Wałbrzyscy strażacy mieli 16 kwietnia pracowite popołudnie. Wałbrzyscy przedsiębiorcy ponieśli straty, jedna osoba wymagała zabezpieczenia medycznego.

- O godzinie 13.16 w jednym z budynków Cersanitu w Wałbrzyskiej Strefie Ekonomicznej zapaliła się maszyna - jeden z czterech silników do tłoczenia oleju w pomieszczeniu sprężarkowym. Na miejsce wysłano siedem zastępów strażackich z JRG-2 i JRG-1 - mówi Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy KM PSP w Wałbrzychu. Na szczęście nikomu z pracowników nic się nie stało z uwagi na to, że budynek przyległy do hali produkcyjnej, w którym doszło do pożaru jest bezobsługowy. Nie istniała też konieczność ewakuacji. Pracownicy zgłosili pożar i przed przyjazdem straży sprawdzili dodatkowo, czy w strefie zagrożenia nie ma nikogo. - Została odłączona instalacja elektryczna, strażacy ugasili palący się silnik do obsługi sprężarek olejowych. Następnie budynek oddymiono i sprawdzono. Działania trwały do 14.40 - dodaje oficer prasowy.  

Zaraz po zakończeniu akcji w WSSE strażacy pojechali gasić mniejszy tym razem pożar w hotelu przy zamku Książ. Na miejsce skierowano cztery zastępy. - Z hotelu Przy Oślej Bramie mieliśmy zgłoszenie z hotelowej kuchni o płonącej frytkownicy. Pracownicy sami zaczęli go gasić, ale nie poradzili z nim sobie. Ostatecznie frytkownicę i płonący olej ugasiliśmy - wyjaśnia Kwiatkowski. Ratownicy wynieśli sprzęt będący przyczyną pożaru na zewnątrz, a całą restaurację przewietrzono. Jeden z pracowników obecny w kuchni w czasie pożaru po zakończeniu akcji źle się poczuł i wezwał pogotowie. Działania zakończono około godz. 16.30.

Zobacz też:
ZBUDZIŁ GO GRYZĄCY DYM, A WSZYSTKO PRZEZ LAMPĘ
EWAKUACJA PARKU TECHNOLOGICZNEGO NA UL. SZCZAWIEŃSKIEJ
NOCNY POŻAR W BANKU
DUŻY WYCIEK PALIWA, POŻAR POD DRZWIAMI I FRYTKI
OD POŻARU ROZPOCZĄŁ SEZON GRILLOWY
NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO, BY SIĘ NAUCZYĆ GOTOWAĆ
POŻAR, WIECZORNE FRYTKI I WYBUCH


ELW
fot. ilustracyjne R.Burdek