Wielkim sukcesem zakończyła się zbiórka charytatywna na rzecz 7-letniej Nadii z Wałbrzycha - w 3 tygodnie uzbierano z okładem potrzebną ogromną kwotę bliską półtora miliona złotych. To dowiodło, że wałbrzyszanie jak chcą, to potrafią dokonywać cudów. Przypominamy, że na pomoc czekają jeszcze Bartuś, Klaudia, Stefek i Ignaś, Kamil, Antoś i Amelka - prosimy o udostępnianie!


Apel mamy Bartka

Pani Anna z Wałbrzycha prosi o pomoc dla małego Bartka - prowadzi zbiórkę na rehabilitację i wózek aktywny dla chłopca, który wymaga stałej opieki, niedawno jej mąż ciężko zachorował, ma niewielką rentę. Z potrzebnych 25 000 zł 30 osób wpłaciło na razie 1000 zł.

Opis zbiórki:


Mam na imię Bartuś, urodziłem się na Dzień Mamy 26.05.2011r. w 28 tygodniu ciąży z wagą 1 kg. Obecnie skończyłem 9 lat, mam stwierdzone czterokończynowe porażenie mózgowe z upośledzeniem rozwoju psychicznego, hipoplazję ciała modzelowatego, mutyzm, zaburzenia strefy emocjonalnej (zachowania agresywne), zmiany naczyniowopochodne w OUN, zaburzenia napięcia mięśniowego i inne problemy ze zdrowiem. Wymagam stałej, kompleksowej i indywidualnej rehabilitacji. Dodatkowo ze względu na brak komunikacji werbalnej kontakt ze mną jest znacząco ograniczony. Potrzebuje rehabilitacji z neurologopeda, zaś wózek aktywny pomógł by mi samodzielnie poruszać się po domu (odciążyłbym rodziców i nie musieliby mnie nosić). Wymagam całodobowej opieki, dlatego bardzo proszę o każdą wpłacona złotówkę na moją rehabilitację, a ja odwdzięczę się moim pięknym uśmiechem.

Link do zbiórki:

https://pomagam.pl/ap44c67e




Prośba pracowników wałbrzyskiego szpitala:


Apel rodziców Amelki

Amelka (z Jaworzyny Śląskiej) od urodzenia doświadcza wielu chorób i schorzeń: wrodzone zwichnięcie stawów biodrowych (leczona od urodzenia, w tym kilkukrotnie operowana, 4 tygodnie spędziła w szpitalu na wyciągu, wiele miesięcy unieruchomiona w gipsie oraz ortezach), martwica aseptyczna głowy kości udowej prawej, wodogłowie, zapalenie stawu międzykręgowego, przez co Amelka przestała chodzić przez pewien czas i była hospitalizowana, zaburzenia chodu, a także skrzywienie kręgosłupa.

Amelce stale grozi możliwość zwichnięcia i skręcenia stawów, dyskopatii, stóp płaskich, przepuklin po zabiegach operacyjnych. Stale musi być bardziej chroniona przed urazami. Rozwój psychoruchowy Amelki jest opóźniony, społeczny przebiega prawidłowo.

Pomimo prawidłowego wyniku badania w kierunku mukopolisacharydozy typu IV, istnieje podejrzenie zespołu dysmorficznego z zaburzeniem kostnym i elastopatią. Pod uwagę bierze się zespół Ehlersa i Danlosa lub rozległą grupę chorób nerwowo-mięśniowych (zlecono badanie w kierunku SMA) oraz chorób układu kostnego. Obecnie zakwalifikowano Amelkę do badania genetycznego, którego cena wynosi około 6 tysięcy złotych! Prosimy, pomóż nam!


