca - lub dzierżawca - o którym na razie nie udzielono bliższych informacji. Zapewne w najbliższym czasie dowiemy się, jaka będzie przyszłość tej kultowej dla wałbrzyszan nieruchomości, która swój złoty okres przeżywała w okresie "stolikowej sprzedaży" w latach 90-tych.



Na placu przy ul. 1 Maja 22 wyrosło kilka małych fortun, a w czasach niedoboru można było tu kupić nie tylko świeże owoce i warzywa, ryby, koce, kosmetyki i ubrania, ale też rzeczy zakupione w Pewexie i przemycone z zagranicy towary uważane za luksus, w tym zachodnie "świerszczyki" i pierwsze na rynku gry komputerowe, czy kasety video z filmami o Rambo. Tutaj wałbrzyszanie zaopatrywali się w owoce, warzywa i nabiał, tu mierzono tureckie sweterki i jeansy z NRD, tutaj można też było kupić złoto odsprzedawane przez żołnierzy radzieckich. Wiosną kupowało się tu nowalijki i sadzonki roślin, jesienią grzyby i ogórki do kiszenia. Na targowisku nie brakowało też przed laty sprzętu RTV i AGD, kosmetyków na każdą kieszeń, ubrań roboczych oraz chemii gospodarczej. W ostatnich latach działał tu również antykwariat. 



Zobacz też:
ZIELONY RYNEK CZEKA NA NOWE ŻYCIE
ZIELONY RYNEK ZAMKNIĘTY
TO JUŻ KONIEC ZIELONEGO RYNKU. PLAC NA SPRZEDAŻ

Opr. MS, ELW
Foto: JK