63-latek podgrzewał opalarką elektryczną rury kanalizacyjne doprowadzające wodę do budynku i zaprószył ogień. Może teraz trafić do więzienia na 8 lat. Zniszczeń dokonanych przez ogień, stresu rodzin poszkodowanych przez nie odpowiedzialnego sąsiada nikt nie wyceni...

AKTUALIZACJA - zarzuty

Przez nieodpowiedzialne zachowanie 63-letniego mężczyzny, który doprowadził do pożaru swojego mieszkania, kilka dni temu mogli zginąć lokatorzy jednego z budynków przy ul. Legnickiej w Wałbrzychu. Na szczęście szybkie i profesjonalnie przeprowadzone działania ratowniczo-gaśnicze przeprowadzone przez wałbrzyskich strażaków oraz policjantów pozwoliły na uratowanie życia wszystkich mieszkańców bloku. Sprawca natomiast został zatrzymany przez funkcjonariuszy prewencji i odpowie przed sądem za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach.


Wałbrzyscy policjanci wraz ze strażakami informację o pożarze otrzymali w zeszłą środę około godziny 14:30. Funkcjonariusze wspólnie wyprowadzili z budynku łącznie 8 osób, w tym 4 dzieci w wieku od 1 roku do 5 lat. Następnie wszystkim poszkodowanym udzielili pierwszej pomocy przedmedycznej i przekazali przybyłym na miejsce zespołom ratownictwa medycznego.

W toku wykonanych czynności funkcjonariusze ustalili, że sprawcą pożaru jest jeden z lokatorów. 63-latek podgrzewał opalarką elektryczną rury kanalizacyjne doprowadzające wodę do budynku, czym spowodował zaprószenie ognia w swoim mieszkaniu. Wałbrzyszanin za tak nieodpowiedzialne zachowanie odpowie teraz przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 8. Prokurator Rejonowy w Wałbrzychu zastosował w stosunku do 63-letniego mieszkańca naszego miasta środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego.


Pożar i ewakuacja

23 stycznia po południu na trzeciej kondygnacji budynku wielorodzinnego na ul. Legnickiej w Wałbrzychu doszło do pożaru. Służby ewakuowały 8 lokatorów mieszkających w tym budynku. Zobaczcie zdjęcia z akcji. Dogaszanie trwało niemal do godz. 17, potem lokatorzy mogli wrócić do mieszkań. Na miejscu akcji były zastępy strażackie z JRG-1 z podnośnikiem, policja i pogotowie ratunkowe.

- W wyniku pożaru do szpitala trafiły dwie osoby, lokator mieszkania, w którym wybuchł pożar oraz lokatorka mieszkania obok. Mężczyzna był przytomny, kobieta straciła przytomność - mówi Robert Strojny z wałbrzyskiej PSP.





oprac. ELW

Serdeczne podziękowanie za materiał zdjęciowy
fot. użyczone przez Michał Jabłoński
Wałbrzych Nasze Miasto - https://www.facebook.com/nasze.miasto.walbrzych/