Link do zbiórki:

https://www.siepomaga.pl/amelia-chodnicka


Komórki Nadii jadą do USA

Zbiórka dla Nadii, o której pisaliśmy wiele razy:  Wałbrzych: walka o życie Nadii - wszyscy tańczą i wpłacająOKAŻ SERCE NADII I ZOSTAŃ NA DZIEŃ STRAŻAKIEM SZCZAWNO-ZDRÓJ: POMÓŻ NADII, A OTRZYMASZ... WIEŻĘ ANNĘKoszykarz wychowanek Górnika prosi o wsparcie dla chorej siostry i ZAMÓW COŚ PYSZNEGO I WESPRZYJ WALKĘ O ŻYCIE NADII, okazała się wielkim sukcesem, zapewne właśnie dlatego, że włączyło się w nią wiele osób i środowisk organizując mnóstwo wydarzeń i akcji w "realu" i w sieci.

W ciągu trzech tygodni listopada zebrano 1 379 031,38 zł, czyli 105,4% kwoty potrzebnej na wyjazd na kosztowną terapię Car-T Cell do Stanów Zjednoczonych. Licytacje na profilach społecznościowych przyniosły tyle, że kwotę zbiórki można było zmniejszyć o 80 tys. zł. Samą zrzutkę wsparło 27 571 osób, nie mówiąc o licytacjach setek fantów i usług czy akcjach tanecznych.



Komunikat z Przylądka Nadziei:

Przepełnia nas szczęście, którego nie da się opisać! Zbiórka na przeprogramowanie  krwi naszej Nadii, w której pomagali nam przyjaciele z Siepomaga.pl, przekroczyła 100%. A to znaczy, że kolejna mała wojowniczka ma szansę raz na zawsze pokonać białaczkę dzięki terapii CAR-T! Nadia ma już pobrane komórki do przeprogramowania i teraz czeka je wycieczka do Stanów Zjednoczonych! Kiedy wrócą, znów zostaną podane pacjentce i będą bezbłędnie eliminować przeciwnika! Teraz już ostatnia prosta, żeby Nadia odzyskała zdrowie!

I podziękowania organizatorów:



Nasza zbiórka była wyjątkowa, na początku wydawała się wyjątkowo trudna. Wszystko zamknięte, brak możliwości organizacji eventów , a na portalach społecznościowych huczy od różnych strajków. Milion myśli, co zrobić, jak zrobić? Przecież musi być jakiś sposób, żeby się przebić. 
Wystarczyło parę dni, a Wy rozpędziliście maszynę i dowiedziała się o nas ogromna ilość ludzi. I to nie byle jakich! Ludzi z wielkimi sercami, dzięki którym zebraliśmy pieniądze w rekordowym tempie - bo tylko w 20 dni! To dzięki Wam i Waszemu zaangażowaniu Nadia ma szanse na życie... Dziękujemy! Jesteście niezwykli! Wierzymy, że dobro, które kierowaliście w naszą stronę, wróci do Was ze zdwojoną siłą!
Przed nami jeszcze długa droga po zdrowie, ale z taką drużyną nie ma rzeczy niemożliwych. Zostańcie z nami i trzymajcie kciuki za dalsze etapy leczenia, a my będziemy przesyłać Wam wieści z frontu.




Klaudia wciąż czeka na pomoc


Klaudia z Głuszycy urodziła się w 2011 roku jako zdrowa dziewczynka. Przez 9 lat była aktywna fizycznie i bardzo dobrze się uczyła. Nigdy też nie chorowała. Wszystko było dobrze, póki pewnego dnia nie zaczęła jej boleć noga. Została wysłana na badania, później konsultacje, a na końcu pojawiła się druzgocąca diagnoza – kostniakomięsniak, nowotwór złośliwy. Teraz trwa walka o zdrowie i życie dziewczynki. Obecnie Klaudia przebywa w klinice we Wrocławiu, gdzie podawana jest jej chemioterapia. Czeka ją operacja i wstawienie endoprotezy, jest to bardzo kosztowny zabieg. Rodzina i przyjaciele zwracają się z prośbą o wsparcie w leczeniu.



- Nie myślałam, że można się tak bać. Piszę te słowa i czuję, że zaczyna brakować mi tchu. Mieliśmy żyć długo i szczęśliwie. Mieliśmy wspólnie realizować plany i marzenia. Dzisiaj to wszystko nie ma żadnego znaczenia. Toczymy nierówną walkę z okrutnym przeciwnikiem i czasem! Klaudia była taka energiczna, pogodna. Nikt z nas nie mógł przeczuwać tragedii, jaka już za chwilę miała wedrzeć się do naszego życia. [...] Rozpoczęliśmy już walkę. Klaudia jest po pierwszej chemioterapii. Wykańczające leczenie to jednak dopiero początek. Czekają nas operacje, rehabilitacja i ogrom bólu, jednak wiem, że nie możemy się poddać! Niestety wiem też, że sami nie zdołamy wygrać. Dlatego dziś dzielę się naszą historią i błagam Cię o pomoc! - pisze mama dziewczynki. Jak dotąd zebrano 5829,50 zł.

Link do zbiórki:


https://www.siepomaga.pl/klaudia-szymanska




Kamil z Wałbrzycha również

- To wszystko zaczęło się od niewinnego bólu kolana, jeszcze wtedy byłam niemal pewna, że to nic poważnego. Ponieważ lekko spuchło, udaliśmy się do lekarza, który stwierdził wirusowe zapalenie stawów, ale dla pewności dał skierowanie na zrobienie zdjęcia. Jeszcze wtedy cały czas nie dopuszczałam do siebie myśli, że to coś tak poważnego, aż do tego dnia...
Po zobaczeniu zdjęcia chirurg od razu stwierdził, że to mięsak kościopochodny. Mój świat się zawalił... Już na następny dzień zjawiliśmy się w szpitalu, mając nadzieję, że to pomyłka, niestety, ale wszystkie badania potwierdziły tę koszmarną diagnozę. Walkę zaczęliśmy od chemioterapii, jednak już dziś wiemy, że koszty związane z leczeniem Kamila będą ogromne. Proszę o pomoc, w ratowaniu jego zdrowia i życia! - pisze mama 9-latka. Do tej pory uzbierano 10 969 zł.

Link do zbiórki:
https://www.siepomaga.pl/kamil-dlugosz



Stefek i Ignaś z Wałbrzycha też potrzebują naszego serca


O chłopcach pisaliśmy wcześniej: WAŁBRZYCH: BLIŹNIAKI PROSZĄ O POMOC W LECZENIU, Wałbrzych: Stefek i Ignaś proszą o pomoc . Stefek i Ignacy cierpią na mózgowe porażenie dziecięce. Jedyną szansą na poprawienie stanu ich zdrowia może być przeszczep komórek macierzystych i rehabilitacja po nim. Na razie podczas bieżącej zbiórki zebrano 258 142 zł, 83,39% kwoty potrzebnej na ten cel i na niezbędny sprzęt. Brakuje jeszcze około 51 000 zł, wpłaciło dotąd ponad 7000 osób, możemy być kolejnymi. Zostało 10 dni.

Link do zbiórki:

https://www.siepomaga.pl/stefanek-i-ignas

Wystarczy kilka złotych, a zebrać może się sporo.

- Ta zbiórka była inna, ale z chłopcami jest już bardzo źle... Stefek i Ignaś cierpią tak, jak nie powinno cierpieć żadne dziecko! Źle jest zwłaszcza ze Stefkiem, ból jest tak dotkliwy, że synek cały czas płacze. Operacja to jedyny ratunek - powinna odbyć się jak najszybciej! Przeciwbólowe lekarstwa przestają działać, a ja umieram ze strachu, czy zdążymy z ratunkiem? Proszę, jak tylko matka może prosić - pomóż nam! - pisze mama chłopców.



Antoś ze Świebodzic ma tylko 2 tygodnie

12 listopada 2020 roku przyszedł na świat Antoś. Waga urodzeniowa to 2900 gramów, mierzy około 50 centymetrów. Chłopczyk jest pod opieką specjalistów, a 19 listopada został poddany pierwszej operacji malutkiego serduszka w Polsce. Mamy ogromną nadzieję, że po zabiegu nie będzie komplikacji, a Antoś szybko będzie dochodził do sił.

- Początek życia mojego dziecka będzie walką. Wszystko przez skomplikowaną wadę serca HLHS (zespół hipoplazji lewego serca), która wpłynie na całą jego przyszłość. Czekają go co najmniej 3 operacje. Dlaczego co najmniej? Bo w takich przypadkach trudno cokolwiek przewidzieć i właściwie niczego nie można być pewnym. Dwie kolejne operacje mogą kosztować nawet 300 tysięcy złotych, w zależności od kursu walut. Dlaczego decydujemy się na niemiecką klinikę? Bo chcemy mieć gwarancję, że w momencie, kiedy dostaniemy sygnał o konieczności przeprowadzenia operacji, nie będziemy musieli czekać w kolejce. Proszę, pomóż mi zawalczyć o życie i zdrowie Antosia. - pisze mama chłopca. Na razie zebrano ponad 55 600 zł wpłaconych przez ponad 800 osób na operację serca w klinice w Munster. Zbiórka trwa do 31 grudnia.

Link do zbiórki:

https://www.siepomaga.pl/antos-serduszko




Amelka ze Strzegomia - potrzebna ogromna kwota

Amelka cierpi na rdzeniowy zanik mięśni. - Tę straszną diagnozę usłyszeliśmy dosłownie kilka dni temu! Nasza córeczka jest bardzo chora, bardziej niż mogliśmy sobie wyobrazić! Dla nas to ogromny szok, z którego do tej pory nie możemy się otrząsnąć! SMA – rdzeniowy zanik mięśni! Mutacja genetyczna niszczy nie tylko mięśnie odpowiedzialne za chodzenie czy siedzenie, ale także te najważniejsze, dzięki którym dziecko oddycha!

Rodzice dzieci chorych tak jak Amelka, często dowiadują się od razu, walczą o koszmarnie drogie leczenie od pierwszych chwil życia dziecka. My dołączamy do tego wyścigu teraz, kiedy Amelka ma już 1,5 roku i 10 kilogramów. Lekarze wszystkim dzieciom postawili warunek – do leczenia przystąpią tylko dzieci, które nie przekroczyły 13,5 kilograma! Kochani, ta zbiórka to wyścig z czasem i być może jedyna szansa dla naszej córeczki. Mamy 3,5 kilograma zapasu! Jeśli nasze dziecko przekroczy tę wagę, nie będzie już dla niej szans na leczenie genetyczne! Ta ogromna nadzieja przepadnie na zawsze! - piszą rodzice dziewczynki.

Jak dodają, jeżeli nie uda się uzbierać kwoty na terapię genową, środki będą wykorzystane na rehabilitację i zakup sprzętu. Terapia jest bardzo droga, dla dziewczynki założono zrzutkę na kwotę ponad 9 400 000 zł, do tej pory zebrano ponad 104 000 zł.

Link do zbiórki:


https://www.siepomaga.pl/amelka-sma

 


Pomoc otrzymała już Julia Kuczała, która w październiku poleciała do USA na terapię: WAŁBRZYCH: 18-LETNIA JULIA WALCZY Z GUZEM MÓZGU I PROSI O POMOC


Jeśli pominęliśmy jakieś dziecko z Wałbrzycha i okolic, które obecnie ma aktywną zbiórkę, prosimy o link.

Czytaj też:
WAŁBRZYCH: WALKA O ŻYCIE, POMÓŻMY NARZECZONEJ NASZEGO STRAŻAKA!

AGATA, HARCERKA Z WAŁBRZYCHA, CZEKA NA WASZE WSPARCIE


Opr. MS
Foto użyczone: siepomaga.pl, pomagam.pl